Korupcja w Urzędzie Miejskim w Gdańsku. Kolejne osoby usłyszały zarzuty

Szymon Zięba
Archiwum DB
Kolejne osoby usłyszały zarzuty w sprawie korupcji w Urzędzie Miasta w Gdańsku - poinformowała w piątek Prokuratura Apelacyjna w Gdańsku. To pokłosie zatrzymania dwóch urzędniczek, które za "pomoc" w przyznawaniu mieszkań miały przyjąć ponad pół miliona złotych łapówek.

- Łącznie w całej sprawie przedstawiono zarzuty 10 osobom. Dwie z nich to urzędniczki, które nadal są aresztowane, 3 osoby to pośrednicy, którzy działali między osobami załatwiającymi mieszkania a urzędniczkami - mówi prok. Mariusz Marciniak, rzecznik prasowy gdańskiej Prokuratury Apelacyjnej. - Te osoby powoływały się na wpływy w Urzędzie Miejskim i twierdziły, że mogą tam "załatwić" przydział mieszkania w zamian za korzyści majątkowe - dodaje. I wyjaśnia, że pośrednicy mieli pobierać część z łapówek "tytułem prowizji". - Resztę oddawali urzędniczkom. Ponadto ustalono 5 osób wręczających łapówki. Zostały zatrzymane przez policję na podstawie materiału, który uzyskało Centralne Biuro Śledcze.

Wobec piątki podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze w postaci dozoru policji, zakazu opuszczania kraju i poręczenia majątkowego.

Prokuratura nie zdradza, czy zatrzymani przyznają się do stawianych im zarzutów.

Funkcjonariusze podkreślają, że dla osób zamieszanych w aferę korupcyjną cały czas trwa wyścig z czasem. - Albo ktoś się zgłosi do policji lub prokuratury i skorzysta z klauzuli niekaralności, albo policja zgłosi się do osób, które łapówki wręczały. I wtedy nie będzie już statusu bezkarności - kwituje prokurator.

Katarzyna M. i Krystyna W., zatrzymane pod koniec sierpnia urzędniczki gdańskiego Urzędu Miejskiego, były zatrudnione w Referacie Lokalowym Wydziału Gospodarki Komunalnej.

Czytaj więcej na ten temat w sobotnio-niedzielnym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego"

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 18

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
czarus

powinno się jeszcze dobrać lisowi do d*** do to jego prawa i lewa reka która dopomaga w przekretavch

A
A .K

napewno mial hemoroidy ,ciezko byloby mu przyjac bolczyka.

G
Gdańszczanin

z tego powodu, czy też przeszedł nad tym do porządku dziennego? Ja na jego miejscu to... .

b
bbb

Moj kolego nie dal "dupci" i pewnie dlatego zostal bezdomnym(majac przed rewitalizacja mieszkanie,nie majac eksmisji).Zawdziecza to przedewszystkim kierownikowi
BOM-u w Nowym Porcie! Prawda panie N.?

J
Janusz.

Wszystko w tym wydaje mi się śmieszne . Czy wiecie ile mieszkań socjalnych przyznano za ,przepraszam, dupcię. Informacja dotyczy mieszkań w Letnicy. Ale to temat tabu.

s
sfrustrowana masa

koniec Po na Po morzu to... tylko kwestia czasu

M
Malwina

Trójmiasto jest niczym Palermo dla la Cosa Nostra. Nawiasem mówiąc, Lonyńczyk z MinFin jest w ustawicznym poszukiwaniu kasy. Gdyby jednak zaglądał częściej do Trójmiasta, to o tyleż rzadziej musiałby zwracać się o kredyty u lichwiarzy. Czego w Polsce akurat na tyle, ile wiernych na Jasnej Górze!

p
polo

funkcje podczas sprawowania władzy w Polsce.
Ale nie cieszmy się za wcześnie, słynny dywan Ryżego zmieści jeszcze setki
podobnych afer i aferek.
Wykrycie aferzystów wygląda mi nie na świadome działanie policji, ale na wojnę gangów.
Ktoś sypnął i kilka łbów poleci.

z
zulus

przykład idzie z góry.

N
Nairam

Tu podobnie jak w aferze Amber Gold za wszystko "odpowiedzialne" są
tylko dwie osoby - teraz taka już jest "moda"! A kto odpowiada, oczywiście Lisicki, który jednak nie "odpowiada". W tym urzędzie mało kto za coś na prawdę odpowiada. Warto wspomnieć przypadek jednego z ważnych urzędników, który rozbijał się służbowym samochodem przy załatwianiu prywatnych spraw a zwolniony został dopiero gdy ten samochód faktycznie rozbił i uciekł z miejsca wypadku, bo pewnie jeżdził na podwójnym gazie. Dopiero po tym ekstremalnym ekscesie Adamowicz go zwolnił. W przypadku przydziału mieszkań działo się podobnie - 3 lata temu była kontrola, która niczego się nie dopatrzyła,
pewnie też patrzyła z przymrużeniem oka. Urząd kierowany przez Adamowicza wymaga dobrego przewietrzenia co może mieć miejsce dopiero gdy ktoś inny zajmie stołek na którym Adamowicz stanowczo za długo siedzi.

j
ja też

niestety nie zawsze

K
Krol KiK

Kazdy obywatel PRL- bis Rudego Oszusta dostaju juz od urodzenia "dozywocie": do smierci ma pracowac na iluzoryczna emeryture (zlota rybka spelnia jedno zyczenie Slazaka. Chcialbym j.bac do konca zycia. Dobrze, ale w ktorej kopalni?), mieszkanie we frankach szwajcarskich tez do dozywotniego splacania, bo na 30 lat ( a niby Polak ma byc mobilny i isc za praca w swiat, kiedy zawiazal sie dozgonnie ze swoimi czterema scianami) Ale mozna tez pojsc na skroty. Sciezke przetarl Budyn Adamowicz. Majac zaspokojone potrzeby mieszkaniowe dostal granta (czytaj- swoja pierwsza lapowke w postaci mieszkania komunalnego, ktore zaraz wykupil za grosze). W slad "Lysego" poszli jego podwladni i podwladni podwladnych. Zaczelo sie totalne rozgrabianie komunalnego a wczesniej poniemiecko- pozydowskiego majatku przez "swojakow". Lysy Budyn wydal na to przyzwolenie dla niepoznaki przywolujac szlachetne cele, bo jak tu nie obdarzyc apartamentem w prestizowej dzielnicy partyjnej kolezanki, lumpiary z Letniewa Guzowskiej, ktora mieszkanko od reki sprzedala tak, ze sprzedala ciastko i miala ciastko. Jej ptasi przepity i zacpany mozg dopiero oswiecil wyrok sadu, ktory nie do konca jest spolegliwy, przekupny i dzialajacy na telefon Milewskiego. Budyn jest osobiscie odpowiedzialny za prawny galimatjas wymyslonych w UM Gdansk przepisow dopuszczajacych przekrety. Sam podobno skonczyl prawo co przynosi hanbe gdanskim prawnikom. Jesli nie wiedzial co podpisuje to jest idiota. Jesli wiedzial jest przestepca i kryminalista. Nalezy dobrac mu sie do d.py.

:)

Nie ma dziś nic o Jackowskim! To przeoczenie jakieś... chyba że redaktory zmądrzały. :)

a
a GDYNIA???

a GDYNIA???

.

udawały wobec innych petentów bardzo odpowiedzialne pracownice za powierzone zadania a swoje robiły.Napewno miały uznanie jako odpowiedzialne pracownice przez przełożonych więc każdy wierzył w ich uczciwą pracę. To skandal ,że nikt nie dopatrzył się wcześniej ,że oszustki pracują maja stanowiska są sasiedziałe i przylepione do stoła, Trzeba było dawno ich wystawić na bruk ,a na ich miejsce przyjąc młode osoby bez ciągotek korupcyjnych. W tych urzędach blerwy zasiedziałe pokazują kim są jakimi urzędniczkami ,a w środku to są oszustki ,miernoty i złodziejki. 2000,00zł zarobiają ,a za 8000,00 żyja dostatnio bo reszta to z oszustwa wpływa do portfela.

Dodaj ogłoszenie