Koronawirus we Francji: 135 euro za porzucenie maseczki ochronnej lub rękawiczek z plastiku

Kazimierz Sikorski
Kazimierz Sikorski
pixabay
Rząd Francji podwyższył do 135 euro karę za wyrzucanie gdzie popadnie masek ochronnych i plastikowych rekawiczek. W przyszłości kara wyniesie nawet 750 euro!

Francja będzie nakładać grzywny w wysokości 135 euro na tych, którzy wyrzucają plastikowe rękawiczki i maseczki na twarz gdzie popadnie, stwarzając zagrożenie zakażeniem innych osób.

W ten sposób władze chcą zlikwidować „brudny” nawyk Francji. Epidemia koronawirusa, jak mówi wielu, zamieniła Francuzów w „przestępców środowiskowych”.

ZOBACZ TEŻ INNE INFORMACJE O EPIDEMII KORONAWIRUSA SARS-CoV-2:

Obecnie grzywna za porzucanie wszelkiego rodzaju śmieci w miejscach publicznych wynosi 68 euro, ale rząd francuski postanowił ja podwoić. Są bowiem poważne obawy związane z rosnącą falą pozbywania się jednorazowego sprzętu ochronnego na ulicach miast i wsi - co stanowi poważne ryzyko zakażeń.

Wyższe grzywny, które mają zostać uchwalone dekretem w nadchodzących tygodniach, mogą zostać podwyższone do nawet 750 euro, jeśli tylko policja wystąpi z odpowiednim wnioskiem da sądu.

EPIDEMIA KORONAWIRUSA MINUTA PO MINUCIE. RELACJE NA ŻYWO:

Na początku epidemii okazało się, że we Francji były niepokojąco niskie zapasy maseczek ochronnych. Potem błyskawicznie nadrabiano braki i w pewnym momencie kraj został dosłownie zalany sprzętem ochronnym między innymi po zamówieniach w Chinach. Sprzęt dostarczano mostem powietrznych z Chin do Francji.

Władze Paryża wezwały rząd do podwyższenia kar, gdyż pojawiły się stosy porzuconych maseczek na ulicach stolicy.

- W czasach epidemii ten brak postaw obywatelskich jest nie do zniesienia i dodatkowo komplikuje pracę tych, którzy utrzymują czystość w mieście- zawarto w komunikacie magistratu.

Jean-David Abel, wiceprezes organizacji pozarządowej France Nature Environemment ostrzegł, że we Francji bardzo szybko narasta „przestępczość środowiskowa” i że państwo musi ją za wszelką cenę powstrzymać.

Brune Poirson, francuska minister ds. przemian ekologicznych, dodaje, że wyższe grzywny są niezbędne, jeśli kraj ma osiągnąć swoje cele. A jest nim stworzenie gospodarki o obiegu zamkniętym, w której maksymalna ilość odpadów jest poddawana recyklingowi. Minister dodała, że ​​wiele masek ostatecznie kończy się w morzu.

Francuskie organizacje pozarządowe i rząd ostrzegły też, że nagłe użycie milionów jednorazowych masek i rękawiczek nie może odwrócić dążenia Francji do wycofania z użytku plastiku jednorazowego użytku.

- Martwię się o zwrot wszystkiego, co jednorazowe – mówiła Poirson. Plastikowe lobby, które już w pewnym momencie wypchnęliśmy, teraz powraca. Mieszają oni odpady sanitarne, których można użyć tylko raz z plastikiem do pakowania pomidorów i cukinii.

CZYTAJ WIĘCEJ O SZCZEPIONCE I LECZENIU KORONAWIRUSA:

Francja ma tylko eksperymentalną fabrykę, której zadaniem jest recykling sprzętu ochronnego, takiego jak maski na twarz. Natomiast ogromna większość jest po prostu spalana.

Podobne problemy pojawiły się w Wielkiej Brytanii. Organizacja charytatywna Keep Britain Tidy donosi o alarmującym wzroście środków ochrony osobistej, które używane przez bardzo wielu ludzi są porzucane przede wszystkim na ulicach zamiast umieszczać je w koszu.

Poprawki do ustawy covidowej

Wideo

Materiał oryginalny: Koronawirus we Francji: 135 euro za porzucenie maseczki ochronnej lub rękawiczek z plastiku - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie