Koronawirus. Tczew: Pracownicy Flexa: fabryka powinna zostać zamknięta! Twierdzą, że nie są odpowiednio chronieni przed zakażeniem

Krystyna Paszkowska
Krystyna Paszkowska
Pracownicy tczewskiego Flexa są przerażeni tym, że muszą pracować z osobami, które mogły mieć kontakt z osobą zakażoną koronawirusem. Sanepid oraz szefostwo firmy twierdzą, że wszystkie osoby, które ustalono, jako mogące mieć kontakt z zakażoną koronawirusem, zostały objęte kwarantanną domową. Jeżeli ktoś nie zachowuje kwarantanny to należy ten fakt zgłosić do sanepidu i policji.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Odkąd w powiecie tczewskim potwierdzono pierwsze zakażenia koronawirusem w tczewskim Fleksie zawrzało. Pracownicy obawiają się o swoje bezpieczeństwo. Pojawiają się niepokojące wpisy, m.in. na forum internetowym www.gowork.pl

Pracownicy tczewskiego Fleksa o słabej ochronie przed zakażeniem

- Wszyscy jesteśmy narażani, my, pracownicy ochrony, ekipy sprzątające, kierowcy – pisze jeden z pracowników. - Wszyscy oczywiście mają nas w poważaniu, a jak coś się stanie, to kopną nam w cztery litery i nawet kuroniówki nie dostaniemy. (...) Gdzie jest mowa o bezpiecznej odległości, jaką mają pracownicy zachować. Przykładowo pracownicy ochrony, jak nas kontrolują bez maseczek i rękawic, to co mamy zrobić? Już nawet nie wkładam wszystkiego na tacę, bo się boję i tylko trzymam w ręku swoje rzeczy, bo nie będę po kimś dotykać tacy, na której ktoś inny wykładał swoje rzeczy. Małe niedopatrzenia, ale jednak jeśli mówimy o higienie to powinna być przestrzegana.

- Tak samo jak od nas chodzą osoby chore po zakładzie i zakatarzone. A zakład najchętniej odeśle na bezpłatny urlop, pomimo że mam wypracowany przez nadgodziny, które człowiek wyrabia. O L4 zapomnij, bo ludzie z góry patrzą krzywo i nie przedłuży firma umowy, bo nie jesteś wydajnym pracownikiem - czytamy.
Pracownicy Fleksa narzekają, że nikt z nimi nie rozmawia, mają pracować i tyle. Chociaż przyznają, że płyny do odkażania są dostępne, dwa razy mierzona jest temperatura każdego z nich.

- Śmiech na sali tą firmą – pisze inny z zatrudnionych. - Jak wszyscy wiemy świat walczy z epidemią. Są już potwierdzenia zachorowań z województwa pomorskiego. A co robi firma, w której pracuje powyżej 1000 pracowników. Otwiera drzwi żebyśmy klamek nie dotykali. Owszem mierzą temperaturę, dają środki dezynfekujące. Ale co to da jak na terenie firmy pojawi się osoba z wirusem. Pójdzie to lawinowo.

Pracownicy tczewskiego Flexa: fabryka powinna zostać zamknięta

- W obecnej sytuacji fabryka powinna zostać zamknięta i przeczekać ten okres. Ludzie boją się, ponieważ nie wiesz, czy nie przyniesiesz jakiegoś syfu do domu. A pytając się przełożonych co w sytuacjach gdyby.... Oni nie wiedzą, bo tym zajmuje się sztab kryzysowy. Jak pracownik ma się nie bać. Chodzą słuchy, że przy potwierdzonym przypadku z firmy mają zamknąć fabrykę razem z ludźmi... co to ma być.

- Żeby chociaż zachowali zasady higieny pracy... To człowiek nic by nie robił... Ale jeśli pracodawca ma w poważaniu zdrowie pracowników (...) Są tu tacy co się obijają, i są tu tacy co pracują ciężko mając obok siebie dzieci, osoby starsze. Już druga osoba w Tczewie jest zarażona. (...) Każdy chce chodzić do pracy zdrowym i wyjść z pracy zdrowym i żeby najbliżsi też byli zdrowi. Swego czasu przed tą cała aferą ludzie na antybiotykach zapierniczali (...). Tylko kasa wydana w aptece i na witaminy! Nie tylko dla siebie ale dla członków rodziny również! - podzielił się swoją opinią inny z pracowników.

Również bezpośrednio do naszej redakcji zwrócili się pracownicy tego zakładu. - Jestem pracownikiem Flextronics – pisze jeden z nich. - We Flexie pracują osoby, które miały kontakt z instruktorką fitness i chodziły do niej na zajęcia. Tego samego dnia, gdy się okazało, że wyniki instruktorki są pozytywne, pracownik został odesłany do domu z powodu wysokiej temperatury. Było to w poniedziałek, na pierwszej zmianie, przed godziną 14. Cały czas pracują wśród nas osoby, które miały kontakt z instruktorką, w wyniku czego zarażamy się nie tylko my, ale osoby z innych działów, jak i pracownicy ochrony, wśród których są osoby na zwolnieniu lekarskim.

Skoro ma nas gdzieś firma, to może wy coś zdziałacie. Ludzie się boją iść na zwolnienie lekarskie. Najlepiej dla firmy jest żeby człowiek latał po hali zakatarzony i ze stanem podgorączkowym i zarażał innych... Niż był zdrowym i wydajnym pracownikiem. To co się dzieje w tej firmie przekracza wszelkie granice.

Co na sytuację we Flexie mówią zarządzający firmą oraz sanepid.

- Jesteśmy świadomi sytuacji i podjęliśmy wszelkie środki ostrożności, aby zapewnić naszym pracownikom bezpieczeństwo i ochronę zdrowia – mówi Stanisław Motylski, dyr. ds. rozwoju firmy. - W przypadku podejrzenia zakażenia, stosujemy się do ścisłego protokołu i wskazówek Ministerstwa Zdrowia i Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej, aby zapewnić natychmiastowe podjęcie wszelkich niezbędnych środków, w tym izolacji, badań i kwarantanny. Powołaliśmy również wewnątrz naszej firmy odpowiednie zespoły, które proaktywnie identyfikują, zgłaszają i podejmują dodatkowe działania. Dzięki temu zapewniamy bezpieczeństwo naszym współpracownikom oraz możemy odpowiednio dostosowywać się do okoliczności.

O zagrożenie zakażenia koronawirusem zapytaliśmy również Powiatową Stację Sanitarno–Epidemiologiczną w Tczewie. - W przedmiotowej sprawie przeprowadzono dochodzenie epidemiologiczne, kwarantanną objęto osoby ustalone w wywiadzie – wyjaśnia Karolina Bożek, rzeczniczka tczewskiego sanepidu. - Wywiad epidemiologiczny prowadzono we współpracy z przedstawicielem zakładu Flextronics International Poland Sp. z o.o., który informował pracowników zakładu o zaistniałej sytuacji i instruował, jakie kroki należy podjąć. Jeżeli istnieje podejrzenie, że osoby objęte kwarantanną nie przestrzegają jej zasad, fakt ten należy zgłosić do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Tczewie lub do Policji.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie