Koronawirus. Targowiska na Pomorzu wracają do życia. Zasady bezpieczeństwa nadal obowiązują [ZDJĘCIA]

Anna Szade
Anna Szade
Pogoda sprzyja handlowaniu pod chmurką, dlatego część włodarzy na Pomorzu zdecydowała, że otworzy targowiska. To ukłon w stronę kupców, by mogli sprzedawać nowalijki i wiosenne kwiaty. Obowiązują jednak rygory sanitarne, i to zarówno handlowców, jak i klientów.

Tam, gdzie można robić zakupy, obowiązują zaostrzone środki bezpieczeństwa. Sprzedawcy noszą maseczki ochronne, niektórzy także przyłbice, i rękawiczki. Klienci również zasłaniają twarze. Nad tym, jak przebiega handel, czasem czuwają służby porządkowe.

Oto zasady obowiązujące na targowiskach:

  • w przypadku handlu na straganie lub targowisku mogą przebywać w tym samym czasie 3 osoby na jedno miejsce prowadzenia sprzedaży z wyłączeniem osób stanowiących obsługę straganów

  • stoiska handlowe muszą być rozstawione co najmniej 3 metry od siebie

  • odległość pomiędzy klientami a kupcami musi wynosić 2 metry

  • osoby przebywające na placu targowym mają obowiązek zakrywać twarz maseczką ochronną, chustą lub innym zabezpieczeniem oraz zakładać rękawice jednorazowe

  • nie należy dotykać towaru

  • szybkie zakupy i wcześniej przygotowana ich lista z pewnością również zmniejszą ryzyko zakażenia

W regionie część targowisk jest czynna non stop, bez względu na epidemię. Inne były zamknięte i ponownie otwarte wraz z powrotem do „nowej normalności”, jak rząd nazywa pierwsze decyzje o znoszeniu ograniczeń związanych z COVID-19. Sprawdziliśmy, jak jest obecnie.

Malbork

Od połowy marca handel pod chmurką odbywał się tylko na prywatnej części targowiska. Na miejskim rynku obowiązywał zakaz wydany przez włodarza, który powoływał się na wytyczne Sanepidu. W końcu cofnął swoją decyzję.

- Skoro inni "schodzą" z obostrzeniami, to i my z niektórych rezygnujemy - tłumaczy Marek Charzewski, burmistrz Malborka.

Od kilku tygodni o wznowienie handlu apelowali drobni przedsiębiorcy. We wtorek (21 kwietnia) na drodze prowadzącej przez targowisko pojawili się handlujący m.in. warzywami i kwiatami. Przyjechali np. spod Kwidzyna, z Gniewa, Sztumu czy Starego Targu.

- W całej okolicy targowiska są pozamykane. Dobrze, że malborskie zostało otwarte. Szkoda, że dopiero teraz, ale lepiej późno niż wcale. Powinno się pootwierać wszystkie targowiska. Niech pan tylko dobrze napisze. My chcemy normalnie żyć - powiedziała nam jedna z handlujących pań.

Czytaj także

Gdańsk

Gdańskie targowiska funkcjonują bez większych zmian. Na Zielonym Rynku na Przymorzu można zauważyć mniejszą ilość stoisk handlowych, jednak targowisko funkcjonuje w normalnym wymiarze czasowym. Na swoich stanowiskach pozostali zwłaszcza handlujący produktami spożywczymi czy chemią gospodarczą. 

- Dochowujemy wszelkich przepisów sanitarnych i regulacji nałożonych przez rządzących. Na każdej bramie mamy punkty, gdzie można zdezynfekować ręce i wziąć rękawiczki - mówi Waldemar Walczak, wiceprezes spółki Zielony Rynek.

O bezpieczeństwo klientów dbają też zarządzający targowiskiem w Gdańsku-Wrzeszczu. Kupujący przed wejściem są wyposażani w niezbędne elementy ochrony.

- Każdej osobie są rozdawane rękawiczki, a przy wejściu następuje dezynfekcja rąk przy pomocy płynu - powiedziała pani Beata, klientka targowiska.

Gdynia

Mieszkańcy Gdyni w normalnym zakresie mogą korzystać z oferty Hal Targowych znajdujących się przy ul. Wójta Radtkego. Co ciekawe, niektórzy kupcy proponują również dowóz towarów do domu, dotyczy to jednak wyłącznie produktów żywnościowych. Lista sprzedawców oferujących taką usługę jest dostępna na stronie internetowej targowiska.

Okolica jest monitorowana przez miejskich funkcjonariuszy, jednak do tej pory nie było problemu z zachowaniem wymaganego dystansu czy stosowania środków dezynfekcyjnych. 

- Mieszkańcy Gdyni dostosowali się do obowiązujących regulacji. Nie otrzymaliśmy żadnych zgłoszeń dotyczących Hal Targowych, a nasze patrole nie musiały interweniować  - powiedział Leonard Wawrzyniak, rzecznik Straży Miejskiej w Gdyni.

Czytaj także

Powiat sztumski

Główne miasta powiatu sztumskiego: targowisko w Sztumie (to bardziej hala targowa, nie ma tu otwartego "rynku") jest stale czynne. Natomiast otwarte targowisko w Dzierzgoniu wznawia pracę od najbliższej soboty (25 kwietnia 2020 r.)

Powiat sławieński

W Darłowie targowisko miejskie funkcjonuje zgodnie z wszystkimi obostrzeniami dla tych miejsc. Zostało otworzone ponad tydzień temu. Zaś w Sławnie jest zamknięte do odwołania. W tutejszym magistracie usłyszeliśmy, że targowisko sławieńskie jest o sporej powierzchni oraz o dużym zagęszczeniu handlujących oraz, że na otwartej przestrzeni. Oceniono więc, że ryzyko zainfekowania się jest duże i też podkreślono, że targ w Sławnie cieszył się bardzo dużą popularnością.

- Ciężko by było zapanować na takiej przestrzeni nad tym, aby osoby na targowisku na przykład nie grupowały się - komentuje Krzysztof Frankenstein, burmistrz Sławna.

Powiat tczewski

W Tczewie na razie targowiska pozostają zamknięte.

- Rozważamy otwarcie targowisk, ale dopiero wówczas, gdy sytuacja związana z zagrożeniem epidemicznym ulegnie wyraźnej poprawie - mówi Przemysław Boleski, dyrektor Zakładu Usług Komunalnych w Tczewie, zarządzający miejskimi targowiskami. - Jeżeli liczba nowych zakażeń będzie sukcesywnie spadała, a na naszym terenie nie będzie nowych pozytywnych testów, wówczas, według zapewnień prezydenta Tczewa, powrócimy do tematu.

Nieco inaczej wygląda sytuacja w Pelplinie. Co prawda targowisko nie jest czynne jak dawniej, ale chociaż w okrojonym zakresie zostało udostępnione mieszkańcom. Na targowisku handlować można jedynie produktami rolno-spożywczymi, przy czym jest ono udostępnione dla rodzimych producentów. Wszystkich korzystających z targowiska obowiązują konkretne zasady: odstęp między ludźmi 2m, obowiązkowe maseczki, rękawiczki oraz korzystanie ze stanowisk z płynem do dezynfekcji.

Czytaj także

Powiat bytowski

Targowiska samorządowe w powiecie bytowskim urządzone są w Trzebielinie, Miastku i Tuchomiu. Samorządowcy nie wprowadzali żadnych ograniczeń. Ze względu na pandemię koronawirusa, brakowało handlujących, ale też osób zainteresowanych kupowaniem.

- Jeszcze przed pandemią z ośmiu boksów mieliśmy wynajęte cztery. Po ogłoszeniu zaleceń rządowych dotyczących niegrupowania się, tymczasowo zrezygnowała osoba handlująca rybami – mówi Jerzy Dolny, dyrektor Zarządu Mienia Komunalnego w Miastku.

Pruszcz Gdański

Rynek w Pruszczu Gdańskim przy ul. Krótkiej działa cały czas. Wprawdzie tylko w niewielkim procencie swoich możliwości, ale otwartych jest kilka warzywniaków, sklep rybny, spożywczy i ogrodniczy. Od kilku dni także kilka stanowisk odzieżowych. 

- W ostatnim czasie trochę zwiększyła nam się liczba handlujących, ale nie liczba kupujących. Tych nadal jest mało, można ich policzyć na palcach  - mówi Filip Jarosz, zarządca miejskiego targowiska. - Ekonomicznie ten powrót nie jest uzasadniony, ale ludzie są zmuszeni do otwarcia punktów, bo przecież z czegoś muszą żyć.  Robimy wszystko, co możemy, by było bezpiecznie na naszym targowisku. W każdym sklepiku jest dozownik z płynem dezynfekującym, na drzwiach są kartki z informacjami, ile osób może w środku przebywać. Uważamy, że jest tu bezpieczniej niż w jakimś supermarkecie. 

Czytaj także

Rumia

Popularny „Rëmsczi Rënk” przy ul. Dębogórskiej w Rumi nie był zamykany ze względu na epidemię. Rumskie targowisko, zanim rząd wprowadził obostrzenia, już wcześniej przygotowało przepisy dotyczące zachowania bezpieczeństwa w dobie epidemii koronawirusa. Wprawdzie targowisko działa od poniedziałku do soboty, to newralgicznymi dniami są środa i czwartek, czyli dni targowe. Właściciele targowiska starają się, aby nie było tłoku. Klienci wpuszczani są wahadłowo.

- Klienci dbają o odstępy, handlowcy zapoznali się z nowym na czas epidemii regulaminem. Towary niepakowane są zabezpieczone przed bezpośrednim kontaktem z klientem, stoiska zostały zaopatrzone w kartki „prosimy podchodzić pojedynczo – informują właściciele targowiska.

Nowy Dwór Gdański

Jacek Michalski, burmistrz Nowego Dworu Gdańskiego, powiedział, że nowodworskie targowisko planowo ma zostać otwarte w najbliższy poniedziałek (27 kwietnia 2020 r.). Jednak będą mogli na nim handlować jedynie sprzedawcy detalicznych artykułów spożywczych. Targowisko zostało zamknięte 20 marca.

Starogard Gdański

Choć starogardzkie targowisko działa z pewnymi ograniczeniami, to klienci nadal chętnie przychodzą tu zrobić zakupy. Na straganach są dostępne warzywa, owoce, ryby, kwiaty oraz sadzonki.

Od 17 kwietnia targ został ponownie otwarty, ale tylko w zakresie handlu żywnością.

– Liczymy na odpowiedzialność i rozsądek starogardzian, dlatego postanowiliśmy ponownie otworzyć targowisko miejskie. Handlować można tylko produktami rolno-spożywczymi z zachowaniem bezpiecznej odległości pomiędzy stoiskami. Na targowisku, podobnie jak w sklepach, w godz. 10 – 12 zakupy będą mogły robić tylko osoby powyżej 65 roku życia – informuje Tadeusz Błędzki, zastępca prezydenta miasta ds. techniczno-inwestycyjnych.

Czytaj także

Wejherowo

Od najbliższego piątku (24 kwietnia 2020 r.) dla rolników i swoich klientów ponownie otwiera się targowisko „Naj Renk” w Wejherowie przy ul. Przemysłowej.

– Oczywiście, z zachowaniem zasad bezpieczeństwa i higieny. Czyli m.in. zachowaniem odpowiedniego odstępu czy zakrywaniem twarzy – informuje Henryk Pionk, właściciel targowiska. Targowisko czynne będzie w piątek w godz. 7-10.

Powiat kwidzyński

W związku z panującą epidemią koronawirusa, prabuckie targowisko zostało zamknięte w drugiej połowie marca. Decyzją burmistrza, od 18 kwietnia 2020 r., handel na targowisku w Prabutach zostanie wznowiony.

- Nie możemy pozbawiać ludzi możliwości kupna sadzonek na działkę, jednak wciąż musimy pamiętać o zasadach bezpieczeństwa - mówi Marek Szulc.

W Kwidzynie sytuacja się nie zmienia. Jak informują urzędnicy, przyglądają się sytuacji, ale są konsekwentni w realizowaniu hasła „Zostań w domu”.

- Rozumiemy, że zamknięte targowisko stanowi problem, ale tu chodzi o bezpieczeństwo mieszkańców. Dlatego promujemy tak zwane wirtualne targowisko - mówi Jan Kozłowski z UM Kwidzyn.

To oddolna inicjatywa, dzięki której sprzedawcy mogli przenieść swoją ofertę do internetu.

Czytaj także

Sierakowice

Całkowity zakaz handlu na targowisku w Sierakowicach wprowadzono 13 marca, zaraz po ogłoszeniu przez władze centralne stanu zagrożenia epidemicznego. Pomimo stopniowego odmrażania gospodarki, na ten moment pozostaje ono zamknięte.

- Na razie targowisko jest zamknięte. Będziemy się jeszcze przyglądali wprowadzanym przepisom, aby wszystko odpowiednio zabezpieczyć. Żeby było bezpiecznie zarówno dla sprzedających, jak i kupujących. W tej chwili jeszcze nie ma takich możliwości, abyśmy to mogli zorganizować bezpiecznie - mówi Zbigniew Fularczyk, zastępca wójta gminy Sierakowice. - Będziemy się starali jakoś je sukcesywnie otwierać, ale na dzień dzisiejszy targowisko pozostaje zamknięte.

Czytaj także

Gminne targowisko w Sierakowicach to jedno z najpopularniejszych tego typu miejsc w regionie. Co weekend bardzo wiele osób je odwiedzało, stąd jeszcze na początku marca niektórzy mieli wątpliwości, czy takie miejsce powinno pozostać otwarte w obliczu ryzyka zakażenia koronawirusem oraz informacji o odwoływanych wydarzeniach.

Polskie jabłka najdroższe w Unii.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie