Koronawirus na Pomorzu. Policjant z KPP w Pruszczu Gdańskim zakażony koronawirusem. Sanepid ustala osoby, z którymi miał kontakt

Danuta Strzelecka
Danuta Strzelecka
Koronawirus na Pomorzu. Jak podaje Ministerstwo Zdrowia na Pomorzu jest obecnie 8 osób zakażonych koronawirusem. Wśród nich policjant z KPP w Pruszczu Gdańskim. Prowadzone są intensywne działania Sanepidu określające osoby, z którymi miał kontakt.

Informację o zakażonym policjancie z Komendy Powiatowej Policji w Pruszczu Gdańskim potwierdził we wtorek, 17 marca, oficer prasowy pruszczańskiej policji.

- Mamy potwierdzenie, że jeden z naszych policjantów jest zarażony koronawirusem - mówi st. sierż. Karol Kościuk, oficer prasowy KPP w Pruszczu Gdańskim. - Na tę chwilę Sanepid prowadzi postępowanie, które ma określić liczbę osób, które miały z nim kontakt, dla których mógłby stanowić zagrożenie.

Policjant uspokaja, komenda nie ulega zamknięciu.

- Komenda w Pruszczu, jak i jednostki podległe, pracują tak jak do tej pory, w sposób ciągły - dodaje rzecznik pruszczańskiej policji. - Jednocześnie ponawiamy prośbę o ograniczenie wizyt w komendzie. Prosimy o kontakt drogą telefoniczną lub mejlową.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

FLESZ: Od 1 kwietnia do sklepu wejdziesz tylko w rękawiczkach

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
17 marca, 19:32, Gość:

Pani redaktor czy nie warto dla spokojności podać informacje ze ten przypadek jest z ogniska pszczolkowego. Niech ludzie wiedza że wirus nie przychodzi sam do domu, że ktoś musi mieć styczność z osobą zararzona. To takie proste. Nie sensacja ale informacja przede wszystkim! Nie wszyscy potrafią kojarzyć fakty. Cała gmina pszczółki ja Pani dostrzegła żyje w strachu. Władz gminy z pseudo wójtem nie widać, nie słuchać, nie czuć.

Może warto zapytać jak strategie w gminie opracowali radni, wójt?

Jak zorganizowali pomoc dla najbardziej potrzebujących, starszych, niepełnosprawnych. Otóż rządnych ruchów z UG Pszczółki nie widać!

Jesteśmy na razie jedyna gmina w pomorskim z tyloma zakarzeniami.

I chyba z jedyna pozostawieni sami sobie! Co robi wójt aby uspokoić wrogie nastroje w stosunku do tych kobiet które mają kotonowirusa. Czekamy aż jakiś inaczej myślący zrobi im krzywdę. Słowna i w postaci hejtu już doświadczają.

GDZIE SA WŁADZE GMINY PSZCZÓŁKI?!!!

To, że ryzyko zarażenia w KPP wyszło od tych pań jest wysokie. Partner tej pani jest policjantem. Prawdopodobnie mógł już zarazić swojego partnera z patrolu, a ten swoją rodzinę. Pół Tczewa i okolice siedzą jak na szpilkach bo to dziadowstwo już się rozniosło wśród ludzi.

Tak to jest, gdy niestety nie słucha się zaleceń, może to nie były zakazy, czy nakazy rządu, ale zalecenia, żeby powracający z zagranicy siedzieli w domu na d....e bo epidemia jest już w bliskich krajach sąsiednich. Trzeba było po prostu... no trudno pieniądze by przepadły, ale zdrowie zostało, a tak....

O ile mi wiadomo wójt nie podróżował za granicę i nie od niego wyszło zarażenie, a ludzie teraz nie wiadomo czemu obwiniają go sytuację tych pań. Wójt nie może oddelegować policjantów do osobistej ochrony tych pań. Zresztą w obecnej sytuacji nie wiadomo czy delegowanie tam policjantów byłoby rozsądne zważywszy na nastroje w KPP w Pruszczu, a także na to że niestety, ale one i ich najbliźsi zarażają innych...

G
Gość
17 marca, 19:32, Gość:

Pani redaktor czy nie warto dla spokojności podać informacje ze ten przypadek jest z ogniska pszczolkowego. Niech ludzie wiedza że wirus nie przychodzi sam do domu, że ktoś musi mieć styczność z osobą zararzona. To takie proste. Nie sensacja ale informacja przede wszystkim! Nie wszyscy potrafią kojarzyć fakty. Cała gmina pszczółki ja Pani dostrzegła żyje w strachu. Władz gminy z pseudo wójtem nie widać, nie słuchać, nie czuć.

Może warto zapytać jak strategie w gminie opracowali radni, wójt?

Jak zorganizowali pomoc dla najbardziej potrzebujących, starszych, niepełnosprawnych. Otóż rządnych ruchów z UG Pszczółki nie widać!

Jesteśmy na razie jedyna gmina w pomorskim z tyloma zakarzeniami.

I chyba z jedyna pozostawieni sami sobie! Co robi wójt aby uspokoić wrogie nastroje w stosunku do tych kobiet które mają kotonowirusa. Czekamy aż jakiś inaczej myślący zrobi im krzywdę. Słowna i w postaci hejtu już doświadczają.

GDZIE SA WŁADZE GMINY PSZCZÓŁKI?!!!

Podbijam, policjant zaraził się od dziewczyny z Pszczółek????

G
Gość

Pani redaktor czy nie warto dla spokojności podać informacje ze ten przypadek jest z ogniska pszczolkowego. Niech ludzie wiedza że wirus nie przychodzi sam do domu, że ktoś musi mieć styczność z osobą zararzona. To takie proste. Nie sensacja ale informacja przede wszystkim! Nie wszyscy potrafią kojarzyć fakty. Cała gmina pszczółki ja Pani dostrzegła żyje w strachu. Władz gminy z pseudo wójtem nie widać, nie słuchać, nie czuć.

Może warto zapytać jak strategie w gminie opracowali radni, wójt?

Jak zorganizowali pomoc dla najbardziej potrzebujących, starszych, niepełnosprawnych. Otóż rządnych ruchów z UG Pszczółki nie widać!

Jesteśmy na razie jedyna gmina w pomorskim z tyloma zakarzeniami.

I chyba z jedyna pozostawieni sami sobie! Co robi wójt aby uspokoić wrogie nastroje w stosunku do tych kobiet które mają kotonowirusa. Czekamy aż jakiś inaczej myślący zrobi im krzywdę. Słowna i w postaci hejtu już doświadczają.

GDZIE SA WŁADZE GMINY PSZCZÓŁKI?!!!

Dodaj ogłoszenie