Kontrowersyjny pomysł władz Gdyni, dotyczący zabudowy terenu po dawnej giełdzie towarowej w Gdyni. Stanąć mają tam siedmiopiętrowe budynki

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Teren dawnej giełdy towarowej przy ul. Rdestowej został zrównany z ziemią. W przyszłości powstać ma na nim osiedle mieszkaniowe. sz
Wysokie nawet na siedem pięter budynki powstać mają w przyszłości na terenie byłej giełdy towarowej przy ul. Rdestowej w Gdyni Dąbrowie. Nie podoba się to okolicznym mieszkańcom i opozycyjnym radnym miasta. Jednak ich uwagi, zgłaszane do przegłosowanego już planu zagospodarowania dla tego obszaru, nie zostały uwzględnione.

Na kwestii samej wysokości zabudowy kontrowersje zresztą się nie skończyły. Mieszkańcom ul. Rdestowej nie w smak jest też pomysł poprowadzenia w przyszłości niedaleko ich domów linii kolejowej. Także tych zapisów nie udało się jednak usunąć z dokumentu.

Ireneusz Bekisz, radny Koalicji Obywatelskiej i prezes Młodzieżowej Spółdzielni Mieszkaniowej na Dąbrowie, zaznaczył, że zaaprobowany głosami Samorządności plan jest bardzo kontrowersyjny. W związku z niektórymi jego zapisami na konsultacje społeczne, dotyczące tego dokumentu, pofatygowało się kilkadziesiąt osób. Atmosfera podczas tego spotkania była nerwowa. Przeszło stu mieszkańców podpisało się następnie pod propozycją zmian w planie.

- Spór dotyczył głównie dwóch punktów, przebiegu trasy kolejowej, która w przyszłości poprowadzona ma być 15 metrów od okien i cztery metry od ogrodzenia mieszkańców Leśnego Zakątka, a także dopuszczenia na terenie dawnej giełdy siedmiopiętrowej dominanty - mówi Ireneusz Bekisz.

Zauważył on, że innych, tak wysokich budowli w okolicy nie ma. Jedyny, siedmiopiętrowy budynek na Dąbrowie według słów Ireneusza Bekisza powstał w znacznej odległości od terenu dawnej giełdy, przy ul. Gorczycowej. Było to też dawno, 15 lat temu. Sąsiadujące z dawną giełdą towarową budynki Leśnego Zakątka liczą zaledwie po cztery piętra. Dlatego okoliczni mieszkańcy apelowali o zrezygnowanie z tak wysokiej i intensywnej zabudowy w okolicy. Ich zdaniem może to nie tylko negatywnie wpłynąć na krajobraz, ale także spowodować inne uciążliwości, m.in. korki.

Gorąca dyskusja wokół planu wywiązała się kolejny raz podczas sesji Rady Miasta Gdyni, kiedy dokument był głosowany.

- Stawianie dominanty jest dla mnie niezrozumiałe - argumentował Ireneusz Bekisz. - Dlaczego tam ma być siedem pięter, a nie taka wysokość, jak na całej Dąbrowie? Odrzućmy ten pomysł, aby znowu nie pisano, że miasto Gdynia jest tylko na usługach deweloperów.

W odniesieniu do drugiego z kontrowersyjnych zapisów, poprowadzenia trasy kolejowej nieopodal domów, Ireneusz Bekisz uważa, że realizacja tego planu wiązała będzie się w przyszłości nie tylko z wielkimi uciążliwościami dla mieszkańców dwóch budynków przy ul. Rdestowej, głównie hałasem. Spowoduje też potężną wycinkę lasu na obszarze o długości co najmniej 300 metrów i szerokości 20 metrów.

- Wystarczyło tylko przesunąć projektowaną trasę w stronę ul. Rdestowej i planowanej ul. Nowaka-Jeziorańskiego, a kontrowersji, sporów i problemów by nie było - podsumowuje Ireneusz Bekisz.

Podobnego zdania jest Marek Dudziński (Prawo i Sprawiedliwość).

- Byłem na spotkaniu z mieszkańcami, dotyczącym tego planu – mówi radny PiS. - Atmosfera była, delikatnie mówiąc, gorąca. Zarówno wysokość budynków, jak i bliskość planowanego transportu szynowego od zabudowań budzi poważne zastrzeżenia.

Przedstawiciele PiS próbowali namówić rządzącą miastem Samorządność do ograniczenia zabudowy do pięciu pięter i zrezygnowania z dominanty. Apele te nie dały jednak żadnych rezultatów. Lechosław Dzierżak (Samorządność), pomysłodawca niektórych rozwiązań w planie, jak poprowadzenie linii kolejowej, stwierdził, że ta trasa jest jedynie alternatywnym rozwiązaniem dla jej przebiegu, który już wcześniej zapisany został w studium kierunków i uwarunkowań zagospodarowania przestrzennego Gdyni. Są jej dwa warianty i dziś nie wiadomo, który w przyszłości będzie realizowany. Dodał on, że jeżeli linia kolejowa będzie przebiegać blisko zabudowań, ma być obsługiwana przez lekki i cichy środek transportu, żeby nie powodować uciążliwości dla mieszkańców, a poprawić ich jakość życia.

- Nie będzie tą trasą wożony węgiel do portu, jak to twierdzono podczas konsultacji – mówi Lechosław Dzierżak. - Będzie to raczej szynobus, kolejka magnetyczna. Coś lekkiego, szybkiego, przyjaznego mieszkańcom.

Dzierżak nie zgadza się też z argumentami Ireneusza Bekisza i lokatorów domów z Leśnego Zakątka, że zabudowa, która powstanie w miejsce dawnej giełdy towarowej, będzie zbyt wysoka. Twierdzi, że na Dąbrowie już dziś stoi więcej równie okazałych budynków, niż tylko ten przy ul. Gorczycowej, wskazywany przez radnego Koalicji Obywatelskiej.

- Chętnie zabrałbym pana na spacer po Dąbrowie i pokazał nawet na terenie pana spółdzielni wyższe budynki, niż czteropiętrowe – zwrócił się z propozycją do Ireneusza Bekisza Lechosław Dzierżak.

Marika Domozych (Samorządność), przewodnicząca komisji planowania przestrzennego i strategii Rady Miasta Gdyni, zauważyła, że kwestionowana przez mieszkańców i radnych opozycji linia kolejowa może ewentualnie powstać najwcześniej za kilkanaście, jeśli nie za kilkadziesiąt lat.

- Nie ma w tej chwili rozpoczętych żadnych działań inwestycyjnych – mówi Marika Domozych.

- Nie rozumiem, po co rozpatrywane są dwa warianty dla tej linii kolejowej – odpowiedział na takie argumenty Ireneusz Bekisz. - Może jeszcze wymyślimy trzeci? Albo też zbudujemy przy okazji wzorem Barcelony kolejkę linową na pobliską Górę Donas, najwyższe wzniesienie w Gdyni? Trzeba po prostu wybrać jeden wariant, najbardziej korzystny dla mieszkańców.

Realizacji pomysłów, zapisanych w planie, obawiają się głównie lokatorzy domów przy ul. Rdestowej.

- Siedmiopiętrowe budynki tuż koło lasu to lekka przesada – mówi pan Michał, jeden z nich. - Na skutek tak intensywnej zabudowy wprowadzi się tam w przyszłości mnóstwo osób. Skala tego nowego osiedla mieszkaniowego spowoduje, że pobliskie drogi z pewnością się przytkają. Degradacji ulec może też okoliczna przyroda. Natomiast pomysł poprowadzenia linii kolejowej pod oknami naszych domów jest wręcz absurdalny. Próbowaliśmy tłumaczyć to radnym Samorządności podczas konsultacji społecznych, jednak nie za bardzo chcieli nas słuchać.

Niezdrowe produkty wciąż polecane jako korzystne

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie