Kontrowersje wokół odmowy przyjęcia zakażonych z DPS w Gdańsku. Dyrektor szpitala: Jesteśmy posądzani o odmowę przyjęcia, której nie było

opr. red.
Kontrowersje wokół nie przyjęcia podopiecznych DPS "Polanki" w Gdańsku. MON: natychmiastowe odwołanie komendanta 7. Szpitala Marynarki Wojennej w Gdańsku Karolina Misztal
Ministerstwo Obrony Narodowej na Twitterze poinformowało o odwołaniu kmdr Dariusza Juszczaka ze stanowiska dyrektora 7 Szpitala Marynarki Wojennej. To efekt kontrowersyjnej decyzji o odmowie przyjęcia pacjentów Domu Pomocy Społecznej w Gdańsku, którzy mają potwierdzone zakażenie koronawirusem. O sytuacji na sobotnim briefingu powiedziała Aleksandra Dulkiewicz. Podopieczni domu pomocy przewiezieni zostali do innego szpitala zakaźnego w Gdańsku. Co o sprawie mówi komendant Dariusz Juszczak? Przeczytajcie stanowisko dyrektora szpitala.

Kontrowersje wokół odmowy przyjęcia zakażonych koronawirusem z DPS-u w Gdańsku

O sytuacji z odmową przyjęcia podopiecznych Domu Pomocy Społecznej w Gdańsku, opowiedziała na sobotnim briefingu Aleksandra Dulkiewicz. - Mogę wyrazić zdziwienie, jak to możliwe, że szpital, który ma 180 łóżek i który jest do tego przeznaczony, żeby zajmować się pacjentami z koronawirusem, tego nie uczynił? - dodała.

Dariusz Juszczak tuż po briefingu na temat sytuacji w gdańskim DPS-ie przekazał naszej redakcji swoje stanowisko w tej sprawie:
- Wczoraj wieczorem (piątek 17.04.2020 - przyp. red.) rozmawiałem osobiście z dyrektor DPS. Żaden podopieczny nie gorączkował, nie kaszlał i nie miał duszności. Pani dyrektor potwierdziła, że nic szczególnego się z podopiecznymi nie dzieje. W takiej sytuacji wystarczy teleporada i nie ma wskazań do hospitalizacji. Wystarczająca jest tzw. izolacja domowa i obserwacja, czyli w tym przypadku izolacja w DPS tym bardziej, że jest on do tego doskonale przystosowany - pojedyncze pokoje z węzłami sanitarnymi. 7. Szpital Marynarki Wojennej nigdy nie odmówił pomocy osobom zakażonym, wymagającym hospitalizacji - komentuje Dariusz Juszczak, komendant 7. Szpitala Marynarki Wojennej. - Podopieczni wymagają opieki DPS, a nie leczenia szpitalnego. Tak było przynajmniej wczoraj (piątek - przyp.red.). Kierowanie pensjonariuszy do szpitala bez wskazań do hospitalizacji naraża ich np. na zakażenia szpitalne i w ogóle na niepotrzebne procedury medyczne. Nie wiem z jakiego powodu podopiecznych przeniesiono do oddziału zakaźnego tym bardziej, że oferowałem natychmiastową pomoc w przypadku konieczności hospitalizacji. Wszystko to dzisiaj tłumaczyłem pani prezydent. Nie wiem, dlaczego jesteśmy posądzani o odmowę przyjęcia, której nie było - tłumaczy komendant.

Na Twitterze Ministerstwa Obrony Narodowej pojawił się wpis o natychmiastowym odwołaniu komendanta Szpitala Marynarki Wojennej.

Najnowsze informacje z regionu o zagrożeniu koronawirusem!

Badanie w mobilnym punkcie pobrań. Jak się przygotować?

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kk

Bardzo słuszna decyzja o odwołaniu komendanta. Czy wie kto trafia do DPSu?

Czy wie ilu jest personelu na wszystkich podopiecznych? Każdy żołnierz jest indywidualnie bez względu na czas wyposażony w indywidualny sprzęt ochrony przeciw chemicznym. Każdy posiada to pod ręką. Maski MP4 oraz kombinezon L1 więc w czym był problem?

To szpital który kiedyś posiadał ponad 600 łóżek dzisiaj ok 300. Problemem było przyjęcie 17 chorych, starszych, nierzadko niepełnosprawnych, niesamodzielnych? Coraz mniej żołnierzy ale szpital pozostał. To my jako podatnicy płacimy na ich utrzymanie, na gotowość na wypadek nie tylko zarazy ale i W.

Nie widzę usprawiedliwienia do nieprzyjęcia i otoczenia opieka tych ludzi.

Minister Błaszczak i jego partia to nie moja bajka ale facet miał rację pozbywając się takiego komendanta.

To nie tylko funkcja, to także lekarz.

Dodaj ogłoszenie