Kontrowersje wokół "Młodego Miasta". Prezydent Adamowicz musi ujawnić umowę z właścicielem gruntów

Jacek Wierciński
Young City Gdańsk/ materiały prasowe
Udostępnij:
Paweł Adamowicz i gdański magistrat bezpodstawnie odmówili jednemu z mieszkańców okazania umowy dotyczącej planów zabudowy terenów postoczniowych - uznało Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Czy prezydent ujawni porozumienie z właścicielem gruntów "Młodego Miasta".

W lutym prezydent Gdańska Paweł Adamowicz odmówił przeciwnikom obecnego planu zagospodarowania terenów postoczniowych wglądu do porozumienia zawartego z właścicielem gruntów.

Uzasadnił swą decyzję obroną interesów przedsiębiorcy, czyli duńskiej spółki Baltic Property Trust Optima. Inwestor planuje zabudować 22 hektary terenów po byłej Stoczni Gdańskiej i realizuje Nową Wałową - budzącą kontrowersje główną arterię nowej dzielnicy.

- Cieszy nas, że SKO przyznało nam rację, ale równocześnie martwi, że władze miasta nie rozumieją zasad demokracji. Skoro nie widzieliśmy dokumentów trudno nie podejrzewać, że zapisy są dla gdańszczan niekorzystne - tłumaczy Janusz Chilicki z inicjatywy "Dźwignij Gdańsk - Nie dla burzenia Stoczni", która domaga się udostępnienia umowy magistratu z duńskim funduszem.

- Decyzja nie oznacza podważenia naszej odmowy, ale to, że sprawę mamy ponownie rozpatrzyć. Zrobimy to w ustawowym terminie - zapowiada Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Pawła Adamowicza, który przekonywał, że utajnienie umowy wynika z ochrony interesu prywatnego przedsiębiorcy.

Co myślisz na temat utajnienia umów przez miasto?

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Wideo

Materiał oryginalny: Kontrowersje wokół "Młodego Miasta". Prezydent Adamowicz musi ujawnić umowę z właścicielem gruntów - Dziennik Bałtycki

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karol
Smutny koniec kariery zawodowej i towarzyskiej spotkał Antka Pawlaka, niegdyś szanowanego poetę, człowieka kultury. Dzisiaj pan Pawlak, bez żenady mówi wprost" Ja i mój prezydent bronimy interesu duńskiej korporacji. Potrzeby i interesy mieszkańców (głównie młodych gdańszczan, bo to dla nich jest Młode Miasto) mamy w nosie". Wstyd i żenada, Antku.
K
Krytyk
"Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Pawła Adamowicza, przekonywał, że utajnienie umowy wynika z ochrony interesu prywatnego przedsiębiorcy.".
A co, interes Gdańszczan to już się nie liczy? A może dla P. Adamowicza
Gdańsk to już jego prywatny folwark. Zasiedział się chłopina na prezydenckim stolcu i zapomniał o tym że tabakiera dla nosa a nie nos dla tabakiery!
n
nim
Obywatele, mieszkańcy Gdańska (i nie tylko) mają prawo wglądu do tych dokumentów.
Urzędnicy coraz częściej zapominają, że ich rolą jest służyć obywatelom, a nie robić własne interesy. Państwo to nie firma, a Prezydent to nie Prezes. Reprezentujecie głos obywateli/ podatników. Urzędnicy się pogubili... Smutne. :(
Dodaj ogłoszenie