Konserwatorowi nie podoba się inwestowanie na cmentarzu

    Konserwatorowi nie podoba się inwestowanie na cmentarzu

    Grzegorz Janowczyk

    Dziennik Bałtycki

    Dziennik Bałtycki

    Chojnicki ratusz przymierza się do sprzedania części Wzgórza Ewangelickiego. To najatrakcyjniejsze miejsce w śródmieściu miasta, przeznaczone pod inwestycje. Magistratowi marzy się na nim wielka galeria handlowa. Wszystko szło jak z płatka, problemy zaczęły się, kiedy pomysłowi przyjrzał się pomorski wojewódzki konserwator zabytków Marian Kwapiński.
    - Przed uchwaleniem miejscowego planu zagospodarowania dla tego terenu musieliśmy mieć opinię wojewódzkiego konserwatora zabytków i o taką wystąpiliśmy - wyjaśnia burmistrz Arseniusz Finster. - Dowiedzieliśmy się, że konserwator ma zastrzeżenia. Uważa, że budowa w tym miejscu galerii handlowej jest sprzeczna z zasadami ochrony dziedzictwa kulturowego.

    Ja jestem innego zdania. Po pierwsze, ten teren nie jest wpisany ani do rejestru zabytków, ani nawet ich ewidencji.
    Po drugie, istniejącego na nim kiedyś cmentarza ewangelickiego już dawno nie ma. Decyzję o jego likwidacji podjęto już ponad sześćdziesiąt lat temu. Mam gotowe pismo w tej sprawie do Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego. Chcę poznać jego opinię.

    Co się stanie, jeśli konserwator nie zmieni opinii?
    - Najgorszym z możliwych rozwiązań byłoby pominięcie opinii konserwatora i zdanie się na decyzję wojewody pomorskiego. Tego zdecydowanie chcę uniknąć - zapewnia Finster. - Najrozsądniejszym rozwiązaniem byłoby zbliżenie stanowisk i wypracowanie kompromisu. Nie wykluczamy na przykład zmniejszenia powierzchni planowanej na Wzgórzu Ewangelickim inwestycji.

    W przyszłym tygodniu będziemy gościć konserwatora i pokażemy mu sporny teren. Wojewoda pomorski Roman Zaborowski, który go oglądał, nie ma żadnych wątpliwości, że można tam inwestować.
    Na Wzgórzu Ewangelickim stoi od ponad 30 lat dom kultury. Konserwator dopuszcza jego istnienie, a nawet zezwoliłby na niewielką rozbudowę placówki. Jednak po sprzedaży terenu zostałaby ona wyburzona. Ratusz szuka innej lokalizacji dla starego i zniszczonego domu kultury.
    Dziś wzgórze jest warte około 6,5 mln zł. Budowa nowej placówki kosztowałaby przynajmniej drugie tyle.

    Starsi chojniczanie są oburzeni pomysłem ingerowania ciężkim sprzętem budowlanym w miejsce, które pamiętają jeszcze jako cmentarz.
    - Kiedy powstawał dom kultury, nikomu nawet do głowy nie przyszło ekshumować szczątki pogrzebanych tam ludzi - przypomina Finster. - My o to zadbamy. Zapewnimy im nowe miejsca godnego pochówku. Teraz jest tak, że pod salą widowiskową, w której odbywają się koncerty, spoczywają szczątki dawnych chojniczan.

    W ubiegłym roku magistrat chciał wydzierżawić na 30 lat część wzgórza, także pod budowę galerii handlowej. Inwestor miał w rozliczeniu wybudować nowy dom kultury i wyposażyć nową placówkę. Chętnych jednak nie było. Chojniccy radni są jednomyślni - uważają, że wzgórze można sprzedać.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo