Koniec sezonu dla Polpharmy! Energa Czarni w półfinale!

Patryk Kurkowski
Jerel Blassingame poprowadził Czarnych do zwycięstwa
Jerel Blassingame poprowadził Czarnych do zwycięstwa Ewa Macholla
Udostępnij:
Energa Czarni Słupsk w półfinale Tauron Basket Ligi! Słupszczanie po dwóch latach wracają do grona czterech najlepszych ekip w Polsce! W czwartym meczu drużyna Dainiusa Adomaitisa pokonała starogardzką Polpharmę 84:70. Dla starogardzian to definitywny koniec sezonu.

To była prawdziwa walka. Mimo ogromnej intensywności dominowała defensywa, zwłaszcza walka pod tablicami. Polpharma rozpoczęła kiepsko, marnowała sporo okazji rzutowych, stąd też na prowadzenie bezproblemowo wyszli Energa Czarni. Podopiecznych Dainiusa tradycyjnie napędzał Jerel Blassingame, który niejednokrotnie brał ciężar zdobywania punktów na siebie. Słupszczanie też nie imponowali, ale trafiali i w pewnym momencie mieli już sześć oczek więcej od rywali.

Brązowi medaliści długo walczyli ze swoją indolencją. Pierwsze symptomy lepszej gry były zauważalne już pod koniec pierwszej kwarty, ale worek z punktami starogardzianie otworzyli dopiero w drugiej kwarcie. Ożywił gospodarzy Kamil Chanas, który w czternastej minucie trafił pierwszą "trójkę" dla Farmaceutów, zarazem wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie.

To był mocny cios dla przyjezdnych, ale w porę się ostrząsnęli. Oczywiście za sprawą Blassingame'a, który już po pierwszej połowie miał na swoim koncie aż 13 punktów. Polpharma popełniała błędy w ataku. Brakowało lepszego porozumienia zawodników bez piłki z rozgrywającym Robertem Skibniewskim, który coraz częściej działał pod presją czasu.

Energa Czarni odzyskali prowadzenie, ale radość nie trwała długo. Koszykarze Zorana Sretenovicia odpowiadali natychmiastowo. Zażarta walka trwała do końca pierwszej połowy, która minimalnie padła łupem słupszczan.

Po przerwie zdobywcy Pucharu Polski wrócili bez walecznego Skibniewskiego. Strata pierwszego rozgrywającego okazałą się niezwykle bolesna dla Kociewskich Diabłów. Gospodarze grali wręcz tragicznie po obu stronach parkietu. Nie wychodziło im zupełnie nic. A co na to zespół znad Słupii? Zawodnicy Adomaitisa uwierzyli, że można ten mecz wygrać i konsekwentnie do tego dążyli. Goście świetnie grali zwłaszcza pod tablicami. Paweł Leończyk i Ermin Jazvin raz po raz ogrywali rywali i powiększali dorobek Energi Czarnych. Polpharmę próbowali ratować Brian Gilmore i Karol Szpyrka, ale ich wysiłek ostatecznie poszedł na marne. Pozostali partnerzy nie poszli w sukurs.

Energa Czarni w półfinale play-off zmierzą się z Asseco Prokomem Gdynia.

Polpharma Starogard Gdański - Energa Czarni Słupsk 70:84 (11:15, 17:16, 14:26, 24:27)

Polpharma: Chanas 13 (1), Gilmore 12 (3), Szpyrka 12 (3), Metelski 8, Archibeque 7, Vaughn 5, Mirković 5, Cielebąk 4, Skibniewski 2, Radomski 2, Hicks 0, Dutkiewicz 0.

Energa Czarni: Blassingame 21 (3), Jazvin 13, Davis 12, Leończyk 11, Szawarski 7 (1), Cesnauskis 7, Roszyk 5 (1), Białek 5, Avery 2, Pabian 0.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie