Koniec chowu klatkowego? Duże sieci handlowe wycofują jaja "trójki". Okaż współczucie kurze

Agnieszka Kamińska
Agnieszka Kamińska
Duże sieci handlowe deklarują wycofanie ze sprzedaży jaj od kur hodowanych w klatkach. 123rf
Aktywiści ekologiczni chcą unijnego zakazu hodowli kur w klatkach. Ich apel popiera wiele firm, w tym sieci handlowe, które wycofują ze sprzedaży nieekologiczne jaja. Instytut Gospodarki Rolnej grzmi: „to może okazać się ciosem dla polskiej produkcji rolnej”.

O swobodnym bieganiu i wydziobywaniu robaków, większość kur może sobie tylko pomarzyć. W Polsce hoduje się ich ponad 46 mln, z czego 41 mln w klatkach.

Kury żyją w ciasnocie, na jednego ptaka przypada niewiele większa powierzchnia niż kartka A4. Machnięcie skrzydłem w takich warunkach jest nie lada wyczynem. Nioski spędzają cały swój żywot na drucianej podłodze, nigdy nie widząc słońca. Z takim bestialstwem wobec kur trzeba jak najszybciej skończyć – twierdzą aktywiści ekologiczni z Komitetu Obywatelskiego „Koniec Epoki Klatkowej”.

Namawiają, by nie kupować jaj z chowu klatkowego

Organizacja namawia, aby w tę Wielkanoc zatrzymać się i zastanowić nad jajami, które są symbolami świąt. Powinny one kojarzyć się z radością i odrodzeniem. W istocie jednak, jak przekonują aktywiści, ich znoszenie jest okupione męczarnią. Stąd ich apele, by nie kupować jaj z chowu klatkowego.

„Każde jajko to historia jakiejś kury, kupując je należy kierować się współczuciem dla kur, które włączono w tryby wielkiej taśmy produkcyjnej. W te święta okaż im współczucie” - czytamy na stronie inicjatywy obywatelskiej.

W 2012 r. w UE zaczął obowiązywać zakaz trzymania kur w klatkach pozbawionych jakiegokolwiek wyposażenia. Wprowadzono tzw. klatki wzbogacone, z matami do drapania i grzędami. Ta zmiana jest jednak marną pociechą. Aktywiści ekologiczni zbadali sytuację kur na fermach we Francji, Włoszech, Czechach, na Cyprze i Polsce. Wszędzie znaleźli ptaki pozbawione piór, ze złamanymi dziobami, pokaleczone. Stwierdzili, że grzędy w klatkach zamiast pomagać, utrudniają poruszanie. Czasem umieszczane są zbyt nisko i ptaki nie mają wystarczającej przestrzeni nad głowami. Warunki życia kur po przyjęciu nowej dyrektywy nie polepszyły się.

- Tak zwane wzbogacone klatki niewiele różnią się od tych zakazanych w 2012 r., nie zapewniają zwierzętom dobrostanu. To tylko pozorna poprawa, ten system nie działa. Nasi śledczy byli i w małych gospodarstwach, i na dużych fermach przemysłowych. Niezależnie od miejsca, kury męczyły się. Hodowle klatkowe przysparzają zwierzętom cierpień, prowadzą do urazów, chorób, śmierci. Tym samym zmuszają hodowców do stosowania antybiotyków na masową skalę, także prewencyjnie, by ograniczyć finansowe straty - twierdzi Małgorzata Szadkowska, prezes Compassion Polska, należy do Komitetu Obywatelskiego „Koniec Epoki Klatkowej”.

Bezklatkowe jajo standardem. Sieci rezygnują z "trójek"

Aktywiści zaapelowali do Komisji Europejskiej i członków Parlamentu Europejskiego o wprowadzenie unijnego zakazu hodowli klatkowej. Pod ich petycją podpisało się 1,4 mln mieszkańców UE. Co ciekawe, zakaz popierają wielkie sieci handlowe. Lidl Polska już w 2016 r. zadeklarował, że do 2025 r. całkowicie zrezygnuje z pozyskiwania jaj z chowu klatkowego do swoich sklepów na całym świecie. Obecnie firma jest w trakcie realizacji zobowiązania.

- W naszej ofercie dostępne będą wyłącznie jaja z chowu ściółkowego, wolnego wybiegu oraz ekologiczne jaja bio, które już teraz sprzedawane są w naszych sklepach. Nasza deklaracja zakłada wycofanie się ze sprzedaży jaj z numerem 3, nie będą one również wykorzystywane do wytwarzania produktów marki własnej, zawierających jaja – informuje Aleksandra Robaszkiewicz z Lidl Polska.

Biedronka rozpoczęła wycofywanie jaj klatkowych z oferty w styczniu 2021 r. (w przyszłym roku ma już ich nie być w sprzedaży).

- Bardzo dokładnie przygotowywaliśmy się do ogłoszenia tej decyzji. To wyzwanie operacyjne także dla naszych partnerów i dostawców. Jednakże wiemy, że tak jak dla nas w Biedronce, tak dla wielu Polaków dobrostan zwierząt jest bardzo istotny. Nasza decyzja to odpowiedź na oczekiwania konsumentów oraz sygnał do zmiany dla całego rynku - przekonuje Marcin Domański, dyrektor handlowy w sieci Biedronka.

W tym samym kierunku idą inne firmy. Rezygnację z jaj - trójek do 2025 r. zapowiedziała m.in. grupa Eurocash, sieć handlowa Żabka i Freshmarket, Kaufland, Aldi, Netto, Carrefour, Auchan. Nie będą one też stosowane w restauracjach Sfinks. Petycję obywatelskiej inicjatywy „Koniec Epoki Klatkowej” poparło w sumie ponad tysiąc europejskich firm. A wśród sygnatariuszy listu do unijnych władz są spółki, które już teraz nie korzystają z nieekologicznych jaj.

„Jesteśmy firmą, która do naszych produktów spożywczych używa już w 100 proc. jaj bezklatkowych. Dlatego wiemy, że możliwe jest stopniowe wycofywanie klatek w sposób przyjazny dla biznesu” - czytamy na stronie Nestlé.

„Ferrero już od 2014 roku używa w Europie wyłącznie jaj z chowu bezklatkowego. Wierzymy, że powinno to być standardem dla wszystkich. W pełni popieramy inicjatywę obywatelską Koniec Epoki Klatkowej” - napisało z kolei biuro prasowe znanej firmy produkującej m.in. czekoladki i słodkie przekąski.

Ekologia przegrywa z portfelem?

Troska o kury może być sposobem na kreowanie proekologicznego wizerunku firmy. Z badania Eurobarometr 2015 wynika, że dla 94 proc. ankietowanych Europejczyków „ochrona dobrostanu zwierząt hodowlanych jest bardzo ważna”. W sondażu Centrum Badawczo-Rozwojowego Biostat 40 proc. konsumentów powiedziało, że wybiera jaja z hodowli alternatywnych, m.in. takich, w których kury mogą swobodnie biegać na świeżym powietrzu. Za całkowitym zakazem hodowli klatkowej zwierząt opowiada się 63 proc. dorosłych Polaków (wg sondażu YouGov).

- Dziś każda firma chce być eko. Przedsiębiorstwo, które nie podejmuje działań proekologicznych oceniane jest jako nieetyczne i zacofane, kojarzy się z niszczeniem przyrody. A to są zarzuty, które uderzają w markę i mogą mieć wpływ na wynik finansowy. Jaja - trójki są najtańsze i rezygnacja z nich może nie być opłacalna w ujęciu krótkoterminowym, ale firmy, widać, przeprowadziły badania wśród klientów i stwierdziły, że bardziej opłaci im się zrezygnować z tych jaj, niż w oczach kupujących uchodzić za nieekologiczne – mówi Tomasz Gromadzki, specjalista ds. budowania marki z agencji reklamowej Green Book.

Słowa klientów to jedno. A to, jakie ostatecznie jajo kupią, to druga rzecz. Choć klienci w sondażach mówią, że nabywają ekologiczne produkty, to w rzeczywistości jest z tym różnie. Cały czas jaja z chowu klatkowego są kupowane najczęściej, bo są najtańsze. Ich udział w produkcji w 2019 r. wyniósł 82,1 proc., a dwa lata wcześniej - 86,8 proc. Specjaliści twierdzą, że jeśli jaja klatkowe będą wycofywane ze sprzedaży, a tych ekologicznych na rynku będzie mało, to ich cena wzrośnie. Krajowa Izba Producentów Drobiu i Pasz uważa, że zamiana instalacji klatkowych na systemy ściółkowe i wolne wybiegi, przy utrzymaniu obecnego poziomu produkcji, pochłonęłaby nawet 1,2 mld dolarów. A to również będzie miało wpływ na ceny jaj.

- To prawda, że jaja z hodowli alternatywnych są coraz popularniejsze, ale ciągle jest ich za mało w sklepach. Aby zaspokoić zapotrzebowanie klientów, ich udział na polskim rynku musiałby wynieść ok. 70 proc. Unijne przepisy sprzed kilku lat, które zobowiązywały do polepszenia warunków hodowli kur, spowodowały wzrost cen. Hodowcy musieli kupić nowe klatki, co podrożyło jaja o około 20 groszy za sztukę. To oczywiste, że gdyby teraz hodowcy mieli wprowadzić np. tylko wolne wybiegi, to jaja byłyby dużo droższe. Obawiam się, że szczytne hasła i proekologiczne deklaracje klientów pryskają jak bańska mydlana, gdy trzeba głębiej sięgnąć do kieszeni – uważa ekonomista Piotr Rychnicki, ekspert branży spożywczej, który współpracuje z Business Centre Club.

Koniec chowu klatkowego? "To może być cios"

Wycofywanie klatek dla kur rozpoczęto w Niemczech, Czechach i na Słowacji. W Luksemburgu i Szwajcarii już nie są one stosowane. Według aktywistów walczących na rzecz kur, polski rząd sprawę bagatelizuje.

- W planach Wspólnej Polityki Rolnej dla Polski nie ma żadnego punktu, który dotyczyłby dobrostanu kur niosek. Nie rozumiem dlaczego jest to pomijany temat, skoro hodujemy rocznie w Polsce ponad 46 mln kur. Przypominam też, że WPR ma wyznaczonych 9 celów i jednym z nich jest poprawa warunków życia zwierząt hodowlanych. Na realizację tych celów Polska otrzyma 30 mld euro. Zmiany na poziomie europejskim nastąpią prędzej czy później. Zamiast bezczynnie na nie czekać, możemy się do nich przygotować – twierdzi Małgorzata Szadkowska z Komitetu Obywatelskiego „Koniec Epoki Klatkowej”.

Głębokie zaniepokojenie propozycją zmian wyraził Instytut Gospodarki Rolnej. Polska jest szóstym producentem jaj w UE. Rocznie produkujemy ponad 10 mld jaj, z czego ok. 30 proc. jest eksportowanych.

- Poparcie dla inicjatywy „Koniec Epoki Klatkowej” może okazać się ciosem dla polskiej produkcji rolnej i przyczynić się do spadku rentowności małych, średnich i dużych gospodarstw znajdujących się na obszarze RP, osłabiając jednocześnie polską gospodarkę i wpływając na spadek dynamiki wzrostu gospodarczego naszego kraju – napisał Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Szef instytutu wskazał, że polskie i europejskie prawo obecnie chroni zwierzęta w hodowlach. A jeśli dochodzi w nich do nieprawidłowości, to – jak twierdzi - należy powiadomić odpowiednie organy. Inaczej widzą to polscy naukowcy, którzy poparli petycję przeciwko hodowli klatkowej.

Vege grill w sam raz na upały: przepisy na zdrowe dania z ru...

„Istnieją lepsze sposoby hodowli i dlatego wzywamy Komisję Europejską do zaktualizowania prawodawstwa, aby odzwierciedlało to, co wszyscy doskonale wiemy, że jest prawdą: żadne zwierzę nie powinno cierpieć w klatce” - piszą w swoim apelu do władz unijnych naukowcy, w tym m.in. prof. Andrzej Elżanowski z UW i prof. Zbigniew Karaczun z SGGW.

Kura Fatima była świetnym przyjacielem. "Jak kot lub pies"

To, o czym mówią naukowcy, jest oczywiste dla Mateusza Rehmusa, który ocalił kurę z wielkoprzemysłowej hodowli i mieszkał z nią w kawalerce w bloku. Kura Fatima robiła furorę w mediach społecznościowych. Na zdjęciach mogliśmy zobaczyć, jak ptak śpi w łóżku ze swoim wybawcą, siedzi mu na ramieniu lub wędruje po stole. Kura była zdolna do bliskości, nie chciała być sama i źle się czuła zamknięta w małej przestrzeni. Mateusz zbudował Fatimie wybieg z trawą na balkonie i zabezpieczył go siatką, żeby nie wyskoczyła. Chodził z nią do weterynarza i kupował specjalną karmę. Jej opiekun kilka lat temu mówił nam tak: „Kury są wspaniałymi ptakami, mogą być jak kot lub pies, tymczasem w naszym społeczeństwie traktowane są dużo gorzej. Kury, które giną na fermach, mało kogo interesują. Pokazując Fatimę chciałem uwrażliwić społeczeństwo na los kur”.

Fatima miała nowotwór. Jej stan od pewnego czasu się pogarszał, kura dostawała nawet leki przeciwbólowe. Któregoś dnia zasnęła na rękach koleżanki Mateusza i już się nie obudziła. Miała zostać poddana eutanazji, ale ją wyprzedziła.

„Ostatnie dwa lata Fatimy to nieustanne grzebanie w ogródku. Miała świetne życie, a ja ogromne szczęście, że poznałem tę kurę. Dowiedziałem się od niej wielu rzeczy, które zapamiętam do końca życia. Nauczyła mnie specyficznej wyrozumiałości estetycznej i wyleczyła z pedantyzmu. Zawsze stawiała na swoim, darła się na wszystkich, pyskowała i marudziła, kochała robaki. Uczyła dzieciaki w przedszkolach empatii do zwierzaków. Wiele osób zmusiła do refleksji, skierowała ku bezmięsnej diecie. Przeżyła ponad cztery lata” - czytamy w ostatnim wpisie Mateusza na facebookowym profilu kury Fatimy. Wpis został opatrzony czarno-białym zdjęciem ptaka.

Specjaliści od psychologii zwierząt nie mają wątpliwości: kury są inteligentne. Potrafią przetrwać w środowisku, odchować młode i się uczyć.

- Ważny jest nie poziom IQ kury, ale jej zdolności poznawcze i radzenia sobie w różnych warunkach. Nie należy oceniać intelektu zwierząt ludzką miarą. Mało kto wie, że uczniowie słynnego psychologa BF Skinnera uczyli na swojej farmie w Hot Springs różne zwierzęta sztuczek na potrzeby przemysłu filmowego. Pracowali ze 150 gatunkami zwierząt. Mieli także kurę, którą nauczyli grać w kółko i krzyżyk. Skinner za każdym razem, gdy do nich przyjeżdżał, grał z kurą i ponoć nigdy z nią nie wygrał - mówi Jolanta Łapińska, psycholog zwierzęcy, behawiorysta, weterynarz.

Kury są wolne i niezależne

Iwona Bielińska-Tochmann, mieszkanka jednej z kociewskich wsi, przed laty hodowała kury. Jak twierdzi, niektóre wskakiwały jej na kolana i trzeba było je drapać za uchem. Jedna z nich, leżąc na boku, wyciągała skrzydło i nogę. Gdy się jej dmuchało w pióra na głowie, zamykała oczy i zasypiała. A gdy się przerywało pieszczoty, gdakała.

- Pazurami dziurkowała spodnie, a rajstopy po zetknięciu z nią, były do wyrzucenia. Z kolei inna kura biegała po całej okolicy. Była wielka, czarna, majestatyczna, dzieci nazwały ją Isaura. Siała postrach wśród kaczek i gęsi, bały się jej nawet krowy. Lubiła wychodzić na ulicę po deszczu i zjadać dżdżownice, bo sztuczne karmy, pasze i granulaty, ją nie interesowały. Obżarstwo ją zgubiło, bo przejechał ją motocykl. Jestem pewna, że Isaura nie przeżyłaby w klatce nawet jednego dnia, psychicznie by tego nie wytrzymała. Nie rozumiem, jak można te piękne i kochające swobodę ptaki więzić - twierdzi Iwona Bielińska-Tochmann.

Gospodyni kilka lat temu zlikwidowała kurnik, bo skupiła się na ekologicznej uprawie ziół. Sędziwe ptaki rozdała znajomym. Przyznaje jednak, że zamierza znów hodować kury, ale tylko takie, które byłby wolne i niezależne.

- Zamykanie kur w małych klatkach jest barbarzyństwem. Poza tym, jakie mogą być jaja od takich kur? Ludzie je jedzą, a potem się dziwią, że chorują na nowotwory. Pamiętam, że jajka znoszone przez moje kury były ogromne, a żółtka wręcz pomarańczowe. Były bardzo smaczne. Od lat nie trafiłam w sklepie na takie jaja - twierdzi.

Dobroczynne działanie rzepy. Znasz je?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Koszałek Opałek

Żryjmy trawę!! Niech żyje ekooszołomstwo maści wszelakiej! PS Jak nas będzie na ziemi nie więcej niż miliard, możemy sobie wybrzydzać, na razie jest blisko 10 miliardów i zbliża się czas, gdy będziemy zmuszeni sami się pożerać.

Dodaj ogłoszenie