Konflikt o stoiska Jarmarku św. Dominika na Placu Świętopełka. Mieszkańcy nie chcą infrastruktury imprezy na rekreacyjnym terenie

MPZaktualizowano 
Przemysław Świderski
Części mieszkańców ulic otaczających zrewitalizowany w zeszłym roku skwer, nie zgadza się obecność na tym terenie straganów rozpoczynającego się w najbliższą sobotę Jarmarku. Organizator imprezy - Międzynarodowe Targi Gdańskie uspokajają, że Jarmark nie zakłóci wypoczynkowej funkcji Parku, a wręcz ten wypoczynek urozmaici.

Jak podkreślają niektórzy mieszkańcy okolic Parku Świętopełka, jest on ich jedynym zielonym miejscem odpoczynku i rekreacji. Działania MTG związane z Jarmarkiem ich zdaniem naruszają tę wyłączną funkcję skweru.

Czytaj także

- Nieporozumienia i konflikt wynikły prawdopodobnie z tego faktu, że dyskusje o funkcjonowaniu skweru na czas Jarmarku w ostatnich latach prowadziły Rady Dzielnicy dwóch kadencji. Niektórych zatem mogło zaskoczyć tegoroczne zagospodarowanie parku - mówi nam Karina Rembiewska, Menedżer Śródmieścia.

W Parku Świętopełka zaplanowana jest tym razem strefa kulinarna i kulturalna. W ramach działań programowych w niewielkiej altanie (3m x 3m) wieczorami w poniedziałki i czwartki odbywać się będą mini-koncerty, a we wtorki czytane będą dzieciom bajki (przedpołudniami) i opowieści na dobranoc (wieczorami). Działalność gastronomiczna prowadzona będzie w parku w godz. 10-21:30.

Czytaj także

- Park Świętopełka jest dla nas miejscem szczególnym na mapie Jarmarku. Dlatego też Międzynarodowe Targi Gdańskie były jednym z partnerów finansujących jego renowację, dzięki której dziś park jest przyjaznym miejscem do rekreacji. Co ważne jednak - nie ingerujemy w zieleń i nie lokalizujemy na niej infrastruktury jarmarkowej (poza altaną). Niezależnie od tego, w wypadku jakichkolwiek ewentualnych szkód w zieleni, przywrócimy jej stan pierwotny. Rozmawialiśmy z mieszkańcami w lipcu już dwukrotnie. Mamy nadzieję, że Park Świętopełka w wersji jarmarkowej uznany zostanie przez mieszkańców za miejsce przyjazne, w którym dobrze i chętnie spędza się czas - czytamy w oświadczeniu przesłanym przez Joannę Czaudernę-Szreter z MTG.

Czytaj także


"Przygoda na każdym kroku". Rozpoczął się 758. Jarmark św. Dominika w Gdańsku

POLECAMY w SERWISIE DZIENNIKBALTYCKI.PL:

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dogadzanie turystycznej "stonce" kosztem mieszkancow, ktorych traktuje sie jak Krzyzacy Jacwingow, blade twarze Indian, albo handlarze niewolnikow murzynow. Garstka pasibrzuchow:sprzedawcy zarcia i noclegowni nabijaja kase a reszta uzera sie z obszczymurami, imprezowiczami, wszechobecnym tlumem, jazgotem, natarczywymi prostytutkami z roznych go go burdelowni. Gdanszczanom krew, pot i lzy, a takze sperma, mocz i kal.

Dodaj ogłoszenie