Konferencja i wizja lokalna w lokalu przy ul. Na Stoku w Gdańsku. Gdańskie Nieruchomości odpowiadają na krytykę radnych PiS

Karol Uliczny
Karol Uliczny
Fuszerki przy remontach, niereagowanie na interwencje lokatorów oraz brak inwentaryzacji niewykorzystanych sprzętów - to główne zarzuty wobec Gdańskich Nieruchomości formułowane przez radnych PiS. Rzeczniczka miejskiego zakładu budżetowego tłumaczy, że wszelkie niedoróbki czy usterki w mieszkaniach komunalnych są usuwane po przeglądach gwarancyjnych. Co do sprzętów, nie są one ewidencjonowane, bo nie stanowią odrębnych środków trwałych.

- Przypadek jednego z lokali przy ul. Na Stoku pokazuje w pigułce funkcjonowanie Gdańskich Nieruchomości - mówił radny Andrzej Skiba podczas czwartkowej (11.02.2021 r.) konferencji prasowej, zorganizowanej z klubowym kolegą, Przemysławem Majewskim. Radni zarzucili miejskiej spółce szereg zaniechań, w tym remontowanie lokali komunalnych w sposób odbiegający od przyjętych standardów oraz niereagowanie na interwencje mieszkańców w pilnych sprawach.

- Problemy, z którymi mierzą się lokatorzy, są problemami innych mieszkańców z szeregu gdańskich dzielnic. W naszym odczuciu mają charakter systemowy, a skoro tak jest, należy o nich mówić oraz szukać dobrych rozwiązań – przekonywał radny Skiba.

Mieszkaniec: czekamy na reakcję GN

Tuż po konferencji prasowej, w jednym z lokali przy ul. Na Stoku 38 odbyła się wizja lokalna z udziałem przedstawicieli Gdańskich Nieruchomości. Jego mieszkańcy od czerwca ub. roku apelują o usunięcie budowlanych niedoróbek, przede wszystkim zagrzybienia, które widać gołym okiem na ścianie od strony tzw. studni kamienicy.

- W połowie 2019 r., krótko po naszej przeprowadzce, wykonano kolejny remont dopiero co wykończonego mieszkania, ponieważ okazało się, że jest wiele niedoróbek m.in. przy podłodze oraz kontaktach. Już wtedy, podczas wymieniania paneli, widać było, że lokal jest zagrzybiony – mówi Krzysztof Kilanowski. - W kolejnym roku, w czerwcu 2020 r. udało się doprowadzić do wizji lokalnej, podczas której dokładnie wskazaliśmy istniejące problemy: grzyb, pękające ściany oraz odchodzące panele. Do dziś czekamy na reakcję ze strony miasta.

- Problematyczne są kwestie komunikacji pomiędzy mieszkańcami a Gdańskimi Nieruchomościami. Nie ma co ukrywać, że nie ma pomysłów jak ten stan rzeczy poprawić – dodaje Przemysław Majewski.

Dawny zakład mleczarski na Dolnym Mieście w Gdańsku. Lokal p...

"Wszystkie sprzęty trafiają do lokali"

Tematem, który szczególnie zaniepokoił miejskich rajców, jest kwestia trzech pieców akumulacyjnych, które niedługo po zajęciu mieszkania, wymontowano. W opinii mieszkańców piece były wadliwe i nie można ich było sprawnie obsługiwać, z czym akurat absolutnie nie zgadzały się Gdańskie Nieruchomości. Ostatecznie postawiono warunek: w przypadku demontażu, mieszkańcy muszą zadbać o ogrzewanie na własną rękę.

- Wykonawca remontu tego lokalu zobowiązał się do zamontowania nowych pieców po ok. 2300 zł od sztuki – mówi Andrzej Skiba. - Dziś mamy poważne obawy, które cały czas weryfikujemy, że piece po prostu zaginęły. Nie wiemy co się z nimi stało. Gdy zwróciliśmy się z pytaniem do GN, dostaliśmy odpowiedź, że nie prowadzą ewidencji ile mają kuchenek, bojlerów, grzejników czy pieców, i na dziś nie są w stanie wskazać, gdzie dokładnie się znajdują. Co ciekawe, w mieszkaniu, z którego je wymontowano, zostały karty gwarancyjne.

W odpowiedzi na zapytania radnych, Gdańskie Nieruchomości zapewniają, że wszelkie urządzenia jak „piece ogrzewania c.o., piece akumulacyjne, kuchenki itp. odzyskiwane z lokali mieszkalnych, które działają poprawienie, wykorzystywane są na zaspokajanie potrzeb najemców innych lokali mieszkalnych”. Jednocześnie dodają, że sprzęty nie stanowią odrębnych środków trwałych, w związku z czym nie jest prowadzona ich ewidencja.

- W ubiegłym roku mieszkaniec zwrócił się do nas z prośbą o zdemontowanie pieców z uwagi na to, że zajmują dużo miejsca, a zgodnie z obserwacją mieszkańców podczas użytkowania lokalu, dla zapewnienia komfortu cieplnego możliwe jest zastosowanie grzejników o mniejszej mocy i rozmiarze – mówi Aleksandra Strug, rzecznik prasowy Gdańskich Nieruchomości. - GN zgodziły się na usunięcie pieców akumulacyjnych pod warunkiem zapewnienia ciągłości ogrzewania lokalu. Podczas spotkania (11.02.2021 r. - dop. red.), wspólnie z mieszkańcami ustaliliśmy, że przeliczona zostanie i określona minimalna moc grzewcza w stosunku do powierzchni lokalu, w celu ustalenia możliwości zamontowania pieców o mniejszej mocy i gabarytach. Takie rozwiązanie umożliwi mieszkańcom zaoszczędzenie przestrzeni przy jednoczesnym zapewnieniu właściwego poziomu ogrzania pomieszczeń.

Rzeczniczka zapewnia, że wszystkie urządzenia, w które wyposażane są lokale w ramach prowadzonych remontów, są przed przyjęciem do użytkowania sprawdzane pod kontem poprawności działania.

Z czego wynika zwłoka w wykonaniu oczekiwanych poprawek?

Wszelkie usterki zaobserwowane w trakcie eksploatacji lokalu, zostaną zweryfikowane podczas planowanego przeglądu gwarancyjnego – zapewnia miasto. Kiedy to nastąpi?

- W mieszkaniach, które przed przekazaniem do użytkowania wykonany został remont przeprowadzane są przeglądy gwarancyjne, wówczas na miejscu sprawdzane są wszystkie ewentualne zgłoszenia mieszkańców, przeprowadzany jest także całościowy przegląd w celu oceny technicznej lokalu, a także ocena sposobu użytkowania lokalu i jego wyposażenia. Następuje również kwalifikacja ewentualnych usterek, tak aby w przypadku gdy jest to zasadne, zapewnić ich usunięcie w ramach umowy gwarancyjnej – wyjaśnia Aleksandra Strug.

Podczas czwartkowej wizji wstępnie zaplanowano termin przeglądu gwarancyjnego, który odbędzie się w marcu br., przy udziale wykonawcy remontu, służb technicznych Gdańskich Nieruchomość oraz mieszkańców. Podczas przeglądu mają zostać zweryfikowane wszystkie poruszanie przez mieszkańców kwestie. Otwarte pozostaje pytanie czy po tak długim czasie od przekazania lokalu, uda się jednoznacznie stwierdzić, które z problemów wynikają z niedoróbek budowlanych, a które bieżącej eksploatacji.

Radni PiS zapowiedzieli interpelację do prezydent Gdańska. Interesują ich nie tylko kwestie związane z bieżącą działalnością GN, ale również inwentaryzacją oraz wykorzystaniem zakupionych sprzętów.

Kryzys wieku średniego. Skąd się bierze i czy dotyka wszystkich?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie