reklama

Komisja ds. Amber Gold. Małgorzata Wassermann: "Nie będziemy nikogo grillować"

Jakub Oworuszko AIPZaktualizowano 
W środę ruszyły prace sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Szefowa komisji Małgorzata Wasserman zapewniła przed rozpoczęciem prac, że nikt nie zdoła wywrzeć na nią wpływu i zamierz przeczytać „każdą stronę sprawy”.

tvn24/x-news

Szefowa komisji zapewniła, że będzie uwzględniać zdanie opozycji, ale zanim rozpocznie przesłuchiwanie świadków zamierza dokładnie zapoznać się z aktami sprawy, mimo ich obszerności. – Tego procesu nie da się przyspieszyć, ale będzie przebiegał sprawnie – mówiła szefowa komisji śledczej na sejmowym briefingu tuż przed rozpoczęciem prac komisji. Zapowiedziała, że spróbuje przekonać posłów, by zwrócili się do wszystkich instytucji wymienionych w uchwale o powołaniu komisji śledczej oraz żeby wysłały wszystkie dokumenty, jakie mają w tej sprawie.

Wcześniej Wassermann była pytana o to, czy celem komisji będzie ściągnięcie Donalda Tuska do Polski. – Nic na to nie poradzę, że działo się to za rządów Platformy Obywatelskiej, a premierem był wtedy Donald Tusk, a kontrolę nad urzędami sprawowali jego ministrowie – przekonywała. – Nie, nie jest moim celem ściągnięcie Donalda Tuska i dokuczenie mu – podkreśliła Wassermann.

Małgorzata Wasserman jednoznacznie odpowiedziała, że nie boi się publicznego starcia z byłym premierem. – Będzie wezwany każdy świadek, który będzie miał coś do powiedzenia w tym zakresie – mówiła. – Rozumiem fakt, że jest duże zdenerwowanie po stronie PO, fakt zdenerwowania ze strony Donalda Tuska, bo jego rola jest szczególna. Nieczęsto zdarza się, żeby syn premiera pracował w takiej firmie, która jest piramidą finansową – przekonywała.

CZYTAJ TEŻ: Ruszają prace komisji śledczej ds. Amber Gold [VIDEO]

Przewodnicząca komisji zapewniła, że prace będą prowadzone „szybko i sprawnie, więc nie będziemy nikogo grillować”. Według Wassermann najważniejszym pytaniem jakie trzeba zadać, jest to, dlaczego „przez trzy lata nikt nie stanął na drodze małżonkom P.”
Jako pierwsi mają być wezwani przed komisję prokuratorzy. Wassermann zaznaczyła, że nie wyobraża sobie, aby nie było przesłuchane również małżeństwo P., które przebywa w areszcie. Następne spotkanie komisji ma odbyć się jeszcze we wrześniu.

Amber Gold założyło małżeństwo P. w 2009 r. Firma miała inwestować pieniądze klientów w złoto i inne kruszce. Potencjalnych inwestorów miało zachęcić wysokie oprocentowanie prowizji, od 6 do 16,5 proc., które przewyższało oprocentowanie standardowych lokat bankowych. 13 sierpnia 2012 r. firma ogłosiła likwidację. Blisko 20 tys. klientów z całej Polski zostało oszukanych. Marcin i Katarzyna P. przebywają od kilku lat w areszcie.

Wideo

Materiał oryginalny: Komisja ds. Amber Gold. Małgorzata Wassermann: "Nie będziemy nikogo grillować" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
katolik

ciemna masa. wyglada jak topielica

Z
Zbyszek

Bez sadu, wyroku itd ! Polska anno 2016! Ciekaw jestem co na to w Strasburgu???

K
Krol KiK

Nie ma grillowania to wypad. Na umizgi, plotki i wzajemne grzecznosci wy#ierdalac do kawiarni. Panna Wodna od razu mi sie nie podobala, zydowskie nasienie. Trzeba przypiekac Michalka- Posralka i jego "tate" na wolnym ogniu a nie certolic sie ze z wspolnikami zlodzieji i prawic sobie desusy. Trzeba wymienic ten najslabszy element komisji i odeslac panne niemadra na smietnik historii. Nic nie wyjasni i tylko zagmatwa sprawe.

b
berbla

Czyżby po to, ażeby lady Wassermann mogła mieć barwne obrazki z photoshopa i video clipy z TVN-skich kamer HD?

Dodaj ogłoszenie