Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk: Policjanci spotykają się z prowokacjami, które mają ukazywać ich brutalność

Małgorzata Puzyr
Małgorzata Puzyr
Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk
Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk fot. Adam Jankowski/PolskaPress
- Policjanci działają dla dobra społeczeństwa, ale tam, gdzie spotykają się z agresją, zarówno fizyczną jak i werbalną, tam muszą być podejmowane przez nich odpowiednie kroki. Nie ma zgody i przyzwolenia na atakowanie policjantów, na obrażanie ich, czy w jakikolwiek inny sposób naruszanie ich godności. Są ostatnimi osobami, które pragną jakiejkolwiek eskalacji agresji, ale nierzadko spotykają się z prowokacjami, które rzekomo mają ukazywać (i tak później są w niektórych mediach przedstawiane) brutalność policjantów - mówi w rozmowie z portalem i.pl, Komendant Główny Policji gen. insp. Jarosław Szymczyk.

Czynni policjanci muszą co roku przechodzić test sprawnościowy. Czy obowiązuje on też najwyższych stopniem? Jak wypadają doświadczeni funkcjonariusze?

Zgodnie z zapisami ustawy o Policji policjant jest obowiązany utrzymywać sprawność fizyczną zapewniającą wykonywanie przez niego zadań służbowych i dotyczy to każdego policjanta. Każdego funkcjonariusza Policji obowiązuje odpowiedni poziom sprawności motorycznej, gwarantujący efektywność podejmowanych działań i co roku jest to weryfikowane podczas testów sprawnościowych.

Przypomnę, że w maju 2021 roku podpisałem nowe zarządzenie w sprawie testu sprawności fizycznej policjantów, które nie przewiduje żadnych wyłączeń funkcjonariuszy z obowiązku przystąpienia do testu sprawności fizycznej, np. wynikających z przynależności do grupy wiekowej. Wcześniejsze zapisy dawały taką możliwość. Każdego – bez względu na wiek, płeć i zajmowane stanowisko – obowiązują normy zaliczeniowe, a w każdej z czterech prób konieczne jest uzyskanie oceny minimum dopuszczającej, a nie jak dotychczas średniej ze wszystkich prób. Ta zmiana była konsultowana z jednostkami terenowymi, a także specjalistami z Akademii Wychowania Fizycznego, którzy wskazali uniwersalne normy testów sprawności fizycznej. Niewątpliwie jest to krok w celu podniesienia sprawności fizycznej policjantów bez względu na miejsce pełnienia służby.

Inaczej to wygląda np. w przypadku rekrutacji do Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Tu trzeba wskazać na elastyczność stosowanych rozwiązań – pod uwagę bierzemy przede wszystkim umiejętności z zakresu informatyki, nowoczesnych technologii teleinformatycznych czy znajomość języka obcego. Do tego rodzaju służby poszukujemy wysokiej jakości specjalistów, którzy będą potrafili sprostać coraz to nowszym zagrożeniom z zakresu cyberprzestępczości. Podobnie jest w przypadku funkcjonariuszy pełniących służbę w policyjnych laboratoriach. Również w tego rodzaju służbie zależy nam na pozyskaniu ekspertów w danej dziedzinie wiedzy.

W styczniu odnotowano rekordowy stan zatrudnienia w polskiej Policji. To najlepszy wynik od kilkunastu lat. Jaka jest zatem forma fizyczna kandydatów i jak wyglądają wyniki testów na odporność psychiczną?

Pod koniec ubiegłego roku, po raz pierwszy w historii, przekroczyliśmy granicę zatrudnienia 100 tys. policjantów. Bardzo nas to cieszy, wskazuje to na stałe zainteresowanie służbą wśród młodych ludzi. Obserwujemy jednak zmianę mentalności osób przystępujących do służby. Niestety, wielu z kandydatów, którzy przystępują do procesu rekrutacyjnego, nie jest w stanie sprostać stawianym wymaganiom. Nie bez przyczyny wskazujemy na konieczność posiadania przez kandydatów odpowiedniej sprawności fizycznej i zdolności psychicznej do służby w formacji uzbrojonej, jaką jest Policja.

Kto nie powinien podlegać rekrutacji do Policji, a z drugiej strony – jaki jest kandydat idealny na policjanta?

Niektórym młodym ludziom trudno jest dostosować się do konieczności funkcjonowania w ramach szczególnej dyscypliny służbowej, której muszą się podporządkować. Jest to niezwykle istotne, tutaj nie ma miejsca na wybiórcze wykonywanie obowiązków służbowych lub poleceń przełożonych. Jak pokazuje praktyka, wielu spośród kandydatów właśnie na etapie badania zdolności psychicznej do służby niestety kończy swoje postępowanie rekrutacyjne.

To pokazuje także, jaką odpornością psychiczną charakteryzują się policjanci, którzy już pełnią służbę, którzy przeszli przez to niezwykle gęste sito. Idealny policjant po służbie świadom „dobrze wykonanej roboty“ wróci do domu, do najbliższych, aby kolejnego dnia znowu móc działać dla dobra społeczeństwa. Zawsze podkreślam, że jestem niezwykle dumny z moich ludzi, którzy niejednokrotnie udowodnili, że będąc tylko ludźmi, mogą nazywać się bohaterami. Tak naprawdę nie ma dnia, abym podczas czytania codziennych raportów nie dowiadywał się o kolejnych bohaterskich czynach polskich policjantów, którzy z narażeniem własnego życia ratowali innych ludzi.

Wspominał pan wcześniej, że bezpieczeństwo to również działania w cyberprzestrzeni. Do niedawna mówiło się o znikomych możliwościach walki, np. z atakami na bankowość elektroniczną. Czy coś się zmieniło w tej sprawie?

Powołanie z początkiem tego roku Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości jest odpowiedzią na coraz powszechniejsze zagrożenia związane z działalnością cyberprzestępców. Oczywiście dotychczas ta walka była realizowana przez Biuro dw. z Cyberprzestępczością funkcjonujące w strukturach Komendy Głównej Policji, a także przez specjalne wydziały działające w każdej komendzie wojewódzkiej i stołecznej Policji. Według stanu na koniec ubiegłego roku było to łącznie 336 policjantów pionu cyber. W tym roku stan etatowy CBZC jest podobny, ale w 2023 roku ma wynosić 800, w 2024 – 1300, a w 2025 roku docelowo liczyć ma 1800 etatów i co istotne – nie są to miejsca przesunięte z innych komórek. Już po pierwszym, wewnętrznym naborze, który przeznaczony był dla policjantów w służbie, chęć przeniesienia do CBZC zgłosiło prawie 900 mundurowych. Powołanie CBZC jest ważnym krokiem w kierunku scentralizowania działań związanych z walką z cyberprzestępczością. Na wzór struktury Centralnego Biura Śledczego Policji powołane zostały także wydziały zamiejscowe na terenie kraju. Naszym celem jest to, by za kilka lat CBZC było dla cyberprzestępców tym, czym CBŚP dla przestępczości zorganizowanej. Wierzę, że będzie to jednostka wiodąca w skali Europy. Na co dzień współpracujemy także z innymi instytucjami, m.in. ze Związkiem Banków Polskich, chociażby w zakresie działań prewencyjnych związanych z oszustwami bankowymi. Pamiętać przy tym należy, że praca operacyjno-rozpoznawcza i dochodzeniowo-śledcza w cyberprzestrzeni wymaga pozyskania wielu danych, wielu informacji. Poddanie ich odpowiedniej analizie i znalezienie powiązań pozwala dopiero na doprowadzenie do sprawców takich działań. Zbieranie materiału dowodowego podczas takich działań jest niezwykle trudne, jest to często żmudna i wielomiesięczna praca w przypadku trudniejszych spraw, ale pamiętajmy, że każde działanie w sieci pozostawia swój ślad i nikt nie może czuć się anonimowy.

1 stycznia 2022 roku w życie wszedł nowy taryfikator mandatów, który znacząco podwyższył stawki za przekroczenia prędkości. Dane Komendy Głównej Policji wskazują, że w I kwartale 2022 r. odnotowano o około 50 proc. mniej wykroczeń polegających na przekroczeniu prędkości o ponad 50 km/h w obszarze zabudowanym. Czy można już mówić, że na polskich drogach jest bezpiecznie?

Bezpieczeństwo na polskich drogach z roku na rok w znaczący sposób poprawia się, ale jest jeszcze wiele do zrobienia. Nigdy nie możemy być w pełni usatysfakcjonowani, jeżeli będziemy mówić o chociażby jednej ofierze śmiertelnej na polskich drogach. Dobrym przykładem tej poprawy może być publikowana od czterech lat każdego dnia, przez okres wakacji, mapa wypadków drogowych ze skutkiem śmiertelnym, na której obecnie mamy ponad 330 punktów wskazujących miejsca, gdzie doszło do tych tragicznych zdarzeń. W ubiegłym roku o tej porze (druga połowa sierpnia – przyp. red) mówiliśmy o 399 wypadkach. Jeśli chodzi o wypadki drogowe, tendencja spadkowa jest jeszcze lepiej widoczna, jeśli przyjrzymy się dokładniejszym statystykom. W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy tego roku w Polsce doszło do 12 320 wypadków drogowych, w których niestety śmierć poniosło 1060 osób, a 14 330 zostało rannych. Dla przykładu w 2012 roku, a więc 10 lat temu, ofiar na polskich drogach w wyniku ponad 37 tys. wypadków było aż ponad 3500, rannych prawie 46 tys. Z kolei w 2015 roku, pierwszy raz w historii, liczba zabitych spadła poniżej trzech tysięcy. W całym 2021 roku ofiar śmiertelnych było już znacznie mniej, bo niecałe 2250, rannych ponad 26 400, a samych wypadków ponad 22 800. To pokazuje, jak z roku na rok poprawia się bezpieczeństwo na polskich drogach, ale też uświadamia nam, że jest to proces. Niewątpliwie to codzienna służba policjantów ruchu drogowego na rzecz poprawy bezpieczeństwa przyczynia się do tych pozytywnych zmian. Pamiętajmy także, że na polskich drogach mamy znacznie większą liczbę uczestników ruchu drogowego wynikającą z obecności uchodźców z Ukrainy. To ponad 6 mln osób, które przekroczyły polską granicę, a z których zdecydowana większość postanowiła pozostać na terenie naszego kraju. Ważnym elementem bezpieczeństwa na polskich drogach jest również walka z kierującymi, którzy decydują się na jazdę po spożyciu alkoholu. Codzienna praca policjantów w tym zakresie przynosi wymierne efekty w postaci wyeliminowania z ruchu corocznie ok. 100 tys. potencjalnych zabójców drogowych.

Od 1 czerwca piesi mają pierwszeństwo przed pojazdami już w momencie wchodzenia na przejście dla pieszych. Według danych Biura Ruchu Drogowego KGP po I kwartale 2022 r. odnotowano spadek liczby wykroczeń popełnionych wobec pieszych zaledwie o kilkanaście procent. Czy można powiedzieć, że przepis okazał się nieskuteczny? Może warto byłoby wprowadzić konieczność sygnalizowania przez pieszego chęci wejścia na przejście? 

Każda zmiana przepisów niesie za sobą konieczność oswojenia się przez uczestników ruchu z nowymi zasadami. O ile w przypadku zmiany wysokości mandatów nie zmieniło się zachowanie, które podlegało zwiększonej karze, o tyle w przypadku osób pieszych wprowadzono nowe zasady, nakładające na osoby kierujące ustąpienie pierwszeństwa pieszym już wchodzącym na przejście. Niewątpliwie obecnie za wcześnie jest, aby wysnuwać ostateczne wnioski, ale wydaje się, że ten kierunek zmian również okazał się słuszny.

Już 17 września 2022 roku w życie wejdą zmiany, które sprawią, że łatwiej będzie można stracić prawo jazdy. Czy Polska docelowo znajdzie się wśród państw, takich jak Austria czy Szwajcaria, w których obowiązują wyjątkowo surowe kary za łamanie przepisów drogowych?

Wprowadzone od początku roku zmiany w wysokości grzywien za niektóre wykroczenia drogowe z pewnością przyczyniły się do tego spadku wypadków i poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach. Te zmiany są bardzo ważne i były wyczekiwane przez polskich funkcjonariuszy. Pamiętajmy, że jedną z ról kary jest odstraszanie, a więc w kontekście ruchu drogowego przekazanie jego uczestnikowi informacji, że popełnianie wykroczeń nie jest opłacalne. Dotychczasowa maksymalna kwota mandatu karnego za pojedyncze wykroczenie w wysokości 500 zł tej roli już często nie spełniała. Podkreślmy, że te kary tak naprawdę uderzają w te osoby, które decydują się na jazdę, powodującą zagrożenie bezpieczeństwa dla innych uczestników ruchu drogowego.

Jak zmieniła się praca policjantów po 24 lutego 2022 roku? Czy strona ukraińska prosi naszą policję, by pomogła jej szukać dekowników, dezerterów? 

Wybuch wojny w Ukrainie zmienił wiele w naszej służbie. Już w pierwszych godzinach wojny na granicę polsko-ukraińską zostały skierowane dodatkowe siły policyjne, aby wspomóc Straż Graniczną na przejściach granicznych, zapewnić bezpieczeństwo w miejscach koncentracji uchodźców z Ukrainy, tj. punktach recepcyjnych, dworcach, i pomóc im w tych pierwszych chwilach obecności na polskiej ziemi. Fala pomocy, która pojawiła się w polskim społeczeństwie, a której częścią są również policjanci, okazała się wspaniała. Jestem przekonany, że to dzięki właśnie działaniom polskich policjantów nie doszło w tym trudnym i napiętym okresie do poważniejszych wydarzeń, które stanowiłyby zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

Jak polska Policja współpracuje z funkcjonariuszami z Ukrainy?

Nie jest tajemnicą, że oczywiście wspieramy naszych przyjaciół z Ukrainy chociażby przez przekazanie im m.in.: sprzętu do ochrony osobistej, ale także kamizelek i tarcz balistycznych, strojów dla piorotechników czy wykrywaczy min, jak również obuwia, mundurów (pozbawionych polskich oznaczeń) i kurtek lub innych niezbędnych rzeczy. Będąc w Ukrainie, widziałem ogrom zniszczeń i tragedię, która tam cały czas się rozgrywa, dostrzegając tym samym konieczność wsparcia rzeczowego, ale także przez organizację szkoleń dla śledczych z Ukrainy. Eksperci z polskiej Policji na prośbę strony ukraińskiej prowadzili szkolenia dla ukraińskich policjantów i prokuratorów z zakresu ścigania i badania zbrodni wojennych. Z kolei pracownicy medyczni z zespołów mobilnych zostali przeszkoleni przez policyjnych kontrterrorystów z podstaw udzielania pomocy medycznej w stanach nagłych na etapie przedszpitalnym. W tym miejscu warto wspomnieć również o powołaniu w ramach umowy zawartej pomiędzy Polską, Litwą oraz Ukrainą specjalnego zespołu śledczego JIT (Joint Investigation Team), którego zadaniem jest wsparcie strony ukraińskiej przy dokumentowaniu, ujawnianiu i zabezpieczaniu dowodów zbrodni wojennych popełnionych przez siły zbrojne Federacji Rosyjskiej. Dodatkowo polska Policja zakupiła także asortyment potrzebny w pracach zespołów śledczych, w tym m.in.: odczynniki do badań genetycznych, testy wstępne do ujawniania śladów biologicznych czy sprzęt pomocniczy, taki jak chociażby narzędzia chirurgiczne. Oczywiście od początku rosyjskiej agresji na Ukrainę aktywnie włączamy się także w pomoc dla rodzin policjantów, uchodźców z Ukrainy. Część z nich została nieodpłatnie zakwaterowana w obiektach zarządzanych przez Centrum Usług Logistycznych. Z tej formy pomocy do tej pory skorzystało 138 rodzin (432 osoby). Pomoc i współpraca mają wymiar wielopłaszczyznowy, jesteśmy w stałym kontakcie ze stroną ukraińską i w miarę naszych możliwości robimy wszystko, aby wesprzeć ich w tym trudnym czasie.

W momencie wybuchu kryzysu na granicy polsko-białoruskiej polska Policja zaangażowana była w ochronę przejścia. Jakie siły policyjne związał ostatecznie kryzys na granicy i ilu funkcjonariuszy zostało rannych podczas działań?

Pragnę z pełną mocą podkreślić, że jestem niezwykle dumny ze swoich ludzi. Od wielu lat polscy policjanci pełnią służbę na najwyższym poziomie, ale miniony czas, okres pandemii, kryzys na granicy polsko-białoruskiej oraz zbrojny atak na Ukrainę ze wszelkimi następstwami, pokazały nam wszystkim, jak ważna jest służba policjantów, ale i na jak wysokim poziomie jest ona realizowana. Od momentu wybuchu kryzysu na granicy polsko-białoruskiej nasze działania skupiły się na ochronie polskich granic. To nowa sytuacja, nowe doświadczenie, którego tak naprawdę wcześniej nie znaliśmy. Wspólnie ze Strażą Graniczną i Wojskiem Polskim, ramię w ramię broniliśmy naszej ojczyzny. Nie są to tylko frazesy, przypomnę wielokrotne ataki na polskich policjantów za pomocą kamieni, granatów hukowych czy oślepianie laserami. Próba masowego sforsowania przejścia granicznego w Kuźnicy została zatrzymana przez policjantów wspieranych przez strażników granicznych i żołnierzy. Podczas tych działań zostało rannych dziewięciu policjantów. Jak wszyscy już wiemy, były to działania inspirowane przez reżim białoruski, wpisujące się w większy plan destabilizacji naszego regionu, który nadal jest realizowany.

Czy po tym kryzysie zwiększyła się liczba chętnych do służby, czy ktoś z tego powodu postanowił odejść z Policji?

Nie wiążemy naszych działań na granicy polsko-białoruskiej ze wzrostem zainteresowania służbą czy też odejściami ze służby, ale niewątpliwie te wydarzenia pokazały, że służba Ojczyźnie w roli policjanta wiąże się także z ochroną przed zagrożeniami zewnętrznymi. W niektórych osobach zapewne ożywiło też poczucie patriotyzmu, uznanie dla polskich służb i chęć wstąpienia do naszej formacji. Wielu z nas żyło w przekonaniu, że nie będzie konieczne żadne siłowe bronienie granic naszej Ojczyzny, ale ta sytuacja powinna nam wszystkim uświadomić, że o bezpieczeństwo kraju trzeba walczyć zawsze. Od początku działań wspieramy Straż Graniczną i Wojsko, kierując w ten rejon na zasadzie wielokrotności ponad 300 tys. policjantów, którzy na co dzień dbają o bezpieczeństwo naszych ulic. Budowa zapory na granicy niewątpliwie przyczyniła się do komfortu pracy i pozwoliła na ograniczenie liczby policjantów zaangażowanych we wsparcie Straży Granicznej w ochronie polskiej granicy.

Podczas ulicznych demonstracji policjanci często mierzyli się z obelgami, agresją słowną czy opluwaniem. Zachowanie polskiej Policji w stosunku do protestujących można ocenić jako dość łagodne, w porównaniu z działaniami francuskich czy niemieckich funkcjonariuszy, którzy używali gazu łzawiącego, granatów hukowych czy po prostu pałek, kul gumowych podczas podobnych manifestacji, co jest już normą, nie incydentem. Z czego to wynika i czy policja pozostanie przy obecnych standardach?

Wielokrotnie podkreślaliśmy, że policjanci działają dla dobra społeczeństwa, ale tam, gdzie spotykają się z agresją, zarówno fizyczną jak i werbalną, tam muszą być podejmowane przez nich odpowiednie kroki. Nie ma zgody i przyzwolenia na atakowanie policjantów, na obrażanie ich, czy w jakikolwiek inny sposób naruszanie ich godności. Policjanci nigdy nie są stroną podczas realizacji zabezpieczeń różnego rodzaju marszów, zgromadzeń czy protestów. Są ostatnimi osobami, które pragną jakiejkolwiek eskalacji agresji, ale nierzadko spotykają się z prowokacjami, które rzekomo mają ukazywać (i tak później są w niektórych mediach przedstawiane) brutalność policjantów. Podkreślam, że polscy policjanci działają w granicach prawa, a tam, gdzie jest konieczność użycia środków przymusu bezpośredniego i jest to zasadne, tam tych narzędzi używają. Oczywiście jesteśmy otwarci na krytykę i ocenę naszych działań, ale tylko jeżeli jest ona konstruktywna, oparta na faktach, a nie jest budowana na emocjonalnych osądach. Zawsze będziemy dbać o bezpieczeństwo uczestników zgromadzeń, imprez masowych czy protestów, a w sytuacji zagrożenia policjantów stosować odpowiednie środki. Jestem pełen podziwu za okazywane przez policjantów w różnych trudnych sytuacjach opanowanie oraz za profesjonalizm w podejmowanych działaniach, a szczególnie za umiejętność gradacji stosowania środków przymusu bezpośredniego w zależności od sytuacji, której są uczestnikami. Tak jak już wielokrotnie podkreślałem – uczciwi policjanci, którzy rzetelnie wykonują swoje obowiązki, zawsze będą mogli liczyć na moje wsparcie, gdy będą atakowani, ale też oczekuję od nich zdecydowanych działań w takich sytuacjach.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wysokie dopłaty do węgla – kończy się termin składania wniosków

Materiał oryginalny: Komendant Główny Policji Jarosław Szymczyk: Policjanci spotykają się z prowokacjami, które mają ukazywać ich brutalność - Portal i.pl

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Q
Qu
juz w pierwszy zdaniu mamy klamstwo: MILICJANCI DZIALAJA DLA DOBRA PARTII!!!
p
przemo
7 września, 12:00, Gość:

Szymczyk, Ciara, bandyci, którzy torturowali Stachowiaka w wc na komisariacie, bandyci bijący dziennikarzy metalowymi pałkami w czasie strajku kobiet, policjanci strzelający młodym ludziom w plecy, przestępcy, którzy nie udzielają pierwszej pomocy umierającym, rzecznicy prasowi kłamiący i manipulujący prawdą - nie żyjcie płonnymi nadziejami! Nie ma zgody Polaków na przestępcze i antyspołeczne działania jakiegokolwiek z policjantów i ich dowódców, i krysza PIS nad nimi na pewno nie pomoże.

Trafione w samo sedno, dodam jeszcze, że 90% policmajstrów jest niewyszkolona, totalnie nie nadają się do służby.

G
Gość
Szymczyk, Ciara, bandyci, którzy torturowali Stachowiaka w wc na komisariacie, bandyci bijący dziennikarzy metalowymi pałkami w czasie strajku kobiet, policjanci strzelający młodym ludziom w plecy, przestępcy, którzy nie udzielają pierwszej pomocy umierającym, rzecznicy prasowi kłamiący i manipulujący prawdą - nie żyjcie płonnymi nadziejami! Nie ma zgody Polaków na przestępcze i antyspołeczne działania jakiegokolwiek z policjantów i ich dowódców, i krysza PIS nad nimi na pewno nie pomoże.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie