18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

reklama

Kolejny udany sezon Energi Gedanii [ZDJĘCIA]

Rafał RusieckiZaktualizowano 
To niesamowite, że bez własnej hali siatkarki Energi Gedanii potrafią nadal skutecznie walczyć w rozgrywkach młodzieżowych. Ten rok był dla nich bardzo udany. Po raz kolejny, wraz z trenerami, udowodniły, że trzeba się z nimi liczyć. Zdobyły mistrzowskie tytuły w kategorii kadetek i juniorek. Do turnieju finałowego nie udało się zakwalifikować tylko młodziczkom.

- Byliśmy nastawieni na złote medale kadetek - mówi Witold Jagła, trener Energi Gedanii, który wraz z asystentką Marią Mróz cieszył się na dwóch finałach mistrzostw Polski. - Część dziewczyn była przed rokiem mistrzyniami kadetek. Z kolei w drużynie juniorek zagrały tylko... trzy juniorki. Pozostałe zawodniczki są bowiem w wieku kadetek. Stąd zaskoczenie ze zdobycia złota także w starszej grupie.

Co ciekawe, na pięć meczów finałowych w każdej kategorii wiekowej, po trzy spotkania kończyły się w tie-breakach. Wczoraj gedanistki uroczyście zakończyły udany sezon w siedzibie klubu przy ul. Czarny Dwór 12. - Warto walczyć. Udało nam się zdobyć po dwa złote medale - mówiła nieco speszona obecnością dziennikarzy Julia Pietrowska, 17-letnia środkowa bloku. - W Gedanii gram od 6 lat. Mam 190 cm wzrostu. Mam nadzieję, że jeszcze podrosnę, chociaż to może być trudne. Chciałabym nadal grać w Gedanii z dziewczynami, z którymi bardzo dobrze się znam.

A jeśli chodzi o największy talent w tej grupie, to bez wątpienia jest nim Magdalena Damaske. Do złota kadetek i juniorek dołożyła w tym roku mistrzostwo Europy kadetek.

- Już jest o niej głośno. Zapowiada się na talent pokroju Małgorzaty Glinki. Uczy się w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Sosnowcu. Kilka klubów już o nią dopytuje - dodaje trener Jagła.

Młode siatkarki Energi Gedanii nie mają sobie równych w swoich kategoriach wiekowych, więc nowe umiejętności mogą nabywać w rywalizacji ze starszymi zawodniczkami. Klub uzyskał awans do II ligi (trzecia klasa rozgrywkowa), ale nie wiadomo, czy do niej przystąpi.

- Uważam za słuszne, aby kadetki ogrywały się w II lidze, ale niezbędnym warunkiem gry na tym poziomie są odpowiednie finanse - mówi Zdzisław Stankiewicz, prezes Energi Gedanii. - To kwota rzędu 100 tys. złotych. Klub to pieniądze od sponsorów, miasta i Polskiego Związku Piłki Siatkowej. Większość grantów ma jednak określony cel wydatkowania, np. na występy w ogólnopolskich fazach turniejów. Nie chcę oceniać skuteczności rozmów ze sponsorami, ale żyjemy w czasach, w których o każdą złotówkę jest bardzo ciężko.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie