Kolejna odsłona strajku rodziców, którzy nie chcą reformy oświaty

Anna Mizera-Nowicka
mat. prasowe Pomorskiej Rady Oświatowej
W ramach protestu wobec reformy edukacji nie wysłali dzieci na lekcje. Strajk rodziców odbywa się 10 dnia każdego miesiąca. O skutkach zmian mówiła też Pomorska Rada Oświatowa.

Puste sale i odwoływane lekcje. W pomorskich szkołach znów można było odczuć skutki strajku rodziców, którzy nie posłali swoich dzieci do szkół, aby wyrazić swój sprzeciw wobec reformy oświaty.

- Jesteśmy siłą społeczną, nie potrafimy ocenić skali naszego protestu. Nie znamy dokładnej liczby szkół, w których odbył się strajk - tłumaczy Anna Kacmajor z trójmiejskiej inicjatywy Zatrzymać Edukoszmar, która podobne akcje organizowała już m.in. 10 lutego, marca i kwietnia. - Ale dzisiejszy strajk jest trochę inny niż pozostałe. Mamy konkretne żądanie - chcemy referendum. Zostało zebranych w tej w sprawie prawie milion podpisów. To żywo obywateli obchodzi. Sondaże wskazują, że ponad połowa z nich jest przeciwna wprowadzaniu reformy od września - podkreślała pani Anna, która na lekcje nie wysłała dwojga swoich dzieci.

W związku z protestem tradycyjnie już wiele lekcji trzeba było odwołać w Gimnazjum nr 26 w Gdańsku. - Frekwencja wśród uczniów wynosi ok. 15 proc. Taka tendencja utrzymuje się 10 każdego miesiąca – przyznawała dyrektor szkołyLiliana Gdowska.

Tym razem do strajku raczej nie przyłączyli się rodzice uczniów z Gimnazjum nr 25 w Gdańsku. Protest w ogóle nie był widoczny natomiast w gdyńskim Gimnazjum nr 11. Tam frekwencja była standardowa.

Ale o akcji rodziców mówiło się za to m.in. na środowym posiedzeniu Pomorskiej Rady Oświatowej, w której uczestniczyli m.in. marszałek województwa, przedstawiciel kuratorium oświaty, burmistrzowie, dyrektorzy szkół, związkowcy, uczniowie i rodzice - także z inicjatywy Zatrzymać Edukoszmar.

Na spotkaniu burmistrz Pucka wyliczyła, że tylko w 2017 roku na reformę potrzebuje 700 tys. zł. - Pytanie, którego chodnika i ulicy mamy nie robić? - skarżyła się Hanna Pruchniewska. - Żadnej pomocy miasto nie otrzymało. Wszystko jest na barkach samorządu. Rodzicom to wszystko też się nie podoba, dlatego brali udział w strajku.

Dyrektorzy szkół skarżyli się natomiast na konieczność zwalniania nauczycieli oraz słabe wsparcie tych, którzy zostaną i będą musieli uczyć według nowych podstaw programowych.

Tymczasem dr Jerzy Wiśniewski z Pomorskiego Kuratorium Oświaty informował, że reforma jest wdrażana terminowo, a nauczyciele mogą liczyć na pomoc.

- Na stronie kuratorium jest baza ofert pracy dla nauczycieli. - około 13 stron, na każdej 10 ofert - mówił dyrektor Wydziału Strategii Nadzoru Pedagogicznego w gdańskim KO. - 27 lutego rozpoczął się cykl konferencji dotyczących wdrażania nowej podstawy programowej. Do końca czerwca zostaną przygotowane podręczniki.

anna.mizera@polskapress.pl

Strajk rodziców w Polsce. „Najmłodsi nie mogą być narzędziem propagandowym” [10.03.2017r.]

Wideo: AIP

Stanowisko Pomorskiej Rady Oświatowej na następnej stronie

Pomorska Rada Oświatowa, reprezentująca różne instytucje i środowiska Pomorza: szkoły na wszystkich etapach edukacyjnych - w tym uczniów, rodziców, nauczycieli oraz dyrektorów, jednostki samorządu terytorialnego każdego szczebla, szkoły wyższe, organizacje pozarządowe, przedsiębiorców, związki zawodowe oraz media, korzystając ze swoich ustawowych kompetencji, uznaje za konieczne wyrażenie stanowiska w sprawie obywatelskiego wniosku o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie reformy edukacji.

Pomorska Rada Oświatowa raz jeszcze podkreśla, że brak jest odpowiedzi na fundamentalne pytanie: dlaczego oraz w jakim celu przeprowadzana jest reforma edukacji. Pomorska Rada Oświatowa ponownie zwraca uwagę, że tak istotne zmiany w systemie oświaty ingerujące w strukturę szkolną, w szczególności likwidujące gimnazjum, powinny być poprzedzone rzetelną analizą sytuacji na poszczególnych etapach ich wdrażania, w tym konsekwencji dla uczniów, rodziców oraz nauczycieli wynikających między innymi ze zmiany sieci szkolnej. Pomorska Rada Oświatowa ze zrozumieniem zatem przyjmuje emocje i obawy towarzyszące zarówno rodzicom, uczniom, nauczycielom, dyrektorom szkół oraz organom prowadzącym, a także budzące się konflikty w lokalnych wspólnotach.

Pomorska Rada Oświatowa zauważa, że przygotowanie przez organy prowadzące nowej sieci szkół uwzględniającej założenia reformy nie kończy procesu rozwiązywania problemów, które z reformą edukacji są związane, a które są artykułowane między innymi przez reprezentacje rodziców, nauczycieli, organizacje samorządowe, a także przez środowisko naukowe. Pomorska Rada Oświatowa podkreśla w szczególności brak pełnego zabezpieczenia programowego i metodycznego procesu kształcenia i wychowania na wszystkich etapach edukacji szkolnej, brak rozwiązań systemowo wspierających nauczycieli, których dotkną skutki reformy edukacji, a także brak wsparcia organów prowadzących zobowiązanych do wdrażania reformy edukacji oraz rzeczywistego oszacowania kosztów wprowadzanych zmian.

Pomorska Rada Oświatowa, uwzględniając opinie uczestników debaty w ramach 4. posiedzenia Pomorskiej Rady Oświatowej, uznaje zatem za konieczne, by parlament, wybrany głosami wszystkich obywateli Rzeczypospolitej Polskiej, uwzględniając ich wolę, przychylił się do obywatelskiego wniosku o pilne przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum w sprawie reformy edukacji, które zostało poparte głosami ponad 910,5 tysiąca obywateli.

Jednocześnie Pomorska Rada Oświatowa, uznając, że niezbędne jest podjęcie działań zmierzających do wypracowania konsensusu w długofalowej perspektywie funkcjonowania systemu oświaty, deklaruje zintensyfikowanie prac w ramach „Pomorskiego paktu na rzecz edukacji” ponad podziałami z udziałem różnych interesariuszy: partnerów społecznych, politycznych, środowiska oświatowego.

W imieniu członków Pomorskiej Rady Oświatowej
Przewodniczący
Pomorskiej Rady Oświatowej
Mieczysław Struk

Marszałek Województwa Pomorskiego

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosia

Tej reformy nie można odwrócić? A po prawie 20 latach funkcjonowania systemu oświaty można wszystko wywrócic do góry nogami ?Ludzie nie bądzcie śmieszni i nie brońcie czegoś ,co jest zwykłym barbarzyństwem.W Polsce nigdy nie będzie dobrze,jak w ten sposób przeprowadza się reformy.Ta deforma to kłamstwo i obłuda!!!

r
rodzic

Banda kretynów manipulowanych przez cwaniaczka z ZNP, który w 1999 protestował przeciwko gimnazjom a teraz za, byle brać kasę i zaistnieć.

P
Polihistor

- użytkownika systemu, lub - co najwyżej - jego szeregowego uczestnika, kółeczka w machinie, którą kto inny nastawia i oliwi (jak widać, nie zawsze umiejętnie).
Doradzam nieco refleksji - także obywatelskiej.
Działa rewelacyjnie - jak każdy proces myślenia.

B
Biedne niedobitki !!!

Przykro patrzec na to talatajstwo !
Gdzie sa granice glupoty ???

N
Nika

Finansowego chaosu nie byłoby wcale, bo, jak dotąd, żadnych pieniędzy nie wydano (poza spotami reklamowymi). Rozpoczęto zbierać podpisy, gdy Prezydent podpisał ustawę; wcześniej tę inicjatywę hamowała pani Minister mówiąc, że może jeszcze ustawa nie zostanie podpisana. Tyle na ten temat.

U
UN

POgonic ich w ...

P
Polihistor

robiony dziś już tylko po to, by mącić.
Bo wszak na starania, by przeprowadzić referendum, czasu było aż NADTO.
Zatrzymanie - DZIŚ - tego, co się już stało i nadal się dzieje byłoby organizacyjną i finansową tragedią i skutkowałoby nieprawdopodobnym chaosem - czyli tragedią jeszcze większą.
Skąd biorą się chętni do tego rodzaju działań?
Z jakim czynią to czołem?
Gdzie, u licha, zdrowy rozsądek?

p
patriota

Won z gender!

Dodaj ogłoszenie