Kolejki do kardiologa, neurologa, ortopedy i endokrynologa znikną od marca 2020? NFZ przeznaczy na to 300 mln zł

Agata Pustułka
Agata Pustułka

Wideo

Zobacz galerię (2 zdjęcia)
Od 1 marca br. mają zostać zniesione limity na porady pierwszorazowe w do lekarzy czterech specjalności: neurologii, ortopedii, endokrynologii i kardiologii. Planowany jest także pierwszy od wielu lat wzrost wyceny tych świadczeń, który docelowo wyniesie prawie 30 procent.

Kolejki do lekarzy specjalistów mają zniknąć

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński tłumaczy, że wybór czterech dziedzin, w których od 1 marca br. zostaną zniesione limity nie jest przypadkowy.

- Właśnie w tych czterech rodzajach poradni w Polsce są największe kolejki - mówi Janusz Cieszyński. - W sumie czeka w nich ok. 700 tysięcy pacjentów. Zapisanie się na pierwszą wizytę do lekarza specjalisty jest kluczowe dla przygotowania planu leczenia, które może później być kontynuowane u lekarza podstawowej opieki zdrowotnej.

By zachęcić lekarzy do przyjmowania większej liczby pacjentów, Narodowy Fundusz Zdrowia już płaci o ok. 50 proc. więcej, gdy są przyjmowani u specjalisty po raz pierwszy. Takie rozwiązanie zostało wprowadzone w drugiej połowie 2019 roku.

Czytaj także

- W 2019 roku wprowadziliśmy system zachęt dla lekarzy rodzinnych, którzy otrzymają wyższą stawkę za leczenie pacjentów m.in. z niedoczynnością tarczycy. Teraz przyszedł czas na kolejny krok w stronę lepszej koordynacji pomiędzy opieką specjalistyczną a podstawową opieką zdrowotną - tłumaczy Janusz Cieszyński. – Nasze prognozy wskazują, że dzięki nowemu systemowi czas oczekiwania na wizytę u specjalisty istotnie się skróci – pierwsze efekty pojawią się jeszcze w tym półroczu.

Narodowy Fundusz Zdrowia zwiększy także wycenę wszystkich świadczeń specjalistycznych. Dzięki planowanym zmianom wartość porady wzrośnie o 28 proc.

- Sygnały o konieczności podniesienia wycen trafiały do nas ze strony praktycznie wszystkich podmiotów prowadzących poradnie specjalistyczne - mówi Cieszyński. – Wartość punktu wzrośnie w tym roku trzykrotnie szybciej niż rośnie cały budżet NFZ. To realizacja naszej strategii, która przewiduje zwiększenie roli świadczeń udzielanych w ramach opieki ambulatoryjnej.

Nie przegap

Narodowy Fundusz Zdrowia szacuje, że zniesienie limitów oraz podniesienie wycen dla wybranych czterech rodzajów porad w 2020 roku będzie kosztować ok. 300 mln zł.

Od kwietnia 2019 r. zostały zniesione limity do badań tomografii komputerowej (TK) i rezonansu magnetycznego (RM) oraz na operacje zaćmy oraz endoprotezoplastyki. Dzięki temu w ciągu roku, od listopada 2018 do listopada 2019 r., liczba badań rezonansu magnetycznego wzrosła o 30 proc. Po zniesieniu limitów, średni czas oczekiwania spadł o 35-36 proc. w zależności od trybu przyjęcia pacjenta.

Jednak po zniesieniu limitów najbardziej kolejki zmniejszyły się do operacji zaćmy, gdzie średni czas oczekiwania skrócił się o 25-34 proc. W przypadkach pilnych liczba pacjentów zmalała o 52 proc.

- Idziemy sprawdzoną ścieżką znoszenia limitów, którą zapoczątkowaliśmy w zeszłym roku dla rezonansu magnetycznego, tomografii komputerowej, operacji zaćmy i endoprotezoplastyki - podkreśla Adam Niedzielski, prezes Narodowego Funduszu Zdrowia.

Zobacz koniecznie

Bądź na bieżąco i obserwuj

Materiał oryginalny: Kolejki do kardiologa, neurologa, ortopedy i endokrynologa znikną od marca 2020? NFZ przeznaczy na to 300 mln zł - Dziennik Zachodni

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 11

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Większej bzdury dzisiejszego dnia nie czytałam

G
Gość

W 21 wieku to powinien być standard tym bardziej że to my płacimy składki przez całe życie a co zrobi rząd że stomatologami którzy dosłownie jak sady czują się bezkarni i łupią pacjentów ile się da a zwłaszcza starszych na NFZ robią protezy nie nadające się do noszenia ale ci sami za pieniądze zrobią dość wygodne co za tym idzie nieżyt żołądka chora wątroba czy inne dolegliwosci ---

Z
Zxc
11 lutego, 16:17, Małgorzata:

Wszyscy szukają kosmicznych rozwiązan w służbie zdrowia i wszyscy obojętnie jaki rząd doskonale zna rozwiązanie tylko nikt nie powie tego głośno. Gdyby lekarze specjaliści normalnie w ciągu tygodnia siedzieli codziennie w przychodni i przyjmowali ludzi to by nie było kolejek ale po co raz lub dwa razy w tygodniu po parę godzin bo się nie opłaca a resztę obrabiają swoje gabinety prywatne nie jeden ma kilka bo i tak wiedzą, że chory się do nich zgłosi tam leci kasa strumieniami. Tak samo ciągle straszenie niskimi emeryturami ale czemu nie wezmą się za prywatne firmy połowę wypłaty idzie w kopercie to sa miliardy, które nie wpływają do Zusu. Szukają gdzie uciekają lewe pieniądze to niech szukają wszędzie bo doskonale o tym wiedzą a nie ciągle o mafi paliwowej.

Jestem zatrudniony na etacie w szpitLu. Wnioskuję że jak ja przez 8 godzi codziennie będę przyjmował ludzi w poradni przyszpitalnej to ty za mnie pójdziesz konsultować ludzi na innych oddziałach szpitala. Zrobisz wizytę na moich salach, zlecisz leki, badania, zrobisz przyjęcia i wypisy. Uzupełnisz całą dokumentację pacjentów. A na koniec zrobisz badania przyrządowe w pracowni elektrofizjologicznej - bo ja mam codziennie 8 godzin skracać kolejki w poradni. A do tej pory sztuki bi lub trilokacji nie opanowałem.

Prawda jest taka że sie nie znasz i opowiadasz co ci ślina na jęzor przyniesie. Nie maszpojęcia na jakich zasadach ludzie są pozatrudniani w poradniach i jaki i ile innych obowiązków maja. A człowieka mądrego poznaje się po tym że jak nie wie to się nie odzywa.

G
Gość

Lekarze specjaliści pracują na trzy i więcej etatów w prywatnych gabinetach i dlatego są kolejki w państwowych przychodniach bo oni wymienionych przychodniach maja pracować po osiem godz a pracują ile chca

G
Gość
11 lutego, 18:56, Gość:

Mniejsze kolejki do specjalisty. Ale do dobrych specjalistów nadal będą.

Lllek

G
Gość

Mniejsze kolejki do specjalisty. Ale do dobrych specjalistów nadal będą.

M
Małgorzata

Wszyscy szukają kosmicznych rozwiązan w służbie zdrowia i wszyscy obojętnie jaki rząd doskonale zna rozwiązanie tylko nikt nie powie tego głośno. Gdyby lekarze specjaliści normalnie w ciągu tygodnia siedzieli codziennie w przychodni i przyjmowali ludzi to by nie było kolejek ale po co raz lub dwa razy w tygodniu po parę godzin bo się nie opłaca a resztę obrabiają swoje gabinety prywatne nie jeden ma kilka bo i tak wiedzą, że chory się do nich zgłosi tam leci kasa strumieniami. Tak samo ciągle straszenie niskimi emeryturami ale czemu nie wezmą się za prywatne firmy połowę wypłaty idzie w kopercie to sa miliardy, które nie wpływają do Zusu. Szukają gdzie uciekają lewe pieniądze to niech szukają wszędzie bo doskonale o tym wiedzą a nie ciągle o mafi paliwowej.

G
Gość

Ja jakoś nie narzekam na kolejki....jestem zasłużonym dawcą krwi, dzięki czemu obowiązują mnie mniejsze kolejki do specjalistów i na badania...

P
Polak

Ten zapewne również usunął... Co z tego że może Pacjent szybciej dostanie się do specjalisty na pierwszą wizytę, skoro na niezbędne badania będzie czekał kolejne pół roku a doktor specjalista z wyrazu twarzy chorego diagnozy nie postawi.

G
Gość

Już pisałam komentarz , nawet był opublikowany , ale że był nieprzychylny to go nie ma , wyrzucono . A potem będzie ,że wszyscy się cieszą i pięknie komentują .

G
Gość

Wybory się zbliżają , więc trzeba ludziom trochę namącić w głowach .A nuż uwierzą .

Dodaj ogłoszenie