Kolega Iwony Wieczorek przerywa milczenie. Gorzkie słowa o matce zaginionej: Ma jeden problem

OPRAC.:
Anna Piotrowska
Anna Piotrowska
Kolega Iwony Wieczorek zabrał głos na temat działań policji w jego domu: Szukają kozła ofiarnego i sobie wymyślili, że mam być "Tomaszem Komendą 2".
Kolega Iwony Wieczorek zabrał głos na temat działań policji w jego domu: Szukają kozła ofiarnego i sobie wymyślili, że mam być "Tomaszem Komendą 2". Tomasz Bolt/ Polska Press
O sprawie zaginionej przed laty Iwony Wieczorek znów zrobiło się głośno. Wszystko za sprawą ostatnich działań policji, która przeprowadziła czynności w domu Pawła, kolegi zaginionej dziewczyny, który feralnego wieczoru był z nią na imprezie w klubie. Mężczyzna postanowił zabrać głos. Nie kryje oburzenia działaniami policji, którą oskarża o zniszczenie mu życia i chęć zrobienia z niego kozła ofiarnego. Gorzkie słowa kieruje też pod adresem matki zaginionej dziewczyny. – Ona ma tylko jeden problem – podkreśla.

W ubiegłym tygodniu media obiegła informacja o kolejnych działaniach podjętych w sprawie Iwony Wieczorek. Policja ponownie przeszukała dom Pawła, kolegi zaginionej dziewczyny, który feralnego wieczoru był z nią na imprezie. Funkcjonariusze odebrali mężczyźnie cały sprzęt elektroniczny, co uniemożliwia mu pracę.

Zażalenie na te działania złożył już jego pełnomocnik. Według mec. Krzysztofa Wolińskiego, mogło dojść nawet do naruszenia praw człowieka, w tym naruszenia miru domowego, prywatności i prawa własności.

Głos postanowił zabrać sam zainteresowany. W wywiadzie udzielonym dziennikowi "Fakt" Paweł nie krył rozgoryczenia prowadzonymi przeciwko niemu działaniami. Według niego, nie miały one absolutnie żadnego uzasadnienia. Wyraził pogląd, że próbuje zrobić się z niego drugiego Tomasza Komendę.

"Nie mam dostępu do niczego. Ludzie już nawet na mnie nie patrzą"

– Nieruchomości, w których mieszkałem w 2010 r., 2011 i 2012 r. wszystkie zostały przeszukane. Tak samo jak wszystkie samochody, wszystkie domy rodziców, dziadków, działki, a więc wszystko, co mogło być przeszukane. Przychodzenie do mnie po 12 latach, w sprawie, w której ja pomagałem z dobrego serca tyle, ile mogłem na początku, ponieważ mama Iwony o to sama prosiła, to jest dręczenie mnie – powiedział mężczyzna.

Jak podkreślił, on ten "proces pomocny" już zakończył, a teraz jest osobą pokrzywdzoną. – Co takiego człowiek musi zrobić, żeby być tak nękanym? Ja odpowiem: nic – dodał.

Rozmówca "Faktu" stwierdził, że nie ma dziś możliwości normalnego funkcjonowania.

– Zabrano mi sprzęt za parędziesiąt tysięcy. Moja firma nie funkcjonuje. Nie mam dostępu do niczego. I zostałem pozostawiony w takiej sytuacji, jakiej jestem – oświadczył.

Mężczyzna twierdzi, że przez lata był nękany, wiele tygodni nie chodził do pracy, przyjeżdżano do jego pracy i zabierano na komendę. Podejmowano także działania wobec jego najbliższych. Jak podkreślił, są to rzeczy nieodwracalne.

– Przyjazd policji do mnie do domu, gdzie mieszkam za Gdańskiem i jest tu niewiele domów, spowodował, że ludzie już się nawet na mnie nie patrzą. W imię czego? Co ja takiego zrobiłem? – zapytał retorycznie.

Komenda 2? "Szukają kozła ofiarnego"

Dopytywany, dlaczego - jego zdaniem - policja zjawiła się u niego w domu ponownie po 12 latach, Paweł odparł: "Szukają kozła ofiarnego i sobie wymyślili, że mam być 'Tomaszem Komendą 2'".

– Nie mam bladego pojęcia. Ja byłem setki razy przesłuchiwany w obecności adwokatów i bez, grożono mi bronią, straszono pobiciem na komendzie, zrobiono wszystko, co można było zrobić z każdej strony – powiedział. Mężczyzna stwierdził, że gdyby miał z zaginięciem Iwony coś wspólnego, to po takich działaniach wobec niego jako 21-letni wówczas chłopak już by pękł. – Skoro przez tyle lat, tylu śledczych grama podejrzeń na mnie nie mogło skierować uzasadnionych jakiś, to nie wiem, co jeszcze musi się wydarzyć w Polsce, żeby uznać, że ktoś jest niewinny – przyznał rozgoryczony.

Matka Iwony Wieczorek? "Ma tylko jeden problem"

W rozmowie pojawiła się też teza matki Iwony Wieczorek, jakoby klucz do rozwiązania zagadki zaginięcia jej córki by w gronie jej znajomych. Jak do tej teorii odnosi się Paweł?

– Powiem szczerze, że pani Iwona... Co mam pani powiedzieć, ja rozumiem traumę kogoś, tylko niech ktoś zrozumie, że przez tę sytuację ktoś inny ma traumę. I to nie jest jedna osoba, tylko to jest wiele osób. Udzielanie wam wywiadów, że ja jestem śmieszny, ja wszystko rozumiem, może i tak, ale ja się chętnie z panią Iwoną zamienię na te lata. Nie ma dla mnie żadnego problemu, ponieważ ja nic złego nie zrobiłem, a problemów przez lata mam uuuu... i jeszcze trochę – powiedział mężczyzna i podkreślił: "Natomiast pani Iwona problem ma taki, że szuka swojej córki i nic więcej. Ja się chętnie z każdym na problemy zamienię".

Kłótnia z Iwoną? "Bądźmy poważni"

Odnosząc się do słów matki Iwony, że między nim a dziewczyną miało dojść do jakiejś kłótni, stwierdził: "O co byśmy musieli się kłócić? O ufoludków, czy to, że ktoś jest z innej planety? No bądźmy poważni". Mężczyzna uznał takie twierdzenia za obrażanie jego i jego godności.

Zaginięcie Iwony Wieczorek

To jedna z najbardziej tajemniczych spraw ostatnich lat. Iwona Wieczorek zaginęła w lipcu 2010 roku, a więc już ponad 12 lat temu. Dziewczyna wyszła wówczas z klubu Dream Club w Sopocie, gdzie bawiła się ze znajomymi. Dzięki nagraniom z monitoringu udało się ustalić, że zmierzała pieszo w kierunku Gdańska. Trop za nią urywał się na pasie nadmorskim, przy wejściu nr 63 w Gdańsku-Jelitkowie. Późniejsze szeroko zakrojone akcje poszukiwawcze nie przyniosły żadnych rezultatów. Los dziewczyny wciąż pozostaje nieznany.

Fakt

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
24 października, 12:13, Ehh:

W Polsce wykrywalnosc zabójstw jest na naprawdę wysokim poziomie, bo zwykle jest prosta zależność przyczynowo-skutkowa.Tu najwidoczniej tej zależności nie udało sie określic .Normalnie w rachubę wchodzi teren w którym doszło do zaginięcia jak i ewentualny transport z tego miejsca, tam jeszcze dochodzi aspekt morza,łodzi,kutrow...jachtów?Po tak długim okresie, to ciężko o trop.Dla Policji fajnie by bylo to zaginięcie odhaczyc ,ale tu trzeba ruszyć manka, a nie zastraszac ludzi i tak przez całą sytuację juz zastraszonych

Znowu coś chlaleś?

G
Gość
"grożono mi bronią, straszono pobiciem na komendzie"

Jeśli naprawdę tak, to po prostu skandaliczne, wymagające kary!
E
Ehh
W Polsce wykrywalnosc zabójstw jest na naprawdę wysokim poziomie, bo zwykle jest prosta zależność przyczynowo-skutkowa.Tu najwidoczniej tej zależności nie udało sie określic .Normalnie w rachubę wchodzi teren w którym doszło do zaginięcia jak i ewentualny transport z tego miejsca, tam jeszcze dochodzi aspekt morza,łodzi,kutrow...jachtów?Po tak długim okresie, to ciężko o trop.Dla Policji fajnie by bylo to zaginięcie odhaczyc ,ale tu trzeba ruszyć manka, a nie zastraszac ludzi i tak przez całą sytuację juz zastraszonych
E
Ehh
To jest właśnie dodatkowy smaczek niewykrytych zdarzeń, że ludzie stają sie nieufni i podejrzliwi wobec innych.Sprawa nie skończyła sie z dniem zaginięcia ale dalej rzutuje na bliskich i tamtejsza społeczność a bandzior(y) zamieszany w całą sprawę może dalej żyć beztroskim zyciem.Tak samo jest z działalnością LICHWARZY i sądów z nimi kolaborujacych.Lichwarze robią to specjalnie,żeby podważyć wiarygodność Wymiaru Sprawiedliwości. Dlatego w normalnych społeczeństwach LICHWA jest etycznie i prawnie niedozwolona.Lichwiarz zniszczy życia i społecznośc i założy ...kolejna lichwarska instytucje.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie