Kogo przyciąga Bałtyk?

Materiał informacyjny Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Gdańskiego
Morświn fot. J. Abramowicz i Z. Kegel

Obserwacje waleni w Morzu Bałtyckim

Bałtyk jest płytkim, śródlądowym morzem o dość niskiej bioróżnorodności. Jego znany nam dzisiaj, młody ekosystem ukształtował się zaledwie ok. 3,5 tys. lat temu. Nim do tego doszło, akwen ten był kilkukrotnie na zmianę morzem i jeziorem, a zasiedlające go organizmy słodkowodne ustępowały miejsca faunie i florze oceanicznej. Dziś Morze Bałtyckie jest zbiornikiem wód chłodnych i słonawych, „najsłodszym” morzem świata. Kogo więc przyciąga Bałtyk?

Kluczowe znaczenie dla zasiedlających Bałtyk organizmów ma niskie zasolenie jego wód. Jest ono niejednolite – zmniejsza się w miarę oddalania od stanowiących jego zachodnią granicę Cieśnin Duńskich Wewnętrznych, gdzie wynosi nawet 20, najniższą wartość - 3, przyjmując w Zatoce Botnickiej i Zatoce Fińskiej. Wraz ze spadkiem zasolenia maleje też liczba gatunków typowo morskich – w zachodniej części Bałtyku żyje ich 436, zaś we wspomnianych wcześniej zatokach bytują 52 gatunki. Co więcej niskie zasolenie powoduje także karłowacenie gatunków morskich – niektóre małże i ryby morskie zamieszkujące nasze morze osiągają znacznie mniejsze rozmiary niż ich krewniacy w sąsiednim Morzu Północnym. Jest to związane z procesem osmoregulacji, a przykładem może być chociażby największy bałtycki małż, małgiew piaskołaz, który w Bałtyku osiąga długość 8 cm, zaś w Morzu Północnym nawet 15 cm.

Wrażliwe morze, wyjątkowi mieszkańcy

Jednak nie tylko słonawowodny charakter wód Morza Bałtyckiego stanowi o wyjątkowości tego akwenu. Zamieszkujące go organizmy musiały się przystosować do dużej antropopresji ze strony mieszkańców jego zlewiska, niewielkiej głębokości tego zbiornika, niskich temperatur jego wód i ich małej objętości. To właśnie dlatego oraz z powodu młodego wieku bałtyckiego ekosystemu liczba bytujących w nim gatunków nie jest duża, jednak te, które tu spotykamy, występują zazwyczaj dość licznie. Borykają się z różnymi zagrożeniami, z których większość ma związek z działalnością człowieka. Są m.in. narażone na utratę siedliska, toksyczne zanieczyszczenia, w tym obecność mikroplastikowych odpadów, wzrost poziomu hałasu podwodnego i skutki eutrofizacji wód, a w ostatnim czasie również na konsekwencje zmian klimatycznych, w postaci wzrostu opadów, zmniejszenia się pokrywy lodowej oraz spadku zasolenia wód Bałtyku.

Morświny krytycznie zagrożone

Morze Bałtyckie zamieszkują cztery gatunki ssaków morskich: trzy gatunki fok i jeden waleń – morświn. Wg najnowszych danych bałtycka populacja tego ostatniego liczy niespełna 500 osobników i jest krytycznie zagrożona wyginięciem. Morświny należą do najmniejszych waleni uzębionych (dorastają średnio do 160–170 cm i ważą 65–70kg) i są jedynymi przedstawicielami tego rzędu na stałe zamieszkującymi Bałtyk.

Preferują płytkie wody przybrzeżne, niewielkie zatoki i estuaria, gdzie najchętniej żerują przez cały rok. Bałtyckie morświny są jednymi z najkrócej żyjących zębowców, rzadko kiedy żyją dłużej niż 15 lat, zaś zdolność do rozrodu osiągają około 4-5 roku życia. Przebywają zazwyczaj samotnie lub w niewielkich grupkach, w przeciwieństwie do delfinów unikając bliskości statków. Morświny, jak wszystkie walenie uzębione, wyposażone są w tzw. biosonar - system echolokacji, za pomocą której orientują się w przestrzeni oraz namierzają ofiary poprzez odbiór wysyłanych fal ultradźwiękowych. Polują w ten sposób na ryby żyjące głównie w toni wodnej tj. śledzie, szproty, dorsze i witlinki, ale także te żyjące na dnie i przy dnie, tj. babki i dobijaki.

Współcześnie za główną przyczynę śmiertelności morświnów uznaje się przyłów, czyli przypadkowe schwytanie w sieć rybacką. Bardzo groźny dla bezpiecznej egzystencji morświnów jest także hałas podwodny, wypłaszający zwierzęta z ich dotychczasowych siedlisk, powodujący tymczasowe lub trwałe uszkodzenie słuchu lub ogłuszenie ze skutkiem śmiertelnym. Trwałe zanieczyszczenia organiczne upośledzają ich układ odpornościowy i rozrodczy.

Nietypowi goście

Poza czterema gatunkami ssaków zamieszkujących Morze Bałtyckie, akwen ten niejednokrotnie odwiedzali różni przedstawiciele rzędu waleni. Składa się on z 89 gatunków należących do dwóch podrzędów - zębowców i fiszbinowców. Te ostatnie swoją nazwę zawdzięczają faktowi, iż nie posiadają zębów, a do odcedzania pokarmu z wody służą im tzw. fiszbiny, zwisające z górnej szczęki rogowe płyty, działające jak potężne sita. Wszystkie fiszbinowce są zwierzętami o dużych rozmiarach: najmniejszy jest wal karłowaty (<7 m), a największy płetwal błękitny (osiąga ponad 33 m długości i masę 160 ton). Z 14 rozpoznanych dzisiaj gatunków fiszbinowców w Bałtyku udokumentowano obecność ośmiu, a były to m.in. finwal, sejwal, płetwal błękitny czy humbak.

Powody odwiedzin fiszbinowców

Występowanie dużych fiszbinowców w Bałtyku nie jest oczywiście zjawiskiem codziennym. Nie ma też jednoznacznej odpowiedzi na to, dlaczego wpływają do Morza Bałtyckiego. Jedna z hipotez zakładała, że fiszbinowce docierały tu w wyniku pomyłki nawigacyjnej, próbując wydostać się na otwarte morze. Przeczy temu jednakże fakt, że zdolność finwali do nawigowania podczas przepływania przez wąskie cieśniny, płytkie rafy i piaski jest naprawdę imponująca. Również założenie, że duże walenie przyciągały na Bałtyk bogate zasoby ryb wydaje się być błędne, jako że nie zaobserwowano tu nigdy żerowania finwali, a badania pośmiertne osobników wyrzuconych na brzeg ujawniły, że ich żołądki były puste, a same zwierzęta – wychudzone.

Finwal
Finwal fot. Archiwum Stacji Morskiej

Finwale i humbaki

W polskiej strefie Bałtyku stwierdzono następujące gatunki fiszbinowców (rok stwierdzenia): sejwal (1590), finwal (1874, 1899, 1930, 2007, 2015) i humbak (1620, 1979, 2006, 2008, 2015, 2016). Spośród wymienionych wielorybów na szczególną uwagę zasługuje finwal, gdyż to właśnie ten gatunek najczęściej odwiedzał Bałtyk (aż 65 informacji o stwierdzeniu!). Jest to drugie co do wielkości zwierzę na ziemi – może dorastać do 27 m długości. Ostatnio żywy finwal był widziany w 2007 roku u ujścia Wisły Śmiałej, 8 lat później martwe ciało osobnika tego gatunku morze wyrzuciło na brzeg w Skowronkach na Mierzei Wiślanej.

Akcja ratowania humbaka
Akcja ratowania humbaka fot. Archiwum Stacji Morskiej

Ciekawym gatunkiem jest też humbak, dorastający do 18 m długości wieloryb, posiadający bardzo długie płetwy piersiowe sięgające nawet do 1/3 długości jego ciała. Samce humbaków wydają bardzo złożone dźwięki, wabiąc samice swymi „pieśniami”, trwającymi do 30 minut i powtarzanymi przez wiele godzin. Pod koniec marca 2006 roku humbaka zaobserwowano w Zatoce Gdańskiej. Żył on w Bałtyku przez kilka miesięcy, a zginął prawdopodobnie w wyniku kolizji ze statkiem. Na przełomie lipca i sierpnia 2008 roku inny osobnik tego gatunku obserwowany był w polskich, a następnie szwedzkich, niemieckich i duńskich wodach Bałtyku. Wiadomo, że z czasem wydostał się on z Bałtyku. Ostatnie spektakularne spotkanie z humbakiem miało miejsce w lipcu 2016 roku w pobliżu Westerplatte, kiedy to pracownik Stacji Morskiej im. Prof. Krzysztofa Skóry Uniwersytetu Gdańskiego przy wsparciu funkcjonariuszy Morskiego Oddziału Straży Granicznej uwolnił zaplątane w sieci zwierzę.

Zębowce

Również zębowce od zawsze regularnie odwiedzają Bałtyk. Najczęstszymi gośćmi są gatunki żyjące w bezpośrednim sąsiedztwie Morza Bałtyckiego np. w cieśninie Skagerrak i Morzu Północnym. Około połowa z 32 gatunków zębowców bytujących w północnej części Atlantyku, przynajmniej raz była widziana w Morzu Bałtyckim, z czego najliczniej gościliśmy tutaj delfiny (10 gatunków).

Białucha
Białucha Rys. T. Cofta

Najczęściej odwiedzały one Bałtyk na krótko i wracały na wody oceaniczne. Do mniej pospolitych gatunków zębowców, które pojawiły się w tym akwenie zaliczyć można arktyczną białuchę. Była ona na obszarze Bałtyku obserwowana wielokrotnie, zaś w rejonie polskiego wybrzeża po raz pierwszy została stwierdzona w 1576 roku, kiedy morze wyrzuciło jednego osobnika w ujściu Wisły. W maju 1979 roku obserwowano białuchę w okolicy Pucka i kolejną obserwację (prawdopodobnie tego samego zwierzęcia) poczyniono w okolicy Osłonina kilka dni później. W grudniu 1986 roku obserwowano i sfotografowano pojedynczą białuchę w okolicy portu rybackiego w Helu.

Uzębiony gigant

Zębowce są małymi lub średniej wielkości waleniami. Wyjątkiem jest kaszalot (dorasta do 18m długości), którego obecność w Morzu Bałtyckim była stwierdzona jedynie kilka razy. W środkowej części Morza Bałtyckiego kaszalot został stwierdzony w 1291 roku, kiedy to nad Zatoką Gdańską znaleziono uzębionego walenia o długości 58 stóp. Drugi przypadek pochodzi z 1455 roku, gdy opisano go jako znalezionego nad Zatoką Gdańską szaro-białego walenia „z tępymi zębiskami” o długości 66 stóp. W obu przypadkach były to zębowce o długości 20 metrów, a więc musiały być to kaszaloty. Jedyne współczesne stwierdzenie kaszalota na naszym wybrzeżu miało miejsce 9 września 2004 r. w Skowronkach na Mierzei Wiślanej, gdzie znaleziono szczątki tego zwierzęcia.

Dzień Morświna

Wszystkie obserwacje waleni na polskim wybrzeżu są cenne, zwłaszcza jeśli uda się dokonać ich fotodokumentacji. Pozwalają one na poszerzenie wiedzy o wędrówkach tych gatunków. Wszelkie zgłoszenia przyjmuje Stacja Morska UG w Helu pod numerem telefonu 601-88-99-40. Zachęcamy także do pogłębiania wiedzy na temat bałtyckich morświnów. Można to zrobić, biorąc udział w Międzynarodowym Dniu Bałtyckiego Morświna ASCOBANS. Do jego obchodów 16 maja br. zapraszają edukatorzy Błękitnej Szkoły FRUG w Stacji Morskiej UG w Helu. Więcej informacji znajdziecie Państwo na: facebook.com/stacjamorska.ug oraz facebook.com/fokarium. Działania edukacyjne FRUG i SMIOUG wspiera Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku w ramach projektu „Przyjaciel bałtyckiej przyrody – poznaj, zrozum, chroń” oraz Grupa LOTOS, realizująca kampanię „LOTOS pomaga bałtyckiej przyrodzie”.

Monika Selin/SMIOUG

Dodaj ogłoszenie