reklama

KOD, Trybunał Konstytucyjny, reforma edukacji - te tematy zdominują polską politykę na koniec roku

Agaton Koziński, Twitter: @AgatonKozinskiZaktualizowano 
Jarosław Kaczyński półtora miesiąca temu zapowiadał dramatyczne posiedzenia sejmowe pod koniec roku
Jarosław Kaczyński półtora miesiąca temu zapowiadał dramatyczne posiedzenia sejmowe pod koniec roku Piotr Smoliński
Zamieszanie wokół Trybunału, ekshumacje, reformy edukacji i sądu, a także demonstracje KOD-u. Te wydarzenia wyznaczą rytm polityczny w listopadzie i grudniu.

Pod koniec roku będą dramatyczne posiedzenia Sejmu, przygotujcie się psychicznie - mówił Jarosław Kaczyński pod koniec września podczas wyjazdowego posiedzenia klubu PiS w Jachrance. Wprawdzie na razie nie widać niczego, co by wymagało od parlamentarzystów całonocnych pobytów w salach sejmowych, ale też wiadomo, że pod koniec roku dobiega końca kadencja Andrzeja Rzeplińskiego, prezesa Trybunału Konstytucyjnego, a tryb wyłaniania jego następcy wcale nie jest jasno zdefiniowany. Wprawdzie dość precyzyjnie reguluje go przyjęta 22 lipca tego roku ustawa o TK, ale po pierwsze, nie wiadomo, czy będzie ona obowiązywać (7 listopada Trybunał będzie orzekać o jej konstytucyjności), po drugie, nie wiadomo, czy Rzepliński będzie się do niej stosował (sam sugerował, że być może ważniejszy okaże się wewnętrzny regulamin TK), po trzecie, nie wiadomo, czy Sejm wcześniej nie zmieni zasad wybory prezesa (w jednej z procedowanych teraz w Sejmie ustaw o Trybunale zapisano inny system wyboru prezesa).

Wszystko wskazuje na to, że Kaczyński przygotowując posłów PiS na ciężkie posiedzenia miał na myśli właśnie batalię o Trybunał. Dziś bowiem mamy więcej znaków pytania przy tym, w jaki sposób ta instytucja będzie funkcjonowała w przyszłości niż pewnikiem. Wątpliwości pojawiają się nawet przy tym, jaki będzie miała ona budżet na rok 2017, gdyż o jego kształcie decyduje Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK, tymczasem nie ma pewności, w jakim kształcie ono się zbierze (zgodnie z konstytucją w TK zasiada 15 sędziów, wszyscy tworzą zgromadzenie ogólne, tymczasem Rzepliński dopuszcza do udziału w zgromadzeniu tylko 12 sędziów - wszystkich tych, wobec których nie ma żadnych wątpliwości co do procedury ich powołania w skład Trybunału).

Ale nie samym Trybunałem polska polityka będzie żyła do końca roku. PiS w tym roku zderzy się jeszcze z co najmniej dwoma tematami, które już wywołują ogromne kontrowersje. Pierwsza dotyczy ekshumacji ofiar katastrofy smoleńskiej. Mają się one rozpocząć w tygodniu po Święcie Niepodległości i już wiadomo, że wywołają ogromny sprzeciw - przede wszystkim ze strony części rodzin, które nie zgadzają się na nie (ale nie mają podstaw prawnych do tego, żeby podważyć decyzję prokuratury, która z wnioskiem o te ekshumacje wystąpiła), ale także opozycji, a pewnie i części Polaków, którzy uznają to działania za cyniczną „grę trumnami”.

Mnóstwo protestów (pewnie także na ulicach - chyba że pogoda okaże się wyjątkowo niesprzyjająca) wywoła również reforma edukacji. - Projekt ma wpłynąć do Sejmu na przełomie listopada i grudnia - zapowiedziała w programie „Kawa na ławę” Beata Mazurek, rzecznik klubu parlamentarnego PiS. Proponowane zmiany, przede wszystkim likwidacja gimnazjów, ale także kwestie związane z podstawami programowymi, będą ostro oprotestowane. A obserwując skłonność minister edukacji Anny Zalewskiej do niezręcznych wypowiedzi publicznych, tym bardziej można spodziewać się ostrej presji na nią.

Ciągle przed nami też gruntowna reforma sądownictwa, którą PiS zapowiada, ale ciągle nie woduje konkretnego pomysłu, pokazującego, jak by ona miała wyglądać. W ciemno można jednak zakładać, że każdy projekt zostanie błyskawicznie obwołany jako niespełniający „standardów demokratycznych” przez obrońców demokracji spod znaku KOD i grup oraz osób z nimi sympatyzujących, co gwarantuje kolejną porcję ostrej polaryzacji politycznej w Sejmie oraz w mediach.

KOD wprawdzie osłabł w ostatnim czasie, stracił wigor, który cechował go rok temu, ale stał się na tyle ważnym punktem odniesienia w krajowej polityce, że w końcówce tego roku dalej może odgrywać w niej ważną rolę. Tym bardziej, że w najbliższym miesiącu stoją przed nim dwa ważne wyzwania. Po pierwsze, organizowany przez komitet marsz 11 listopada. KOD staje w szranki (oby tylko wirtualne, mierzone wielkością marszu, a nie dosłowne mierzone liczbą rzuconych kamieni) z organizowanym tego samego dnia Marszem Niepodległości przez narodowców. Ci drudzy co roku imponują sprawną organizacją i rzeszą zwolenników, którzy przyjeżdżają do Warszawy wziąć udział w obchodach. KOD siłą rzeczy też musi się wykazać determinacją w mobilizacji zwolenników, by wypaść równie godnie.

Drugie wyzwanie będzie miało miejsce 12 grudnia. Rok temu KOD zorganizował wtedy dużą manifestację pod siedzibą TK, którą można było zestawić z przeprowadzonym dzień później marszem PiS. Partia Kaczyńskiego zgodnie z tradycją w tym roku pewnie również zaprosi swoich sympatyków na swój marsz. KOD - jeśli zamierza utrzymać swe miejsce w polityce - również będzie się pewnie próbował wykazać aktywnością. Dla komitetu to tym ważniejsze, że te dwie daty (11 listopada i 12 grudnia) mogą wręcz oznaczać o być albo nie być KOD-u. Rachityczna prezentacja w tych dniach oznaczać bowiem będzie, że pogłoski o śmierci komitetu absolutnie nie były przedwczesne. Ale dla polskiej polityki oznacza to jedno - że do końca roku polska demokracja będzie się intensywnie rozgrywała nie tylko w Sejmie, ale też na krajowych ulicach.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: KOD, Trybunał Konstytucyjny, reforma edukacji - te tematy zdominują polską politykę na koniec roku - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

h
helsinski

rzepa to nierób..

g
gem, set, mecz

Prezesina pełowska chciałaby żeby "było tak jak było" za prezydenciny Bula, kiedy to pisał sobie ustawy, uznawał je za konstytucyjne i kręcił Gamoniem niczym marionetką! A tu na POliczki i ośmiorniczki na POpijawie z okazji ustanowienia przez ruskiego gubernatora z NKWD tow. RzęPOlińskiego szefem kasty nietykalnych nie stykło, i Budyń musiał to czerwone towarzycho z kasy miejskiej (i z pomocą niemieckich dotacji) finansować. To i nie dziwota że nawet przy pomocy stosownych narzędzi trudno będzie te różowe, wypasione ryje od POgłębianych przez osiem lat koryt oderwać!

s
set

Sędzina pisowska nie zgadza się na rzekome łamanie prawa przez Przewodniczącego TK, lecz nie przeszkadzało jej składanie ślubowania przed łamiącym Konstytucję prezydentem, który ślubował jej przestrzeganie i stanie na jej straży.

J
Jan

Tych zakodowanych zdrajcow pogonic do Moskwy won

Dodaj ogłoszenie