Kobieta zeznała, że ojciec gwałcił ją przez 9 lat

    Kobieta zeznała, że ojciec gwałcił ją przez 9 lat

    Radosław Konczyński

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Z szokującym zawiadomieniem zgłosiła się na policję 22-letnia kobieta z powiatu malborskiego. Zeznała, że od kilku lat była wykorzystywana seksualnie przez własnego 47-letniego ojca.
    Mężczyzna został zatrzymany w areszcie tymczasowym. Prokuratura prowadzi postępowanie w tej sprawie.

    To duża wieś w powiecie malborskim. Tymczasem jej mieszkańcy, pytani o tę sprawę, przeważnie odpowiadają, że nic na ten temat nie słyszeli.

    - We wiosce jeden drugiego zna na wylot, jednak jeśli coś o tej rodzinie się mówiło, to że działy się tam rzeczy, ale inne. Po prostu były krzyki, jak się napili - opowiada mężczyzna w średnim wieku.
    Rodzina mieszka w budynku w centrum miejscowości. Z relacji mieszkańców wynika, że 47-latek i jego bliscy lubili nadużywać alkohol. Interwencje policji w tym domu nie były rzadkością.

    - Jak dostali pieniądze, czy to ojciec wypłatę, bo pracował, czy z gminy, wtedy zaczynało się picie. Pili wszyscy. A potem wyzywali się od różnych, bili się. Te krzyki i wyzwiska były na porządku dziennym. Okno mieli otwarte na oścież, więc wszystko było słychać. Ludzie przechodzili i tylko mówili, że znowu się zaczyna - opowiada mieszkaniec wsi. - Każdy wiedział, jaka to rodzina, to machał ręką na te awantury, ale nikt nie przypuszczał, żeby on molestował. Chociaż może jak się popili, to potem spali razem? Tego nie wiemy, nikt nie był przy tym.

    Z zeznań świadków, które zostały złożone w Prokuraturze Rejonowej w Malborku, wynika, że kobieta mogła być gwałcona od 1999 roku, a więc jeszcze w czasie gdy była ledwie 13-letnią dziewczynką. Kilka dni temu sama zgłosiła sprawę na policji. Ojciec nie przyznaje się do winy.

    - Mężczyzna złożył zeznania przed prokuratorem. Nie są zbyt obszerne. Sprowadzają się do tego, że on wszystkiemu zaprzecza - tłumaczy Jarosław Kembłowski, zastępca prokuratora rejonowego w Malborku. - Są świadkowie, którzy potwierdzają wersję córki. Sąd, który bada pod względem dowodowym wniosek prokuratury, uznał nasz materiał za wystarczający, skoro zastosował areszt.

    47-latkowi postawiono kilka zarzutów. Jeden dotyczy podejrzenia o obcowanie płciowe z członkiem rodziny (grozi za to od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia). Kolejny zarzut to wykorzystywanie seksualne osoby poniżej 15 roku życia (od 2 do 12 lat). Jako na odrębną kategorię przestępstwa śledczy patrzą na okres, gdy córka miała już powyżej 15 lat; jeżeli w tym przypadku ojciec zostałby skazany prawomocnym wyrokiem za gwałt na niej, groziłoby mu również od 2 do 12 lat pozbawienia wolności. Jest jeszcze zarzut znęcania się nad rodziną, dotyczący okresu od 2003 roku.
    Mieszkańcy mają mieszane odczucia.

    - Rząd mówił, żeby w takich sytuacjach kastrować... Teraz u nas na wsi też tak się mówi, że powinni z nim to zrobić... Ale ja prędzej chyba jemu bym uwierzył w całej tej sprawie - mówi mężczyzna w średnim wieku.

    Regułą w tego typu sprawach jest badanie podejrzanego przez specjalistów od psychiatrii i seksuologii.

    - Jest prawdopodobne, że zostanie zlecone wykonane ekspertyz w tym zakresie - dodaje prok. Jarosław Kembłowski.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo