Klub FC Seoul chciał zaradzić problemowi pustych trybun na meczu ligowym, więc ustawił na nich... sekslalki przebrane w piłkarskie koszulki

Rafał Rusiecki
Rafał Rusiecki
Sekslalki w strojach klubowych FC Seoul podczas niedzielnego meczu ligowego z Gwangju FC ap/east news
Wznowienie rozgrywek piłkarskich na świecie było możliwe wyłącznie pod warunkiem braku publiczności na trybunach. Przykre dla wszystkich kibiców obrazki pustych miejsc na stadionach postanowili poprawić w południowokoreańskim FC Seoul. Sześciokrotni mistrzowie Korei Południowej ostatniej niedzieli zagrali mecz, w którym z trybun "dopingowały" ich wyjątkowe manekiny w strojach sportowych.

Puste trybuny podczas wydarzeń sportowych to przekleństwo wszystkich. Sportowcy - najważniejsi aktorzy tych widowisk - nie mogą liczyć na doping, trenerzy nie mogą przekazywać swoich uwag dyskretnie, bo ich głos niesie się po całym obiekcie, a księgowi klubów nie mogą liczyć na wpływy z tzw. dnia meczowego. Na skutek pandemii koronawirusa wiele lig na świecie zdecydowało się wznowić rozgrywki bez udziału publiczności. Te środki ostrożności mają ograniczyć rozprzestrzenianie się wirusa, który do 19 maja 2020 roku przyczynił się do śmierci ponad 320 tysięcy ludzi.

Marketingowcy w południowokoreańskim klubie FC Seoul wpadli na pomysł, jak zaradzić przykremu widokowi świecących pustką trybun. W niedzielę, 17 maja podczas meczu ligowego 2. kolejki z Gwangju FC gospodarze wygrali 1:0. Jedyną bramkę w 65 minucie zdobył Chan-hee Han, po asyscie Seung-gyu Hana. Mecz nie był porywającym widowiskiem, ale i tak przyniósł wiele rozgłosu sześciokrotnym mistrzom Korei Południowej. Wszystko za sprawą nietypowych manekinów, jakie zasiadły na trybunie.

Atrakcyjne manekiny okazały się sekslalkami. Ubrane w klubowe stroje "zagrzewały" do boju piłkarzy FC Seoul. Łącznie było ich 30 - 28 "pań" i dwóch "panów". Zwykły mecz ligowy szybko przyniósł klubowi z Seulu międzynarodowy rozgłos. Sprawę zbadali dziennikarze BBC News. Klub upierał się, że to "manekiny premium", a nie zabawki dla dorosłych. Pikanterii wpadce dodaje fakt, że sekslalki miały oznaczenia stron dla dorosłych, a pornografia w Korei Południowej jest zakazana. Producent sekslalek (firma Dalcom) przeprosił za to zamieszanie sportowy klub.

FC Seoul tłumaczył, że chciał użyć "manekinów premium", a nie zwykłych manekinów, aby zwiększyć realizm. Pracownicy podobno odpowiednio sprawdzili lalki i nie widzieli na nich znaków kojarzonych ze stronami dla dorosłych. Efekt był taki, że część odbiorców wyraziła swoje oburzenie. Klub przeprosił za to w mediach społecznościowych.

- To nasza wina i nie mamy wymówki. Bez względu na powód ponownie przepraszamy zaniepokojonych fanów, którzy kochają i kibicują FC Seoul - napisał południowokoreański klub.

Południowokoreańska K League 1 jako pierwsza liga na świecie rozpoczęła rozgrywki w trakcie trwającej pandemii koronawirusa. Pierwsze spotkanie rozegrano w piątek, 8 maja 2020 roku. Początkowo rozgrywki miały się rozpocząć w lutym.

Erling Haaland strzelił w tym sezonie 41 goli - więcej niż Ronaldo, Messi i Lewandowski

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie