Kłopoty Szpitala Zakaźnego w Gdańsku. Pracownicy oskarżają dyrekcję o mobbing

Jolanta Gromadzka-AnzelewiczZaktualizowano 
Szpital Zakaźny ma uratować przekształcenie go w spółkę
Szpital Zakaźny ma uratować przekształcenie go w spółkę Archiwum
Zadłużone na 37 mln zł Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku uratować ma przekształcenie w spółkę. Zanim to nastąpi, szpital musi zredukować miesięczne wydatki o kolejne 15 proc. Tymczasem organizacje związkowe reprezentujące pracowników krytycznie oceniają sposób działania dyrekcji. Ich zdaniem, drastyczne oszczędności szkodzą pacjentom. Skarżą się też na mobbing, lekceważący i pogardliwy stosunek zarządu do pracowników.

Konflikt w Pomorskim Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy, popularnie zwanym Szpitalem Zakaźnym, trwa od ponad roku, kiedy to stanowisko głównego dyrektora objęła Danuta Jędrzak-Kułaga.

Z powodu biurokratycznych zarządzeń, które - zdaniem lekarzy - utrudniają im diagnozowanie i leczenie chorych, doszło nawet do tego, że szef Kliniki Chorób Zakaźnych, która od lat tam funkcjonuje, wystąpił z dramatycznym apelem do rektora Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego [klinika należy do uczelni - red.], by ją stamtąd przeniósł.

Działacze organizacji związkowych reprezentujących wszystkich pracowników proszą o zachowanie anonimowości, gdyż - jak twierdzą - boją się szykan ze strony dyrekcji. Zgodnie mówią jednak - na każdym kroku dyrekcja zarzuca nam, że jesteśmy mało kreatywni, zacofani, odnosi się do nas z pogardą, nie szanuje nas ani naszej pracy.

Czytaj też: Gdańsk: Mobbing w szpitalu na Zaspie?

- Zmusza się nas do wypisywania wniosków na leki, które powinny być stale dostępne na oddziale, ogranicza badania diagnostyczne, wolno nam leczyć pacjentów tylko na choroby ujęte w kontrakcie z NFZ - tłumaczy jeden z lekarzy. - Jak przy okazji wykryjemy u nich jeszcze inną chorobę, nie wolno nam jej leczyć, mamy wypisać pacjenta, niech dalej leczy się w innym szpitalu, który ma na nią kontrakt. Na dodatek szpital redukuje biały personel, rozbudowując administrację.

Pracownicy szpitala obawiają się też o swoje miejsca pracy i wynagrodzenia, nie do końca rozumieją też, na czym to przekształcenie ma polegać, bo na co dzień nikt z nimi nie rozmawia.

Zdaniem dyrekcji, wszystkie te zarzuty są wyssane z palca, bo w szpitalu rosną wydatki na badania i leki, a wprowadzane zmiany mają jedynie charakter "uzdrawiający", bowiem - jak twierdzi dyrekcja - w funkcjonowaniu szpitala było wiele patologii.

Zarząd Zakaźnego tłumaczy również, że tylko dalsze oszczędności i przekształcenie w spółkę może uchronić szpital przed inwazją wierzycieli, z których najwięksi mogą z dnia na dzień sparaliżować jego pracę. - Dzięki zmianom organizacyjnym, które udało się nam do tej pory wprowadzić, zaczęliśmy się wreszcie bilansować, bieżąca działalność szpitala nie przynosi już strat - tłumaczy jego dyrektor Danuta Jędrzak-Kułaga.

Kulą u nogi placówki jest jednak stare zadłużenie, którego comiesięczna obsługa kosztuje aż 800 tys. zł. Sytuacja stała się naprawdę groźna, gdy Zakaźny przekroczył tzw. wskaźnik wielkości zadłużenia w stosunku do kontraktu.

Czytaj również: Sztum: Kierownik laboratorium skarży dyrektora o mobbing

Ustawa o działalności leczniczej obliguje samorząd do pokrycia ujemnego wyniku finansowego szpitala za tzw. rok obrotowy. Jeśli tego nie zrobi, musi szpital przekształcić w spółkę lub go zlikwidować. W przypadku Szpitala Zakaźnego zdecydowano się na pierwsze rozwiązanie.

- Z 10 mln zł, które samorząd musi z nas "zdjąć", 7,5 mln powinien odzyskać z budżetu państwa - wyjaśnia Wiktor Hajdenrajch, zastępca dyrektora Szpitala Zakaźnego ds. finansowych. - Placówce - już w formie spółki - zostanie do spłaty ok. 27 mln zł, a ponieważ przygotowała dobry biznes- plan, operacja na pewno się powiedzie.

Ostateczną decyzje o zamianie Zakaźnego w spółkę podejmie Sejmik pomorski na swojej ostatniej, letniej sesji, 30 lipca.

Przeczytaj rozmowę z Hanną Zych-Cichoń, wicemarszałkiem Pomorza, na temat sytuacji Szpitala Zakaźnego
Z Hanną Zych-Cisoń, wicemarszałkiem Pomorza, rozmawia Jolanta Gromadzka-Anzelewicz

Lekarze ze Szpitala Zakaźnego skarżą się, że jego dyrekcja tak oszczędza na badaniach i lekach, że pozostaje im leczyć chorych jedynie święconą wodą?
Nie dotarła do mnie ta skarga od lekarzy, spotkałam się ostatnio z pracownikami - lekarzami i pielęgniarkami, którzy niepokoili się i postulowali określenie granic tego typu oszczędności. W pełni się z tym zgadzam. Z drugiej strony szpital, który ma duży dług i nie ma pieniędzy na leki czy badania diagnostyczne też jest niebezpieczny dla chorego.

Spółka ma go uzdrowić?
Tak, ma go uzdrowić.

Rozumiem sens przekształcenia w spółkę szpitala dziecięcego na gdańskich Polankach, który się bilansuje i nie ma długów. Zakaźny ma masę długów. Samorząd chce czy musi zrobić z niego spółkę?
Nie musi, ale chce. Wierzymy, że ten szpital w formie spółki da sobie radę. W ciągu ostatniego roku zarząd szpitala wprowadził wiele zmian, które nie zawsze muszą podobać się pracownikom. Ważne, by były przez nich akceptowane.

Wygląda na to, że pracownicy nie akceptują formy, w jakiej te zmiany są wprowadzane. Wręcz skarżą się na mobbing ze strony dyrekcji...

Zarówno marszałek Struk, jak i ja poruszaliśmy ten temat w rozmowie z panią dyrektor. Zdajemy sobie sprawę, że kryzysowa sytuacja w tym szpitalu budzi nerwowe emocje zarówno jednej, jak i drugiej strony. Nierobienie nic grozi jednak wybuchem bomby atomowej". Jak eksploduje - Zakaźny trzeba będzie zlikwidować. 

A czy można zlikwidować jedyny na Pomorzu szpital zakaźny?

Trudno sobie to wyobrazić, ale realia są takie, że inny szpital zaraz przejmie tę działalność, choćby GUMed, który prowadzi Klinikę Chorób Zakaźnych. Wątpię, by likwidacja Szpitala Zakaźnego byłaby dobra dla pacjentów. Pracują tam doświadczeni lekarze, chcemy ten szpital uratować.

Jakim cudem zadłużony szpital przy tak niskich kontraktach ma się nagle zbilansować i jeszcze spłacać ponad 20-mln zadłużenie? Ale to właśnie ten szpital, jako jedyny na Pomorzu, mógł sobie wpisać do biznesplanu stabilne finansowanie z NFZ, bo nikt mu nie sprzątnie sprzed nosa kontraktu, tak jak było to np. w przypadku kardiologii. Dla prywatnego szpitala to też nie jest łakomy kąsek. 

Kto następny w kolejce do przekształcenia? 

Szpital Miejski w Gdyni, ale on jest w znacznie lepszej sytuacji finansowej.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

polecane: Flesz: otyłość zabija Polaków, problem rośnie i dotyczy nastolatków

Wideo

Materiał oryginalny: Kłopoty Szpitala Zakaźnego w Gdańsku. Pracownicy oskarżają dyrekcję o mobbing - Dziennik Bałtycki

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 62

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
D
Danuta Pawłowska

CO TO ZA OPIEKA ZDROWOTNA ZE CHORY CZLOWIEK Z WIRUSOWYM ZAPALENIEM WATROBY JEST ZAREJSTROWANY NA LISTOPAD NA POCZATKU STYCZNI TO SA KPINY .CZ MINISTER ZDROWIA CELOWO OGRANICZA CHORYM DOSTEP DO LECZENIA .cIEKAWE JAK ON BY BYL CHORY CZY BY TAK DŁUGO CZEKAL

zgłoś
A
Agata

Oszczędności oszczędnościami, idealizm idealizmem, ale do pomiatania pracownikami nikt Pani nie upoważnił. Niszczy Pani ludzi pracujących od lat z pełnym oddaniem w szpitalu w najgorszy możliwy sposób. Jeśli Pani czerpie radość z tego faktu, to może warto udać się po pomoc do specjalisty, bo to nie jest normalne.

Szczytem hipokryzji jest również ustalenie Komisji Antymobbingowej, gdzie Pani jest przewodniczącą.

Mobbing – przemoc psychiczna. Celem sprawcy mobbingu ­mobera jest zepsucie opinii ofiary i szkodzenie jej w sposób, który pozwoli wyeliminować ją z pozycji, jaką zajmuje. Stopniowo niszczy jej reputację, zaburza i niszczy stosunki międzyludzkie, wpływa negatywnie na jakość wykonywanej przez nią pracy.
Czy Pani praca w szpitalu nie opiera się właśnie na mobbingu?

zgłoś
A
Agata

Oszczędności oszczędnościami, idealizm idealizmem, ale do pomiatania pracownikami nikt Pani nie upoważnił. Niszczy Pani ludzi pracujących od lat z pełnym oddaniem w szpitalu w najgorszy możliwy sposób. Jeśli Pani czerpie radość z tego faktu, to może warto udać się po pomoc do specjalisty, bo to nie jest normalne.

Szczytem hipokryzji jest również ustalenie Komisji Antymobbingowej, gdzie Pani jest przewodniczącą.

Mobbing – przemoc psychiczna. Celem sprawcy mobbingu ­mobera jest zepsucie opinii ofiary i szkodzenie jej w sposób, który pozwoli wyeliminować ją z pozycji, jaką zajmuje. Stopniowo niszczy jej reputację, zaburza i niszczy stosunki międzyludzkie, wpływa negatywnie na jakość wykonywanej przez nią pracy.
Czy Pani praca w szpitalu nie opiera się właśnie na mobbingu?

zgłoś
A
Agata

Oszczędności oszczędnościami, idealizm idealizmem, ale do pomiatania pracownikami nikt Pani nie upoważnił. Niszczy Pani ludzi pracujących od lat z pełnym oddaniem w szpitalu w najgorszy możliwy sposób. Jeśli Pani czerpie radość z tego faktu, to może warto udać się po pomoc do specjalisty, bo to nie jest normalne.
Z poważaniem,
Agata
Szczytem hipokryzji jest również ustalenie Komisji Antymobbingowej, gdzie Pani jest przewodniczącą.

Mobbing – przemoc psychiczna. Celem sprawcy mobbingu ­mobera jest zepsucie opinii ofiary i szkodzenie jej w sposób, który pozwoli wyeliminować ją z pozycji, jaką zajmuje. Stopniowo niszczy jej reputację, zaburza i niszczy stosunki międzyludzkie, wpływa negatywnie na jakość wykonywanej przez nią pracy.
Czy Pani praca w szpitalu nie opiera się właśnie na mobbingu?

zgłoś
m
maja

zwolnic ten okropny personel skłócony zakłamany przyjąć nowy rzetelny

zgłoś
t
to musi sie skończyc

a ja jestem właśnie pacjętem zmuszonym na Wasze łaski tzn.Waszej Przychodni w której Musze sie leczyć i dodzwonienie się do niej graniczy z cudem.Zrobili sobie rejestracje telefonicznaod 11:30 d0 14:30 a na telefony nikt nie reaguje. Nadmieniam ze jestem z poza Gdańska mam 120km.i przez dosłownie 4TYGODNIE nie mozna się dodzwonić.Sygnał wolny połaczenia zero i tak fortune za telefon trzeba zapłacic.Wspólczuje tym sympatycznym ,cierpliwym i bardzo uprzejmym pracownikam centrali za tortury łaczenia bez skutku!!!!!!!Może któraś z Pań Dyr. zajęła by sie tą sprawą!!!!!!! Mamy 21 wiek wynaleziono telefony zeby ulzyć ludziom.NIECH TE ŚWIĘTE KROWY Z PRZYCHODNI POPRACUJĄ 2 GODZ.

zgłoś
j
jolusia

niestety w całym mieście nie znajdziesz miejsca dla normalnie chcących pracować ludzi, a urzędy wręcz popierają mobberów. Tak jest i w PCT i na Zaspie. Izby pielęgniarskie są zajęte autopromocją w mediach i biuletynie - celebrytki jak się patrzy.

zgłoś
m
majka g

mobing w uck gdansk ul kliniczna trwa od dawna slyszymy ciagle jak ci sie niepodoba to sie zwolnij od oddzialowej i od pzelozonej ktora niewiadomo jaka role spelnia bo dawno jej kadencja skonczyla sie czytajac powyzszy artykul zastanawiam sie czy na terenie gdanska jest jakis szpital gdzie mozna byloby pracowac bez upokorzen ze strony przelozonych

zgłoś
S
Stiw

z PGRu to wie najlepiej

zgłoś
j
jarek

skoro macie tak dobre informacje na temat krow to od razu widac ze wasze miejsce w oborze, ale i tak szkoda nawet krow dla takiego bydla......

zgłoś
E
Eliza

widać "oddłużenie" na załączonym obrazku!!!!!! Ludzie jakie wy głupoty wypisujecie!!!!!
Jak oddłużył??? chyba zadłużył!!!!!!

zgłoś
K
Klasa

Wszyscy wiedzą...? jesteś jedna...?lizusie?-gdzie tu dobre wykształcenie i kultura osobista? wstyd!
i to pracownik służby zdrowia pisze!? poziom żenujący wypowiedzi!

zgłoś
e
ewa1

a jakie jest Twoje wykształcenie ewciu? myślę...., myślę..., mamy zbyt dużo samokrytyki!
a Ty ?
po wpisie - podstawowe!
pozdawiam
ewa1

zgłoś
p
pracownicy

gratulujemy Wam dobrego samopoczucia, mamy nadzieję na sprawiedliwość.
Zdrowia życzymy

zgłoś
M
Monika

Ja również podpisuję sie pod ta wypowiedzią

zgłoś
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3