Kłopotliwy znak przy wiadukcie

    Kłopotliwy znak przy wiadukcie

    Szymon Szadurski

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Gdyńscy urzędnicy nie potrafią wyjaśnić, dlaczego ustawili znak zakazu ruchu samochodów ważących ponad 20 ton przy wjeździe na wiadukt przed węzłem Ofiar Grudnia 70. Gdyby okazało się, że muszą stosować się do niego kierowcy przegubowych autobusów, doszłoby do komunikacyjnego paraliżu.
    A gdyński ZKM nie widzi możliwości, aby długie pojazdy, jeżdżące wiaduktem z centrum Gdyni m.in. na Obłuże, Pogórze, Oksywie i do Rumi, zastąpić innymi. Mieszkańcy nieposiadający samochodu mieliby więc problem z dojechaniem do swoich domów. Kierownictwo ZKM po interwencji jednego z przestraszonych kierowców już wystąpiło do Urzędu Miasta o pilne wyjaśnienie sytuacji. Urzędnicy jednak odpowiedzialność za całe zamieszanie przerzucają jeden na drugiego.

    - Nie wiem, skąd wziął się znak przy wiadukcie, nie przypominam sobie, abym wnioskował o takie oznaczenie - dziwi się Jacek Oskarbski, naczelnik Wydziału Inżynierii Ruchu Urzędu Miasta Gdyni. - Za dopuszczalne parametry tego mostu odpowiada Zarząd Dróg i Zieleni.

    - Będę tę sprawę wyjaśniał, ale generalnie od ustawiania znaków drogowych jest Wydział Inżynierii Ruchu - zastrzega tymczasem Maciej Karmoliński, dyrektor ZDiZ. - Skoro znak stanął, kierownictwo wydziału musiało pozytywnie uzgodnić ten fakt.

    Sytuacją zdenerwowany jest Stanisław Taube ze związków zawodowych Przedsiębiorstwa Komunikacji Miejskiej w Gdyni, reprezentant kierowców.

    - Nie może być tak, że dzwonię do Wydziału Inżynierii Ruchu i pytam, dlaczego stanął znak, jakie jest dopuszczalne obciążenie mostu, a urzędnicy odpowiedzialni za oznakowanie ulic nie są w stanie udzielić odpowiedzi - mówi Taube. - To są przecież bardzo ważne sprawy, związane z bezpieczeństwem ruchu, zdrowiem i życiem pasażerów. Niech naczelnik Oskarbski i reszta wezmą się do roboty. Naszym kierowcom trzeba zapewnić komfort jazdy. Prowadzący pojazd nie może zastanawiać się, wjeżdżając na most, czy na pewno uda mu się dojechać na drugą stronę.

    Muszą jeździć przegubowe


    Marcin Gromadzki, rzecznik Zarządu Komunikacji Miejskiej w Gdyni:

    Wypełniony pasażerami autobus przegubowy waży nawet 28 ton. Nie ma jednak możliwości, aby zrezygnować z takich pojazdów na przejeżdżających przez wiadukt przy Węźle Ofiar Grudnia 70 liniach R, 194, 150, 152, 282, 146, 173, 170, 228. Most leży bowiem na jednej z najważniejszych komunikacyjnie tras w całym mieście.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo