Kiszonki receptą na lepsze zdrowie. W gdyńskiej Zakwasowni odnajdziesz swojskość i egzotykę

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
Egzotycznie brzmiące kimchi lub kombucha? A może po prostu swojska kiszonka z buraków? Magda, Mikołaj i ich "Zakwasownia" odpowiadają na potrzeby najbardziej wybrednych miłośników zdrowego odżywiania. Ich działania są niezwykle inspirujące i warto wziąć z nich przykład, choćby przez wzgląd na szalejącego koronawirusa. Może kiszonki nie zastąpią leku, ani szczepionki, ale niewątpliwie wspomogą odporność.

Wielu Polaków zmęczonych masowym rynkiem spożywczym, oferującym wyłącznie przetworzoną i nieekologiczną żywność, coraz chętniej sięga po produkty ekologiczne. Minimalizm, zmiana nawyków konsumpcyjnych, powrót do korzeni gotowania i synergia ze środowiskiem stanowią szansę na wyhamowanie fali chorób cywilizacyjnych. Zanim nastąpi to jednak na szeroką skalę przed naszym społeczeństwem jeszcze długa droga, bo nad silną odpornością należy pracować długo i systematycznie.

Magda i Mikołaj Batorowie z "Zakwasowni" są jednak żywym przykładem na to, że warto zmodyfikować swój jadłospis i już dziś zrobić swój pierwszy krok w drodze do lepszego zdrowia.

- W "Zakwasowni" każdy z nas miał już do czynienia z karierą, sukcesem i wynikającymi z tego pieniędzmi - wspomina małżeństwo. - Pracowaliśmy kiedyś ciężko w przekonaniu, że przyczyniamy się do budowania czegoś słusznego, ale na końcu zawsze zderzaliśmy się z refleksją, że wspieramy w ten sposób również konsumpcję, destrukcję środowiska i pazerność ludzi biznesu. Życie pokazało nam jak mało ważne są wartości zewnętrzne w obliczu choroby i jak bardzo potrzebujemy spójności swojej osobowości z wykonywanym zawodem.

Tak powstała hobbystyczna manufaktura, która z początku miała stanowić tylko odskocznię od pracy w korporacji. Pierwsze zakwasy robili wraz z tatą Magdy, zaś dzisiaj zajmują się nimi na pełen etat, a do pracy zaangażowana jest już cała rodzina i przyjaciele, a także ludzie z różnych branż, których łączy wspólne zamiłowanie do zdrowego żywienia. Specjalizują się w tworzeniu żywych, ekologicznych zakwasów i kiszonek z warzyw.

Ofertę "Zakwasowni" stworzono jednak nie tylko w oparciu o tradycyjne, rodzime inspiracje, ale także refleksje z podróży po całym świecie, które dały sporo dodatkowych impulsów. Tak znalazła się w niej choćby tradycyjna kiszonka koreańska z kapusty pekińskiej, czyli kimchi, czy kombucha - najmodniejszy napój w barach w San Francisco.

- Zdecydowaliśmy się na promowanie zdrowego żywienia wyłącznie na bazie ekologicznych roślin w oparciu o politykę zmniejszania ilości odpadów - mówią.

W swojej produkcji korzystają wyłącznie z płodów rolnych certyfikowanych, do uprawy których nie używa się pestycydów. Do tego resztki warzyw gromadzą na kompost i paszę dla rolników, a cała ich produkcja jest pakowana w szkło. W swoim centrum logistycznym używają energii odnawialnej, czyli fotowoltaiki, zaś sama przetwórnia nie generuje żadnych toksycznych ścieków.

Klientom chętnie służą własną wiedzą i doświadczeniem. Wspierają ich w tym jak radzić sobie w przypadku choroby, pragnienia zmiany stylu życia i żywienia swoich pociech i rodziny. Wszak "Zakwasownia" pragnie budować świadomość, że jedzenie decyduje o długości i jakości ludzkiego życia. Magda i Mikołaj są zdania, że dla budowy silnej odporności dzieci powinny być przyzwyczajone do kiszonek już od najmłodszych lat. Produkty kiszone są też szczególnie ważne w diecie seniorów, ze względu na malejące na starość obronne funkcje organizmu, jednak w dobie epidemii koronawirusa przez wzgląd na swoje zdrowie kiszonkami powinien zainteresować się każdy bez wyjątku.

Niedawno "Zakwasownia" wystartowała z nowym projektem, który jest dedykowany tym, którzy, pomimo kwarantanny i czasu spędzanego razem w domu, nadal potrzebują wsparcia i rytuałów, jakimi są wspólne posiłki.
Linia "Zakwasownia dla Rodziny" to klasyczne polskie dania obiadowe. W specjalnej, niższej cenie, aby również Rodziny wielodzietne mogły sobie na nie pozwolić.

- W naszym przekonaniu, w pielęgnowaniu wspólnoty rodzinnej bezcenna jest także wspólnota stołu i celebracja przynajmniej jednego wspólnego właśnie posiłku dziennie - mówią przedstawiciele firmy. Jednocześnie, dając mamom gotowe, pożywne dania w słoiku, chcemy "dać" im czas, który mogą wykorzystać na inną niż gotowanie aktywność, choćby na dłuższe i spokojniejsze posiedzenie przy stole.

Ponadto ze względu na zamknięcie bazarów, na których dotychczas wystawiali swoje produkty, podjęli decyzję o uruchomieniu sklepu internetowego, który realizuje dostawy pod drzwi swoich klientów.

Nie lekceważ migreny. To może być niebezpieczne!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie