Kilkunastu piłkarzy na celowniku Lechii Gdańsk

Paweł Stankiewicz
`
` Andrzej Banas
Piłkarze Lechii Gdańsk kończą krótkie urlopy i rozpoczną przygotowania do nowego sezonu w T-Mobile Ekstraklasie. Z zespołu odeszli albo odejdą w najbliższych dniach: Łukasz Surma, Grzegorz Rasiak, Julian Ripoli, Mohammed El Amine Rahoui, Piotr Brożek i zapewne także Lewon Hajrapetjan. Na razie żaden nowy piłkarz nie podpisał kontraktu z Lechią, ale trener Michał Probierz szuka takich piłkarzy, którzy mogą wzmocnić kadrę biało-zielonych. Prześledźmy, jak może wyglądać skład Lechii w nadchodzącym sezonie.

Bramkarze

Na tę pozycję jest aż pięciu zawodników. W tym młodzi Patryk Sobczak i Kacper Rosa, którzy jeszcze w ekstraklasie nie zadebiutowali. Z urazami zmagają się natomiast Bartosz Kaniecki i Sebastian Małkowski. Ten ostatni powinien być jednak gotowy do gry od początku sezonu ligowego. Mimo to Probierz szuka wzmocnień na tę pozycję i nic dziwnego, bo Michał Buchalik nie zawsze był pewnym punktem w bramce. Na liście życzeń są Rafał Leszczyński z Dolcanu Ząbki oraz Maciej Gostomski z Bytovii. Tego drugiego widziałby u siebie również Lech Poznań. Leszczyński z kolei ma opinię zawodnika bardzo utalentowanego. Gdyby udało się zrealizować jeden z tych transferów, to zapewne przynajmniej jeden z doświadczonych bramkarzy musiałby się z Gdańskiem pożegnać.

Obrońcy
Sztab szkoleniowy ma względny spokój na prawej stronie obrony, gdzie o miejsce rywalizować będą Luiz Carlos Santos Deleu i Christopher Oualembo. W minionym sezonie na środku obrony grali przemiennie Jarosław Bieniuk, Krzysztof Bąk i Rafał Janicki, ale do komfortu drużynie było daleko. Teraz dojdzie po kontuzji Sebastian Madera, z którym Probierz pracował w Widzewie. Niezłym rozwiązaniem mogłoby być sprowadzenie Damiana Zbozienia, piłkarza Legii Warszawa, który w poprzednim sezonie grał w rewelacyjnym Piaście Gliwice. Sam piłkarz wprawdzie mówi, że woli grać jako prawy obrońca, ale pozycja stopera przecież nie jest mu obca. Legia jednak chce za niego 180 tysięcy euro. Można też poszukać gracza zagranicznego.

Jeśli nikogo nie uda się sprowadzić, to zostanie duet Bieniuk - Madera. Warto pamiętać o młodym i zdolnym Pawle Dawidowiczu. Największy problem jest z lewą obroną i w tym kierunku idą poszukiwania. A kandydatów jest aż czterech. To Rafał Kosznik (ostatnio GKS Bełchatów), Radosław Jasiński (Flota Świnoujście), Seweryn Gancarczyk (Górnik Zabrze) i Adam Pazio (Polonia Warszawa). Zwłaszcza dwaj ostatni piłkarze są godni uwagi, bo mogliby okazać się wzmocnieniem składu Lechii. I obydwaj będą do wzięcia bez płacenia kwoty odstępnego.

Pomocnicy
Jeśli chodzi o defensywnych pomocników, to trener Probierz będzie mógł liczyć na Marcina Pietrowskiego, który podpisał nowy kontrakt, oraz Wojciecha Zyskę. Ten młody zawodnik pokazał w ostatnim meczu poprzedniego sezonu z Górnikiem Zabrze, że warto na niego stawiać. Na tej pozycji może występować również Mateusz Machaj, który jednocześnie ma możliwości do bardziej ofensywnej gry. Trzeba jednak szukać zastępcy dla Surmy, z którego klub zrezygnował. Kandydatem jest Krzysztof Mączyński z Górnika Zabrze, któremu kontrakt wygasa z końcem czerwca. Na skrzydłach trenerzy mają z kogo wybierać, bo do dyspozycji są Ricardinho, Piotr Wiśniewski, Łukasz Kacprzycki, Kacper Łazaj i Paweł Buzała. Choć ten ostatni może grać jako wysunięty napastnik i tak też był wystawiany przez trenera Probierza w GKS Bełchatów. Nowym graczem na tej pozycji mógłby być Michał Renusz z Bogdanki Łęczna. To urodzony w Malborku wychowanek Arki Gdynia, z którym Probierz miał już okazję pracować w Jagiellonii Białystok.

Nowy szkoleniowiec Lechii szuka ofensywnego pomocnika, który kreowałby grę biało-zielonych. Jest utalentowany Przemysław Frankowski, który w minionym sezonie pokazał się z dobrej strony, ale nie można opierać się tylko na nim. Wiśniewski i Machaj pokazali, że nie gwarantują poziomu, który byłby zadowalający. Kandydatem do gry w Lechii jest Wojciech Trochim z Zagłębia Lubin. W tym klubie nie wykorzystał swojej szansy. Może lepiej grałoby mu się w drużynie z Gdańska. Ciekawym rozwiązaniem byłoby sięgnięcie po Kamila Wacławczyka. To kolejny piłkarz, którego Probierz zna z Bełchatowa. Problem w tym, że zawodnik ma kontrakt z GKS, a kwota miliona złotych może skutecznie odstraszyć zarząd Lechii.

Napastnicy

W kadrze jest Adam Duda, który ma sporo sytuacji, ale musi grać skuteczniej. Stać go jednak na strzelanie goli. Na tej pozycji może grać Buzała, jest młody Damian Kugiel i... to koniec. Bo na skutecznego napastnika trzeba mieć pieniądze. Na liście życzeń jest Kamil Cupriak z Akademii Piłkarskiej ŁKS. Lechia złożyła też ofertę Marcusowi da Silvie. Brazylijczyk chce zostać w Arce Gdynia, ale oferty z Gdańska nie odrzucił. Rozwiązaniem może być gracz zagraniczny albo rozmowy z Danielem Gołębiewskim z Polonii Warszawa.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
KibiC

Bramkarza,stopera, lewego obrońce i śr.napastnika. Z tzw młodych największe szanse rokuje Dawidowicz na środek obrony, już jest lepszy od Bąka, a napewno nie gorszy od Janickiego, to taki Salamon tylko trzeba dawać mu szanse coraz częściej.
Machaj i Wiśniewski do rezerw, nigdy z nimi nie wiadomo jak zagrają, za to stroją fochy nie do zaakceptowania przez Probierza.
Nie należy przesadzać z opiniami na wyrost o tzw młodych typu Łazaj czy Kacprzycki, to nie na ekstraklasę materiał.

Dodaj ogłoszenie