Kierownik sceny WOŚP w Gdańsku opowiada o zdarzeniach z niedzieli, 13.01. "Usłyszałem, że prezydent źle się poczuł" - mówi

Pola Lewicka

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Adam Ilczyszyn, który był kierownikiem sceny WOŚP w Gdańsku podczas tegorocznego finału, opowiada co działo się chwilę po zamachu na prezydenta Gdańska, Pawła Adamowicza.

- Kątem oka spojrzałem, że gość jest pacyfikowany na scenie (...). Jak na nią wszedłem, usłyszałem, że prezydent źle się poczuł. - mówi Adam Ilczyszyn - Zobaczyłem go siedzącego na podeście gitarowym. Objąłem go ręką, spytałem czy coś się stało. Wyglądał jakby cukier mu spadł, jakby mdlał.

Paweł Adamowicz zbierał pieniądze do skarbonki i spacerował wśród gdańszczan. Finał WOŚP był dniem radości

Na scenie panował chaos w związku z finałowym momentem tej edycji WOŚP - odbywało się odliczanie "Światełka do nieba" - radosne okrzyki, mocne światła, ludzie kręcący się po scenie - to wszystko sprawiło, że prezydent w chwilę po ataku był sam. Wszyscy skierowani byli w stronę tłumu.

Reanimacja Pawła Adamowicza

- On zdążył spojrzeć na mnie i zaczął się osuwać. Zacząłem go masować kostkami po mostku, żeby zobaczyć czy jest reakcja, ale tej nie było. W tym momencie przybiegła sanitariuszka, zaczęliśmy go układać w pozycji bezpiecznej. Ktoś wtedy krzyknął, że został dźgnięty nożem - ja w ogóle tego nie widziałem. Jak to usłyszeliśmy zaczęliśmy go rozbierać - miał dwie rany, może jeszcze w tym momencie niezbyt mocno krwawiące. To nie wyglądało źle - rany wyglądały bardziej na cięte niż kłute - mówi.

W chwili, gdy Stefan W. dowiedział się o śmierci Pawła Adamowicza, nie zareagował w żaden sposób. Kontakt z nim jest utrudniony

Mężczyzna tamował krew, a sanitariuszka robiła masaż serca. Później pojawili się sanitariusze.

- Sytuacja bardzo dziwna, bo sporo krążyłem wokół sceny i teren zdawał się bezpieczny - mówi. - Byłem w szoku, że pojawił się ktoś obcy. Od wielu lat pomagam przy tym koncercie i cała sytuacja zdaje się nierealna - dodaje.

Znicze na ulicy Bogusławskiego, w miejscu gdzie stała scena....

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Sylwestr

Czy masaż serca robi się w takiej sytuacji ?

I
III sort

Gdańszczanie . Przyjdźcie wszyscy z serduszkami . Nie to bedzie ostatni hołd jaki oddamy ś.p. Adamowiczowi. On był pochłoniety tej idei. Za to zginął -NA POSTERUNKU . P. Jurku , tu Pański apel jest potrzebny .

A
Alex

Przy udzielaniu pierwszej pomocy najpierw sprawdzamy obrażenia nie zaczynamy od układania pozycji bezpiecznej...

a
asa

Może się mylę ale kierownik sceny jest na takich imprezach jak Pan Bóg czy św. Piotr ; mówi " ty wchodzisz na scenę ,a ty nie". Więc jak to się stało , że ten człowiek który zabił w ogóle na scenie się znalazł ?

N
Naoczny Świadek

Niestety,
Pan Adam opowiada jakąś alternatywną wersję zdarzeń. Wiem co piszę bo wszystko widziałem.
1 - sanitariusze ZHP to dotarli po dłuższej chwili.
2 - na początku był zespół ratowniczy
3 - może warto wstrzymać się z takimi "opowiadaniami" pod media!
Pozdrawiam Pana Adama, który chyba był na innej scenie.

Dodaj ogłoszenie