Kierowców podczas EURO czeka gehenna

Patryk Szczerba
Archiwum
Już tylko 400 dni pozostało do rozpoczęcia mistrzostw Europy w piłce nożnej, które odbędą się w Polsce. Problemów wciąż nie brakuje. Największe wątpliwości dotyczą infrastruktury. Wiadomo na pewno, że nie zdążymy jako kraj z budową zapowiadanych dróg i autostrad. Wszyscy zapewniają jednak, że paraliżu na głównych ciągach komunikacyjnych nie będzie.

Gorzej sytuacja może wyglądać w centrach miast. W Gdańsku wiele dróg jest w remoncie, po innych, jak pokazują przykłady poprzednich lat, w sezonie letnim jeździ się fatalnie.
Niewykluczone, że kierowców, którzy na mecz będą chcieli dojechać samochodem, czeka w mieście prawdziwa gehenna.

Część urzędników zaznacza, że trudności potrwają jedynie trzy dni, w trakcie których będą rozgrywane mecze. Kibice i mieszkańcy nie ukrywają jednak obaw, zwłaszcza że Gdańsk to atrakcyjne turystycznie miejsce i część szczęśliwców, którzy wylosowali bilety na spotkania rozgrywane na PGE Arenie, będzie chciała również zwiedzić miasto. Nie uda się z pewnością zrobić tego w trakcie jednego dnia. Nie wszyscy będą chcieli korzystać z komunikacji miejskiej, co może być przyczyną poważnego paraliżu drogowego.

- Wylosowałem bilet na mecz w Gdańsku i chciałbym przyjechać na spotkanie samochodem, ale nie wiem, czy nie utknę w korkach. Słyszałem, że nad morzem są one ogromne każdego lata. Co się będzie działo podczas Euro 2012 nawet nie chcę sobie wyobrażać - mówi pan Mirek ze Szczecina.
Dodatkowo atmosferę podgrzewa fakt, że w Gdańsku zostanie rozegrany jeden z meczów ćwierćfinałowych. Przy założeniu, że Polska zajmie drugie miejsce w grupie, to właśnie nasza reprezentacja przyjedzie na PGE Arenę, by walczyć o awans do najlepszej czwórki mistrzostw Europy.

Wtedy kibiców z Polski, którzy przyjadą nad morze, by obejrzeć w akcji naszych piłkarzy, na drogach może być naprawdę sporo.

Pewne jest, że w centrum miasta organizacja ruchu raczej się nie zmieni. - Nie przewidujemy żadnych rewolucji w ruchu oprócz rejonu wokół stadionu PGE Arena - zaznacza Michał Brandt z biura Euro 2012. W podobnym tonie wypowiadają się przedstawiciele Gdańska. Od 2008 roku centrum miasta jest jak najbardziej ograniczane dla ruchu kołowego. W tym roku wyłączona z ruchu jest już ul. Piwna W drugim etapie sezonowych zmian, prawdopodobnie w połowie czerwca, niedostępne dla samochodów będą Tkacka, Kołodziejska, Garbary, a także fragment ulicy Ogarnej. Podczas mistrzostw Europy nie należy się jednak spodziewać, że dla samochodów zamknięte będzie całe śródmieście.

- Chcemy w ten sposób ograniczyć w jak największym stopniu ruch kołowy w centrum. Stąd też znaki dopuszczające prędkość do 30 km/h, pasy dla rowerzystów. Na pewno jednak nie zamkniemy dla samochodów całego Starego Miasta na czas Euro 2012. Robimy to tylko w trakcie sezonu letniego i urlopowego - tłumaczy Dariusz Wołodźko z biura prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.
Większość kierowców powinna nasłuchiwać wieści z biura Gdańskich Inwestycji Komunalnych, zajmujących się projektami drogowymi przed europejskim czempionatem.

- Na pewno zostanie ukończona Trasa W-Z oraz ul. Nowa Łódzka. Co ważne, gotowa będzie część systemu Tristar z centrum sterowania ruchem, które w czasie Euro 2012 będzie wykorzystywane jako centrum koordynujące działania na wszystkich drogach w mieście - deklaruje Magdalena Skorupka- Kaczmarek, rzecznik GIKE.

Kierowcy mają pojechać już w części zmodernizowaną Trasą Słowackiego, nowymi pasami od lotniska w dół. Z powrotem czeka ich jednak jazda po starym asfalcie. W całości droga nie powstanie przed Euro 2012. Miała ona połączyć stadion z Wrzeszczem i lotniskiem. Na razie modernizacje w tych miejscach, które są wykonywane, będą musiały kierowcom wystarczyć. - Jedna droga będzie przeznaczona dla kibiców, druga dla mieszkańców. Droga ta od lotniska do ul. Kościuszki będzie jednak zamknięta już od godzin popołudniowych. Jeździć nie będzie można także ulicami Kościuszki i ul. Kochanowskiego - wyjaśnia Tomasz Wawrzonek z gdańskiego Zarządu Dróg i Zieleni.

Wszystkich jednak, w tym także mieszkańców Nowego Portu, najbardziej interesuje ruch wokół stadionu. W założeniach rozważano pięć scenariuszy. Co najważniejsze, wiadomo już dziś, że zamknięta zostanie część ulic dzielnicy. Niedawno urzędnicy spotkali się w tej sprawie z mieszkańcami Nowego Portu, by dokładnie przedstawić im założenia dotyczące czerwca 2012 roku i ruchu drogowego w rejonie PGE Areny.
Te zaś nie są dla nich optymistyczne, bo w dzień meczu ta część Gdańska będzie praktycznie nieprzejezdna dla samochodów. Spore zamieszanie wzbudziła informacja, że w dni powszednie na cztery godziny przed rozpoczęciem meczu i na trzy godziny po nim zostanie zablokowany dojazd do Nowego Portu ulicą Marynarki Polskiej. To praktycznie oznacza całodzienny paraliż drogowy dla portowej dzielnicy.

- Ulice Jana z Kolna od Węzła Piastowskiego i Marynarki Polskiej będą zamknięte tylko w dniach rozgrywek, od ok. godziny 17 do trzech godzin po zakończeniu meczów, które rozpoczynać się będą o godz. 20.45 - tłumaczy Tomasz Wawrzonek. - W tych godzinach dojazd do Nowego Portu będzie możliwy al. Hallera i Krasickiego - zaznaczał.

Wszystko o EURO 2012 w Gdańsku

Z ruchu zostaną wyłączone także ulice Reja i Uczniowska od szpitala do stadionu, a także te znajdujące się w obszarze Letnicy i tzw. Zielonego Trójkąta. W to miejsce dojechać będą mogli tylko mieszkańcy. To ważna wiadomość dla wszystkich kibiców, którzy zapragną dojechać pod stadion swoim pojazdem. Po ulicach wyłączonych z ruchu będą mogły się poruszać jedynie samochody uprzywilejowane i te przeznaczone dla transportu VIP-ów. Nie będzie żadnych ustępstw, których domagali się mieszkańcy.

- Chcecie zrobić z naszej dzielnicy getto. W przypadku zamknięcia głównej trasy dojazdowej nie będziemy mieli jak dojechać do domu - podkreślali mieszkańcy Nowego Portu podczas niedawnego spotkania z urzędnikami. Przedstawiciele miasta ripostowali, że nic nie da się zrobić, ponieważ decydujący głos w tej sprawie ma europejska federacja, a ta stawia określone wymogi. Dotyczy to także miejsc parkingowych dla kibiców w mieście. W Gdańsku w czasie Euro 2012 ma zdać egzamin system "park and ride".

- Negocjujemy z zarządcami trzech parkingów przy centrach handlowych, by na czas Euro 2012 kibice mogli tam zostawiać swoje samochody i dojechać do centrum i stadionu komunikacją miejską. Jesteśmy blisko dopięcia szczegółów. Mam nadzieję, że to rozwiąże wiele problemów- zaznacza Tomasz Wawrzonek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie