Katastrofa ekologiczna w Dolinie Słupi. Ruszyło postępowanie administracyjne. Energa OZE: nie ma zagrożenia dla fauny w Jeziorze Głębokim

Karol Uliczny
Karol Uliczny

Wideo

Zobacz galerię (1 zdjęcie)
Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku wszczęła postępowanie administracyjne w sprawie wystąpienia bezpośredniego zagrożenia szkody w środowisku na Jeziorze Głębokim w gminie Dębnica Kaszubska. Przyczyną miałoby być gwałtowne odprowadzenie wody z jeziora przez elektrownie wodną Gałąźnia Mała. Zarządza nią spółka Energa OZE.

W połowie czerwca poziom wody w jeziorze został drastycznie obniżony, przez co organizmy wodne nie zdążyły się cofnąć na głębsze wody jeziora i doszło do katastrofy ekologicznej.

– Szkody są ogromne i nieodwracalne. Zginęły tysiące małż, ślimaków. Woda cofnęła się kilkanaście metrów – mówi Bożena Sikora, dyrektor Pomorskiego Zespołu Parków Krajobrazowych. - Na suchych brzegach gniją tony biomasy, co też zagraża środowisku. Zniszczona została również przybrzeżna flora.

Według pracowników parku winę za to co się stało ponosi spółka Energa OZE, która jest właścicielem elektrowni wodnej zasilanej przez wody jeziora.

Czytaj także

– Takie sytuacje zdarzały się już wcześniej, jednak nigdy ich skutki nie były tak tragiczne – zaznacza Sikora.

Pomorski Zespół Parków Krajobrazowych dysponuje opinią konchiologa – pracownika naukowego Akademii Pomorskiej w Słupsku, który uczestniczył w wizji terenowej 17 czerwca 2020 r. nad jeziorem i stwierdził, że obniżenie wody w jeziorze nastąpiło w sposób gwałtowny i trwający kilka dni, co doprowadziło do śmierci bardzo dużej liczby małż i ślimaków. O sprawie powiadomiono Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska w Gdańsku.

Katastrofa ekologiczna na Jeziorze Głębokim. Zginęło tysiące...

18 czerwca RDOŚ przeprowadziła kontrolę, natomiast 22 czerwca wszczęła z urzędu postępowanie administracyjne w sprawie możliwości bezpośredniego zagrożenia szkodą w środowisku, która polega (według zgłaszającego), na „śmierci milionów organizmów dennych, głównie małży i ślimaków, a także ikry ryb".

– W tej chwili gromadzony jest materiał dowodowy, który poddany zostanie analizie – poinformował media Radosław Grzegorczyk, zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku, Regionalny Konserwator Przyrody.

Dzień po kontroli RDOŚ Energa opublikowała komunikat w którym poinformowała, że kontrola nie wykazała żadnych nieprawidłowości w podjętych przez firmę działaniach. (...) Kontrola na terenie Elektrowni Wodnej Gałąźnia Mała jednoznacznie wykazała, że nie doszło do naruszenia prawa, a krótkotrwałe wstrzymanie pracy elektrowni spowodowane potrzebą przeprowadzenia niezbędnych prac remontowych, nie stwarza zagrożenia dla fauny i flory w obrębie jeziora Głębokie". Wcześniej Energa informowała, że obniżanie poziomu wody było całkowicie kontrolowane, wcześniej zaplanowane, oraz przebiegało w odpowiednim tempie.

"Spółka Energa OZE robi wszystko co w jej mocy, aby skutki koniecznego obniżenia poziomu piętrzenia wody, jaki wystąpił w jednym z obiektów, były jak najmniej odczuwalne dla otoczenia. Energa OZE przykłada wagę do ochrony przyrody, dlatego wysuwanie bezpodstawnych oskarżeń w kierunku doświadczonych pracowników, godzi w dobre imię spółki."

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie