Kaszubi będą debatować o atomówkach w Żarnowcu

K.Miśdzioł, R.Kościelniak
Władze Zrzeszenia Kaszubsko--Pomorskiego będą debatować o przyszłości energetyki w regionie, w tym o potencjalnej lokalizacji reaktora atomowego w Żarnowcu. Dlatego m.in. najbliższe piątkowo-sobotnie wyjazdowe posiedzenie rady naczelnej odbędzie się właśnie w Pucku.

- Temat ten interesuje wszystkich Polaków, a szczególnie osoby mieszkające najbliżej prawdopodobnej lokalizacji elektrowni jądrowej - tłumaczy Artur Jabłoński, prezes ZK-P. - Chcemy wysłuchać opinii specjalistów, ale i samorządowców, wyrobić sobie zdanie.

Dlatego oprócz naukowców, zrzeszeńcy poprosili też o wystąpienie Jarosława Białka, wicewójta Krokowej. Ma on przedstawić punkt widzenia władz i mieszkańców gminy, na terenie której planowana jest wstępnie budowa reaktora.

- Nie wyobrażamy sobie, aby tak ogromna inwestycja rządowa miała zostać przeprowadzona bez wcześniejszych szerokich konsultacji społecznych - powiedział "Polsce Dziennikowi Bałtyckiemu" Jarosław Białk.

Zdaniem Józefa Radziejewskiego z Żarnowca, krokowskiego radnego, generalnie opinia mieszkańców zmienia się na bardziej przychylną dla atomowej inwestycji.

Artur Jabłoński zastanawia się, czy poglądy ewoluują również u zrzeszeńców z terenu całego województwa. - Kiedy pod koniec lat osiemdziesiątych ówczesne władze po raz pierwszy usiłowały przeforsować budowę Elektrowni Jądrowej Żarnowiec w społeczeństwie, ZK-P zdecydowanie się sprzeciwiało takiej inwestycji i w takim miejscu - przypomina prezes zrzeszenia. - Warto sprawdzić, jak się po latach zmienił punkt widzenia, zwłaszcza że temat znowu stał się aktualny.

Na dyskusję cieszy się Zygmunt Orzeł, członek zarządu zrzeszenia i prezes władysławowskiego oddziału. Nie ukrywa, że do inwestycji jest nastawiony sceptycznie.

- Rozmawiałem z wieloma osobami z Władysławowa i żadna z nich się nie ucieszyła z bliskiej lokalizacji reaktora - powiedział nam wczoraj Zygmunt Orzeł. - Chodzi nie tylko o sprawy bezpieczeństwa i wątpliwe korzyści ekonomiczne. Wielu mieszkańców obawia się także, że budowa reaktora atomowego w sąsiedztwie może bardzo negatywnie wpłynąć na rozwój turystyki w regionie. A przecież dla wielu gospodarstw rodzinnych na ziemi puckiej dochody z pobytu wczasowiczów są głównym, jeśli nie jedynym, źródłem utrzymania.

We wrześniu, również w Pucku, spotkanie dotyczące lokalizacji elektrowni jądrowej zorganizował starosta Wojciech Dettlaff. Samorządowcy i mieszkańcy wysłuchali wówczas wykładu o systemach zabezpieczeń nowoczesnych reaktorów.

Najnowsze informacje o epidemii koronawirusa

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie