Kartuzy-Gdańsk. Dłuższe śledztwo ws. śmierci Dawidka

Janina Stefanowska
O dodatkową opinię biegłego z Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku zwrócił się prokurator Remigiusz Signerski w sprawie śmierci Dawidka Szuty w 2008 r. Spowoduje to wydłużenie oczekiwania na wyjaśnienie zgonu niemowlęcia z Koloni oraz ustalenie odpowiedzialności za jego tragiczne losy.

Trzy lata temu do przychodni rejonowej NZOZ CM Kaszuby zgłosiła się mama z półrocznym maluchem. Była zaniepokojona, bo malec od 2-3 dni był niespokojny, niechętnie jadł. Matka udała się z dzieckiem do najbliższej przychodni, w Kartuzach. Niemowlę nie było zapisane do tego ośrodka, więc pediatra zaleciła, by matka podjechała jak najszybciej do szpitala, jakieś 300 m od przychodni. W rejestracji Szpitalnego Oddziału Ratunkowego dyżurująca oddziałowa zażądała skierowania. Matka go nie miała, więc pielęgniarka odesłała ją do lekarza pierwszego kontaktu. Mama udała się w podróż do ośrodka w Sierakowicach, oddalonych o 25 km, bo tam Dawidek był zapisany. Gdy dojechała do ośrodka, dziecko umierało.

Po pierwszej opinii biegłego, który stwierdził u Dawidka uszkodzone serce, zapalenie mięśnia sercowego oraz dużego stopnia zwężenie tętnicy głównej aorty, prokurator prowadzący postawił zarzuty pielęgniarce i lekarce z przychodni. Akt oskarżenia z zarzutami nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka i umyślnego narażenia go na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia trafił do sądu. Na wniosek jednego z obrońców został odesłany do uzupełnienia.

Na początku marca tego roku, po półtorarocznym zawieszeniu, śledztwo potoczyło się dalej. Do Prokuratury Rejonowej w Kartuzach dotarła obszerna opinia zespołu biegłych z Zakładu Medycyny Sądowej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi. Wydawało się, że rozstrzygnięcie sprawy jest blisko. Na ponad 100 stronach biegli rozpisali się o stwierdzonych chorobach u dziecka.

- Opinia ta pozostaje w sprzeczności z opinią uzyskaną od biegłego Zakładu Medycyny Sądowej w Gdańsku, dlatego zwróciłem się do jej autora o ustosunkowanie się do ustaleń biegłych z Łodzi - mówi Remigiusz Signerski, zastępca prokuratora rejonowego w Kartuzach. - Prosiłem, by odniósł się do dokumentów jak najszybciej. Oczekiwanie to wpłynie zapewnie na wydłużenie śledztwa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie