Karta rowerowa będzie obowiązkowa również dla dorosłych?

Ewa Andruszkiewicz
Egzamin na kartę rowerową to nie tylko test ze znajomości przepisów, ale też jazda po miasteczku ruchu drogowego
Egzamin na kartę rowerową to nie tylko test ze znajomości przepisów, ale też jazda po miasteczku ruchu drogowego Krzysztof Szymczak
Udostępnij:
Jedną z najnowszych propozycji Ministerstwa Infrastruktury, która ma poprawić bezpieczeństwo ruchu drogowego jest wprowadzenie obowiązkowej karty rowerowej, także dla osób dorosłych. Nie wszyscy są za projektem.

Choć nie wiadomo na razie, kiedy, i czy w ogóle, nowe zaostrzone przepisy wejdą w życie, już teraz budzą w środowisku cyklistów wiele kontrowersji.

- Karta rowerowa, owszem, powinna być obowiązkowa, ale tylko dla tych, którzy dwa kółka wykorzystują jako codzienny środek transportu zamiast samochodu czy komunikacji miejskiej, a więc jeżdżą często i po głównych ulicach miasta - uważa Maksymilian, 29-letni mieszkaniec Gdyni. - Co innego z osobami, które raz na jakiś czas wsiadają na rower, by przejechać się po lesie czy dostać się do osiedlowego sklepiku. Ja korzystam z roweru rzadko i tylko w celach rekreacyjnych. Czy to znaczy, że do egzaminu także będę musiał przystąpić? Moim zdaniem to wyłącznie strata czasu i pieniędzy.

Ministerstwo zapewnia jednak, że żadne z planowanych zmian nie będą wprowadzane przeciwko uczestnikom ruchu drogowego, a wyłącznie dla ich dobra.

- Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa analizuje pakiet kompleksowych rozwiązań, które mają pozwolić na zmniejszenie liczby wypadków z udziałem rowerzystów. Wprowadzenie wymogu posiadania karty rowerowej dla osób niemających prawa jazdy jest jedną z takich koncepcji, która ma zagwarantować zwiększenie znajomości przepisów ruchu drogowego wśród tej grupy użytkowników dróg, a tym samym przyczynić się do poprawy jej bezpieczeństwa - wyjaśnia Elżbieta Kisil, rzecznik ministerstwa.

Pomysł wprowadzenia obowiązkowej karty rowerowej popierają przedstawiciele Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Gdańsku.

[email protected]

Cały artykuł na ten temat przeczytasz w czwartkowym, papierowym wydaniu "Dziennika Bałtyckiego"z 7.04.2016 r. albo kupując e-wydanie gazety

Czytaj również: Karta rowerowa to podstawa [KOMENTARZ]

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 21

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

l
lato
Nie mam prawka i robić nie zamierzam. Jeżdżę na rowerze rekreacyjnie, po ścieżkach rowerowych i leśnych dróżkach, ale mogę zdać na kartę rowerową, nie mam nic przeciwko. Pod warunkiem, że to będzie łatwo dostępny, tani egzamin, a nie - wymuszanie kursu na prawko...
e
ernst
Teraz dostać dobry rower to jest cud. Niestety niewiele jest dobrych i rzetelnych sklepów.Sam zaopatruję się tylko w hellobikes.pl , zdecydowanie najszerszy wybór, a i ceny mieszczące sie w granicach rozsądku.
G
Garett
Nie porownuj samochodu do rowera
G
Garett
Obcokrajowcow nie wolno karac nawet jesli wejda te przepisy. Konwencja ich chroni. Karze beda podlegac tylko glupie Polaki bo dadza sobie wcisnoc takie gowno jak karta rowerowa. Pan minister niech nie pierdzieli ze robi to dla dobra rowerzystow bo nikt na swiecie nie wprowadzil takiego papierka dla doroslych
d
dorsz
"Karta rowerowa, owszem, powinna być obowiązkowa, ale tylko dla tych, którzy dwa kółka wykorzystują jako codzienny środek transportu zamiast samochodu czy komunikacji miejskiej, a więc jeżdżą często i po głównych ulicach miasta - uważa Maksymilian, 29-letni mieszkaniec Gdyni"

Z twojego rozumowania chłopie wynika, że jeśli używam samochodu jako transportu do pracy, to powinienem mieć prawo jazdy, jeśli natomiast samochód służy mi w celach rekreacyjnych (np. weekendowy wypad do lasu, bądź tez transport do najbliższego sklepu raz na tydzień) to prawka już mieć nie muszę .... Puknij się w czachę, bo chyba się nie wyspałeś.
K
Kate
Wróćmy do PRL-u, proponuję powrócić do kartek na żywność, bo jest za dużo ludzi otyłych i niech jeszcze zniechęcą do prowadzenia zdrowego stylu życia, nakazując zdawać na kartę rowerową. Nic to nie zmieni, są kierowcy rozważni i kierowcy wariaci. Ja nie posiadam karty rowerowej, a znam podstawowe przepisy drogowe i nie wyobrażam sobie zrezygnowania z jazdy na rowerze. Rower mi pomaga w codziennych zakupach, wycieczki rowerowe za miasto za sama przyjemność... Po drogach ruchliwych nie jeżdżę, ponieważ parę razy znalazłam się w sytuacji, w której to kierowca auta wymusił pierwszeństwo, gdybym się nie zatrzymała w porę to nie wiem co by się ze mną stało. Zachowują się jak króle a sami nie znają przepisów drogowych. Co mają zrobić starsi ludzie, którzy nie mają innej możliwości przemieszczania się po mieście? Jazda na rowerze pomaga starszym ludziom na wyeliminowanie bólu w stawach kolanowych, a co to za przyjemność jeździć na rowerku stacjonarnym w domu. Moi rodzice już po 60-ce, parę/kilkanaście razy w roku jeżdżą na wycieczki rowerowe za miasto dla zdrowia i przyjemności, nigdy spowodowali żadnego wypadku, a teraz będą musieli z tego teraz zrezygnować? Szkoda słów.....
M
ManOnBike
A ministrowi nie chodzi o bezpieczeństwo, ale o kasę do załatania tej, czy innej dziury budżetowej.Z kolei buńczuczni dwudziestolatkowie i "miszczowie" kierownicy przeskakujący czasem z czterech na dwa koła będą jeździć jak wariaci bez względu na rodzaj posiadanego dokumentu.
M
ManOnBike
Czy gorszy na drodze jest czterdziestoletni facet w lajkrze czekający na zielone, czy pędzący z przeciwka młody gniewny pseudo wyczynowiec, śmigający na czerwonym i patrzący na tego pierwszego, jak na debila?
Poza tym mam nieodparte wrażenie, poparte pewnym doświadczeniem, że często właśnie posiadający prawo jazdy kierowcy samochodów, przesiadając się w weekend na rower, dają się ponieść, powiedzmy, brawurze, bo przecież są mistrzami kierownicy.
Osobną kategorią są samochody zaparkowane na ścieżkach rowerowych i jeżdżący całą szerokością tych ścieżek rolkarze...i rowerzyści jeżdżący parami obok siebie zamiast gęsiego.
To taki wierzchołek góry lodowej.
p
patient patient
Dziecięciem będąc, zostałem zatrzymany przez patrol drogowy. Karty przy sobie nie miałem, to wróciłem do domu na piechotę.
Bo pompki też nie miałem.... ;) :)
Teraz jest od 50pln w górę...
p
patient patient
Według tej samej idei na amerykańskich akumulatorach jest adnotacji, że elektrolit nie nadaje się do picia... Biurokracja jest jedna i niezależna od politycznych sztandarów....
t
torolololo
Wniosek jest jeden- w ramach "dobrej zmiany" mamy ministra idiotę o logice myślenia starego komucha - który wymuszając posiadanie papierka zbawi świat, albo cynicznego złodzieja, który wymusi na ludziach (często starszych i biednych z zapadłych wiosek), żeby odebrali sobie od ust ale zapłacili za kartę rowerową, ewentualnie mandaty za jej brak. Jednym słowem idiota albo bydlak w rządzie - strach się bać - jeśli jest ich tam więcej tego pokroju.
p
patient patient
Faktycznie, istnieje taka kategoria. Podobnie jak i milf... ;)
Jednak trochę więcej sprawiedliwości i życzliwości, oni przynajmniej raz w tygodniu coś z soba usiłują zrobić. Czego nie mozna powiedzieć o "bebechach" hodowanych za "kółkiem" używanych w drodze do warzywniaka...
Każdy snobizm, który wyciąga człowieka z kanapy jest godny uwagi...
p
patient patient
Jakże zwodnicza jest wiara w moc przepisu... Zwykle jest to wiara fałszywa a istotą rzeczy jest pozbywanie się odpowiedzialności. Z tego samego cyklu jest zamieszanie wprowadzone do przepisów o ruchu drogowym pod naciskiem zorganizowanych cyklistów. Efekt jest zaskakujący i przeciwskuteczny. Bo wymyślony przez biuralistów.
Obecnie obowiązuje przepis nakazujący rowerzystom uczestnictwo w ruchu drogowym. Pomińmy litościwym milczeniem istnienie (tylko gdzieniegdzie sensownych) ścieżek rowerowych. Zapis taki jest bestialstwem, wpychającym niewyedukowanych ludzi na jezdnię. I jest on egzekwowany przez karanie za jazdę po chodniku.
Piratów, w tym rowerowych, nie obchodzą przepisy. Tutaj podziękujmy "bezstresowemu wychowaniu" i "politpoprawności", która neguje nawet ruch prawostronny...
A przecież zasady istnieją nie dla przepisów i egzekucji a po to aby żyło się lepiej.
Wszystkim.
k
kierowca
Plaga tych zakompleksianych 40-latków udających wyczynowców raz w tygodniu.
k
kierowcorowerzysta
W terenie zabudowanym zawsze pierwszeństwo ma pojazd mechaniczny przed rowerzystą.
Przejdź na stronę główną Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie