Karol Rabenda, Partia Republikańska: Działania Jarosława Gowina i jego posłów szkodzą Zjednoczonej Prawicy

Rafał Mrowicki
Rafał Mrowicki
Karol Rabenda podczas pierwszej konwencji Partii Republikańskiej Partia Republikańska
- Nie mamy problemu ze współpracą z Prawem i Sprawiedliwością. Dalej chcemy tworzyć Zjednoczoną Prawicę i przekonywać Polaków, że to najlepszy projekt polityczny. Niestety niektóre działania Jarosława Gowina i jego posłów szkodzą Zjednoczonej Prawicy - mówi Karol Rabenda, współzałożyciel Partii Republikańskiej, prezes stowarzyszenia Republikanie i wiceprzewodniczący klubu PiS w Radzie Miasta Gdańska.

W ubiegłą niedzielę odbyła się konwencja Partii Republikańskiej, na czele której stoi europoseł Adam Bielan, a razem z nim tworzą ją politycy Porozumienia, którzy wystąpili przeciwko Jarosławowi Gowinowi. Warszawski Sąd Okręgowy zwrócił wniosek Adama Bielana w sprawie wygaszenia kadencji prezesa Porozumienia Jarosława Gowina. Choć spór sądowy trwa nadal, to frakcja Bielana powołała więc nową partię, która ich zdaniem ma być kontynuacją Porozumienia. Partię Republikańską współtworzą również dawni liderzy Porozumienia Jarosława Gowina, jak była posłanka Magdalena Błeńska czy właśnie Karol Rabenda.

Z jakim tworem politycznym mamy do czynienia? Jeszcze w sobotę jako frakcja Adama Bielana przyjmowała uchwały pod szyldem Porozumienia Jarosława Gowina (m.in. zawieszające Jarosława Gowina w prawach członka partii), Partię Republikańską parę lat temu zakładała posłanka Anna Siarkowska, a na niedzielnej konwencji był szyld stowarzyszenia Republikanie, którego jest pan prezesem. Uporządkujmy to.
Partia Republikańska była zakładana przez Annę Siarkowską, gdy próbowała przejąć nazwę Republikanów. Sąd przyznał rację nam. Teraz Partii Republikańskiej Anny Siarkowskiej nie ma. Nasza partia nie ma z nią nic wspólnego. Jeżeli chodzi o Porozumienie, to Jarosław Gowin od 2018 roku piastuje stanowisko prezesa partii niezgodnie ze statutem, został wybrany w 2015 roku na 3-letnią kadencję. On tego nie uznaje, a my oraz członkowie zarządu podzielający nasze zdanie mamy statutowy obowiązek to naprawić. Dodatkowo Porozumienie ma zakwestionowane sprawozdanie finansowe. Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest połączenie się z innym podmiotem i kontynuowanie działalności pod nazwą nazwą.

To koniec sporu sądowego o nazwę? W dniu naszej rozmowy wiceprezes gowinowego Porozumienia Marcin Ociepa stwierdził, że to rezygnacja z tego szyldu jest przyznaniem racji Jarosławowi Gowinowi.
To nieprawda. Będzie złożony wniosek do sądu, który połączy oba podmioty. Porozumienie będzie kontynuować działalność jako Partia Republikańska. Jarosław Gowin będzie zapewne kontynuować swoje działania dalej nazywając swoją nieformalną grupę Porozumieniem.

Twierdzicie, że Jarosław Gowin powinien przeprowadzić te wybory w 2018 roku. Dlaczego w zeszłym roku zaczęliście podważać jego mandat lidera partii?
Kadencja władz partii trwa 3 lata. Gowin został wybrany w 2015 roku. Jako Republikanie dołączyliśmy do niego w 2017 roku. Część partii Porozumienie uznała nasze racje dot. kwestii statutowych. One są uzasadnione. W zeszłym tygodniu prof. Ryszard Piotrowski, czołowy polski konstytucjonalista, wydał opinię, w której stwierdza, że Jarosław Gowin nie może sprawować stanowiska wedle uznania. Pada w niej zdanie, że kontynuowanie takiego stanu może doprowadzić do wykreślenia partii. Ta opinia idzie jeszcze dalej niż to, co sami mówimy. Prof. Piotrowski analizuje to w oparciu o konstytucję. Bagatelizowanie tej sytuacji przez Jarosława Gowina czy ministra Ociepę wydaje się zabawne. Partie muszą szanować zasady demokracji na zewnątrz, ale też wewnątrz. Niewybieranie władz partii jest niezgodne ze statutem.

O jaki elektorat chcecie walczyć? Programowo i ideowo wasza konwencja brzmiała bardzo podobnie do niedawnej konwencji, choć tam padało sporo haseł w kontrze do rządu.
Zarówno formalnie jak i programowo jesteśmy kontynuacją Porozumienia. Naturalne jest, że mamy taki program. Nie zgadzamy się tylko na niedemokratyczne działania Gowina. Chcemy wspierać samorząd w inwestycjach i pomagać przedsiębiorcom. Główna różnica jest taka, że my chcemy to robić w ramach Zjednoczonej Prawicy. Naszym zdaniem Jarosław Gowin chce budować jakiś nowy układ rządzący z takimi partiami jak PSL, czy SLD, czym staje się mniej wiarygodny dla elektoratu który na nad głosował, samorządowców i przedsiębiorców.

Dlaczego więc nadal jest w rządzie? Na waszej konwencji był Jarosław Kaczyński, co może wskazywać, że wspiera jednak frakcję Adama Bielana oraz legitymizuje jego nową partię.
Jarosław Kaczyński był też na konwencji założycielskiej Polski Razem Jarosława Gowina, która była poprzedniczką Porozumienia. Z tego co wiem, to jest też zaproszony na niedzielną konwencję Jarosława Gowina. Nie mamy problemu ze współpracą z Prawem i Sprawiedliwością. Dalej chcemy tworzyć Zjednoczoną Prawicę i przekonywać Polaków, że to najlepszy projekt polityczny. Z drugiej strony mamy chaotyczne ruchy opozycji, która nie ma wizji i jest wewnętrznie skłócona. Wspieranie tego, by opozycja przejęła władzę, jest sprzeczne z interesem Polaków. Nie ma nic gorszego niż niestabilny rząd. Rząd od Brauna do Zandberga nie byłby czymś dobrym. Jarosław Gowin bierze to pod uwagę, a my nie.

Widzicie miejsce w Zjednoczonej Prawicy dla Partii Republikańskiej i Porozumieniem kierowanym przez Jarosława Gowina? Jego stronnicy nie wyobrażają sobie podpisu Adama Bielana pod umową koalicyjną.
To nie oni będą o tym decydować. Pytanie, czy Jarosław Gowin chce uczestniczyć w Zjednoczonej Prawicy i jest gotów w tej koalicji lojalnie funkcjonować. Nie mamy problemu z tym, że w koalicji będą 4 podmioty. Niestety niektóre działania Jarosława Gowina i jego posłów szkodzą Zjednoczonej Prawicy. Krytykowanie czegoś, co się podpisało, czyli Polskiego Ładu, czy ostatnio głosowanie ws. Rzecznika Praw Obywatelskich, to poważne dowody tego, że Jarosław Gowin jest mentalnie gdzieś indziej.

To głosowanie ws. RPO pokazało że głosy ludzi Jarosława Gowina mogą być potrzebne Zjednoczonej Prawicy. Wśród posłów Konfederacji, którzy poparli Lidię Staroń, był jeden głos reflektujący się, a kukizowcy nie są stabilnym sojusznikiem.
Jarosław Gowin chciał pokazać, że kandydat Zjednoczonej Prawicy nie przejdzie w Sejmie i poniósł porażkę. Nie zerwał większości. Pani Lidia Staroń przeszła przez Sejm, ale opozycja nie poparła jej w Senacie. To głosowanie pokazało, że inna koalicja nie jest możliwa. Koalicja 276, którą zapowiadał Borys Budka, jest obecnie raczej koalicją ok. 220 posłów, wliczając posłów Jarosława Gowina.

Oprócz wspomnianego wsparcia inwestycyjnego dla samorządów, to z kwestii programowych najbardziej rzuca się w oczy pomysł kwoty wolnej od podatku dla rodziców czwórki dzieci. Jak ma to działać?
Jeżeli chodzi o zapisy ustawowe, to pewnie będą gotowe za jakiś czas. Uważamy, że w naszej sytuacji demograficznej, w której 500 plus zastopowało spadek dzietności i dał niewielką poprawkę, to każde działanie, które pomoże w zwiększeniu dzietności jest bezcenne. Chcemy zachęcać by Polacy mieli pierwsze i drugie dziecko, ale jeżeli chcemy nadgonić straty z poprzednich lat, to musimy postawić na rodziny wielodzietne. Mowa o uldze podatkowej dla osób, które zarabiają dużo, ale przez to, że mają dużo dzieci, mają więcej wydatków.

Naszym zdaniem rodziny wielodzietne to droga do nadgonienia luki demograficznej. Z problemem demografii zmaga się cała Unia Europejska.

Za wcześnie by powiedzieć czy będzie to przysługiwać tylko rodzicom czwórki niepełnoletnich dzieci? Czy np. nie przysługiwałoby rodzinie która ma czwórkę dzieci, a najstarsze jest już pełnoletnie?
Logicznie byłoby, gdyby było podobnie jak z innymi świadczeniami. To mogłoby przysługiwać rodzinom, których dzieci są pod ich opieką i mieszkają z nimi. Podobnie jak ze zniżkami na przejazdy dla studentów. Nie powinno też być tak, ze jak czwarte dziecko stanie się pełnoletnie, to rodzina znów będzie płacić ten podatek. Na razie jeszcze potrzeba analiz prawnych.

W trakcie waszej konwencji Robert Anacki, były wiceprezes gowinowskiej frakcji Porozumienia, udostępnił screeny z zamkniętej grupy pomorskich działaczy związanych z Partią Republikańską. Jedna z działaczek pisze tam, ze Anacki powinien być panu wdzięczny za 1,7 mln zł dla jego firmy zajmującej się kryptowalutami. O co tu chodzi?
Nie wiem o czym pisze. Nie utrzymuję z nim relacji od ładnych paru lat. Wiem z mediów, że ma jakieś problemy z prawem, a jego stan zdrowotny i emocjonalny nie jest najlepszy. Przykra sprawa.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie