Karnowski publikuje badanie nagrań Sławomira Julkego

Robert KiewliczZaktualizowano 
Prezydent Sopotu Jacek Karnowski na swojej stronie internetowej opublikował ekspertyzę dotyczącą nagrania jego rozmowy z biznesmenem Sławomirem Julke.

- Na przekazanym materiale dowodowym odnalazłem fragmenty, które budzić mogą wątpliwości co do autentyczności nagrania - twierdzi autor ekspertyzy Andrzej Stempowski, biegły sądowy.
Chodzi o dwa nietypowe trzaski. Jak zaznacza biegły, wyróżniają się one spośród szumów tła i nie pasują do tematu prowadzonego dialogu.

Ekspertyzę Karnowski zlecił ok. dwa tygodnie po opublikowaniu nagranej przez Julkego rozmowy, w internecie na stronach dziennika "Rzeczpospolita". Jej wynik poznał już w lipcu 2008 roku. W styczniu bieżącego roku Karnowski usłyszał zarzut złożenia propozycji korupcyjnej sopockiemu biznesmenowi. Za zgodę na rozbudowę kamienicy w Sopocie miał rzekomo żądać dwóch mieszkań.

Jako dowód Julke, zawiadamiając w lipcu ub. roku o możliwości popełnienia przestępstwa, przedstawił nagranie rozmowy. Niedawno okazało się, że prokuratura dysponuje tylko kopią nagrania, a oryginał i dyktafon uległy zniszczeniu.
- Czy "Rzeczpospolita" przed opublikowaniem treści nagrania wykonała ekspertyzę? - pyta Karnowski.

- Czy minister Julia Pitera oraz inni członkowie rządu wiedzieli, że prokuratura nie posiada oryginału nagrania? Mnie nasuwa się tylko jeden wniosek... Jak funkcjonariusze państwa polskiego zrealizowali zalecenie premiera Donalda Tuska z lipca ubiegłego roku, aby śledztwo było prowadzone bardzo energicznie i bezstronnie.

W ubiegłym tygodniu Jacek Karnowski był przesłuchany w Prokuraturze Apelacyjnej. Chodziło o zarzut przyjęcia w 2007 roku, od trójmiejskiego dilera samochodów Włodzimierza Groblewskiego, korzyści majątkowej w postaci bezpłatnych napraw. Do tej pory dotyczył on 11 usług serwisowych, ale w ubiegłym tygodniu doszła kolejna, wartości 3,7 tys. zł.

Śledczy wyliczyli, że łącznie korzyść w postaci sprzedaży samochodów po zaniżonej cenie i ich serwisowania miała wynieść ponad 60 tys. zł. Karnowski musi wpłacić poręczenie majątkowe w wysokości 35 tys. zł. Ma na to czas do 20 kwietnia.

polecane: Dzwonią do Ciebie te numery? Nie odbieraj!

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie