Kanonizacja Jana Pawła II. Karol Wojtyła jako papież dwukrotnie odwiedził Pomorze

Jarosław Zalesiński, Magdalena Damps, Ksenia Pisera, Przemysław Zieliński
Pelplin - 6 czerwca 1999 r. msza na Górze Biskupiej  "Jeżeli na progu trzeciego tysiąclecia pytamy o kształt czasów, które nadchodzą, to równocześnie nie możemy uniknąć pytania o fundament, jaki kładziemy pod tę budowlę, jaką podejmą następne pokolenia. Trzeba, aby nasze pokolenie było roztropnym budowniczym przyszłości. A roztropny budowniczy to ten, który słucha słów Chrystusa i wypełnia je".
Pelplin - 6 czerwca 1999 r. msza na Górze Biskupiej "Jeżeli na progu trzeciego tysiąclecia pytamy o kształt czasów, które nadchodzą, to równocześnie nie możemy uniknąć pytania o fundament, jaki kładziemy pod tę budowlę, jaką podejmą następne pokolenia. Trzeba, aby nasze pokolenie było roztropnym budowniczym przyszłości. A roztropny budowniczy to ten, który słucha słów Chrystusa i wypełnia je". Słąwomir Ptasznik
Jan Paweł II gościł na Pomorzu dwukrotnie. W 1987 roku papież uczył nas, jak być wiernymi wolności. W 1999 roku - jak z niej korzystać. Wracamy do słów papieża, które padły na Pomorzu.

Jan Paweł II po raz pierwszy mógł odwiedzić Trójmiasto w 1987 roku. Była to jego trzecia pielgrzymka do Polski. Gdańsk mógł się stać jednym z miast na papieskiej trasie dopiero po upartych negocjacjach z komunistycznymi władzami. Papież miał w końcu powiedzieć: albo przyjadę do Gdańska, albo nie przyjadę do Polski wcale. I władze komunistyczne musiały ustąpić.

Wypowiedziane słowo

Trzecia pielgrzymka Jana Pawła II do Polski trwała od 8 do 14 czerwca. Odwiedził wtedy Warszawę, Lublin, Tarnów, Kraków, Szczecin, Gdynię, Gdańsk, Częstochowę, Jasną Górę, Łódź i na koniec ponownie Warszawę. Na Pomorze przybył 11 czerwca, przylatując wojskowym samolotem ze Szczecina na lotnisko w Babich Dołach. Na skwerze Kościuszki, gdzie papież celebrował eucharystię, wzniesiono 40-metrowy krzyż z cierniową koroną, a na wysokości ołtarza stała figurka Matki Boskiej Swarzewskiej - Królowej Polskiego Morza.

Już w pierwszej wygłoszonej nad morzem homilii Jan Paweł II rozwiał złudzenia władz, że pozwoli się wykorzystać do legitymizowania jej ówczesnej polityki. Homilia poświęcona morzu i historycznym tradycjom Gdyni, miasta symbolu drugiej niepodległości, zawierała słowa, na które czekali wtedy wszyscy nie tylko na Wybrzeżu, ale i w całej Polsce. - Jakże doniosły jest fakt, że słowo "solidarność" zostało wypowiedziane tutaj, nad polskim morzem - przypominał papież. - To słowo jest waszą chlubą, ludzie polskiego morza. Tu, nad brzegiem Bałtyku, wypowiadam więc i ja to słowo, tę nazwę "solidarność", ponieważ należy ono do stałego przesłania społecznej nauki Kościoła.

Już w Gdyni, na skwerze Kościuszki, Jan Paweł II mówił "o was i za was", jak potem powiedział na gdańskiej Zaspie. Ówczesna katecheza papieża Polaka miała przynosić nadzieję tam, gdzie jej pod koniec lat 80. już brakowało. Zachęcała do wierności sprawie, która może się wydawać przegrana. Uczyła szacunku dla tej tradycji i jej symboli. Taki był wspólny sens spotkania Jana Pawła II z młodzieżą na Westerplatte 12 czerwca i słynnej mszy dla świata pracy na gdańskiej Zaspie. Taki też był cel cichej, samotnej modlitwy papieża pod pomnikiem Poległych Stoczniowców.

Katecheza wolności

W 1999 roku, gdy papież po raz siódmy odwiedził Polskę, zaczął od Wybrzeża. Pielgrzymka (5-17 czerwca) miała najbardziej rozbudowany program, objęła aż 23 miasta: Gdańsk, Sopot, Pelplin, Elbląg, Licheń, Bydgoszcz, Toruń, Ełk, Wigry, Augustów, Siedlce, Drohiczyn, Warszawę, Sandomierz, Zamość, Radzymin, Łowicz, Sosnowiec, Kraków, Stary Sącz, Wadowice, Gliwice i Częstochowę.

Miejscem trójmiejskiego spotkania wiernych z papieżem stał się tym razem Sopot. Łączność z poprzednim pobytem Jana Pawła II w Gdańsku zapewnił ołtarz, zaprojektowany przez tego samego artystę, Mariana Kołodzieja. Przede wszystkim zaś tę łączność zapewnił sam Jan Paweł II. - Słyszałem wtedy w Gdańsku od was: "nie ma wolności bez solidarności" - nawiązał do pielgrzymki w 1987 roku. - Dzisiaj trzeba powiedzieć: "nie ma solidarności bez miłości". Jesteśmy wezwani do budowania przyszłości opartej na miłości Boga i bliźniego. Do budowania "cywilizacji miłości".

W 1987 roku papież uczył, jak wolności bronić, w 1999 roku - jak z niej korzystać. To niby oczywista różnica, ale zachęca do tego, by na drugą pielgrzymkę Jana Pawła II na Pomorze patrzeć dzisiaj jako na równie ważną jak ta pierwsza.
W Pelplinie, gdzie papież odprawił mszę 6 czerwca, mówił o innej wierności niż ta, do której zachęcał młodych ludzi na Westerplatte. Kierował swoje słowa do pokolenia, które w Polsce miało wkrótce wejść w trzecie tysiąclecie, i zachęcał je do wierności Bogu i słowom Ewangelii. Było to więc duchowe i religijne, a nie polityczne przesłanie.

W Elblągu papież gościł zaledwie półtorej godziny, w drodze pomiędzy Pelplinem a Licheniem. Ale słowa, które wypowiedział w czasie nabożeństwa czerwcowego, warto sobie przypomnieć. Nawiązał do 10 przykazań, w dostojnej wersji z Księgi Wyjścia. - Bóg chciał, aby one nie zatarły się w pamięci, ale zostały wyryte na zawsze w ludzkich sumieniach - dopowiedział do biblijnego fragmentu.

Każdy ma swoją odpowiedź na pytanie, który z momentów pielgrzymek Jana Pawła II na Pomorze wrył mu się najbardziej w pamięć. Ja najmocniej pamiętam dzisiaj Jana Pawła II reklamującego wyszkolonym głosem retora Dekalog.

Kapłan przyjaciel

Najsłabiej znane są dzisiaj pobyty Jana Pawła II na Pomorzu z czasów jego biskupstwa. Mieszkańcy Kartuz, dzięki tablicy znajdującej się nad wejściem do kartuskiej kolegiaty, wiedzą, że biskup Karol Wojtyła odwiedził Kaszuby w 1953 roku. 11 lat później, w 1964 roku, biskup Wojtyła, znany miłośnik wypraw kajakowych, brał udział, wraz z członkami Duszpasterstwa Akademickiego "Środowisko", w spływie kajakowym Słupią. Gościł m.in. w Gowidlinie i w Sulęczynie. Przypominają o tym dzisiaj specjalne obeliski. W 1968 roku kardynał Wojtyła, w zastępstwie kardynała Stefana Wyszyńskiego, przewodniczył uroczystości ukoronowania koronami papieskimi Matki Bożej Piaseckiej w Piasecznie koło Gniewa. Tamten Karol Wojtyła jest inny niż ten w papieskich szatach, to raczej kapłan przyjaciel z kajakowych wypraw. Tak samo wart jednak dzisiaj pamiętania.

Codziennie rano najważniejsze informacje z "Dziennika Bałtyckiego" prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.