Juventus Turyn i Arsenal dokonają niemożliwego w Lidze Mistrzów?

Dominik Lutostański
Massimo Pinca
W rewanżowych meczach 1/8 finału Ligi Mistrzów faworytami są Barcelona i Bayern. W pierwszych spotkaniach oba zespoły zaliczyły korzystne wyniki.

- Remis 2:2 w Turynie to naprawdę znakomity wynik. Gramy u siebie i wiemy, jak potrafimy być silni. Jesteśmy w stanie strzelić dwie, trzy, a nawet cztery bramki - powiedział Philip Lahm.

Pep Guardiola ma przed dzisiejszym rewanżowym meczem z Juventusem kłopot. Kłopot bogactwa, przynajmniej w ofensywie. Hiszpański szkoleniowiec ma do dyspozycji Roberta Lewandowskiego, Douglasa Costę, Arjena Robbena, Francka Ribe-ry’ego, Kinglseya Comana oraz Thomasa Muellera. Szczególnie niemiecki napastnik jest w tym sezonie w niesamowitej formie. Mimo że sezon jeszcze się nie skończył, to zdążył pobić swój rekord w liczbie strzelonych goli w jednym sezonie. Mueller zaliczył 27 trafień w 37 meczach.

O ile w ofensywie Guardiola ma w kim wybierać, o tyle w defensywie jest już gorzej. Niby po kontuzji do treningów wrócił Javi Martinez, ale zdaniem dziennikarzy „Kickera” hiszpański trener nie będzie ryzykował i nie wystawi rodaka. Kontuzje wciąż leczą Jerome Boateng i Holger Badstuber. Wszystko wskazuje, że w obronie na bokach zagrają David Alaba, Lahm, a w środku Joshua Kimmich i Medhi Benatia.

- Wszyscy myślą przed pierwszym gwizdkiem, że już przegraliśmy, ale nie poddamy się - mówił Patrice Evra, defensor „Starej Damy”. - Szanujemy naszych rywali, ale nie zapominajmy, że to my dotarliśmy przed rokiem do finału Ligi Mistrzów.

W Turynie także mają problemy zdrowotne. Na rewanżowe spotkanie nie wyleczy się ostoja bloku obronnego Juventusu - Giorgio Chiellini, do tego kontuzjowani są Pablo Dybala i Claudio Marchisio. Mimo to Włosi wciąż wierzą w awans.

W zdecydowanie lepszej sytuacji niż Bayern przed rewanżem znajduje się Barcelona, która dzięki wygranej 2:0 na wyjeździe z Arsenalem jest już raczej pewna awansu do ćwierćfinału. W Londynie ostatnio nie dzieje się najlepiej. Wielu kibiców po odpadnięciu „Kanonierów” z Pucharu Anglii z Watfordem domaga się dymisji Arsene’a Wengera.

- Chyba tylko Bóg jest w stanie zadowolić naszych kibiców. Proszę, żeby wszyscy oceniali mnie na koniec sezonu - mówił Francuz. - W Barcelonie chcemy dokonać niemożliwego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie