sportowy24
    Josef Wernze nie przyjechał do Lotosu. Sponsor coraz...

    Josef Wernze nie przyjechał do Lotosu. Sponsor coraz bardziej zaniepokojony sytuacją w Lechii Gdańsk

    Paweł Stankiewicz

    Dziennik Bałtycki

    Aktualizacja:

    Dziennik Bałtycki

    Grupa Lotos, główny sponsor Lechii dający rocznie na klub 10 milionów złotych, jest coraz bardziej zaniepokojona sytuacją w klubie.
    Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos, czyli głównego sponsora Lechii, nie spotkał się z jej właścicielem.

    Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos, czyli głównego sponsora Lechii, nie spotkał się z jej właścicielem. ©Fot. Grzegorz Mehring / Polskapresse

    Łącznikiem pomiędzy Grupą Lotos i Lechią Gdańsk jest Jowita Twardowska, dyrektor ds. komunikacji i CSR w koncernie paliwowym. Zasiada także w radzie nadzorczej Lechii jako jej przewodnicząca. Sytuacja jednak doszła do takiego punktu, że zainteresował się nią Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos. Wczoraj miało dojść do spotkania Olechnowicza z Franzem Josefem Wernzem, który jako pierwszy pojawił się w klubie z Gdańska po przejęciu większościowego pakietu akcji przez nowych inwestorów.

    Dziś to nie jest wcale takie pewne, że to właśnie Wernze jest głównym właścicielem Lechii. Do Gdańska nie przyleciał i do spotkania z Olechnowiczem nie doszło. Może Wernze chce pokazać, że to nie on stoi za układem właścicielskim i prezes Grupy Lotos powinien spotkać się z kimś innym. W Gdańsku przebywa wprawdzie Roger Wittmann, właściciel agencji menedżerskiej ROGON, podający się za jednego z właścicieli Lechii, ale to nie z nim chciał rozmawiać prezes Olechnowicz.

    Sytuacja na pewno nie jest ciekawa, skoro już w październiku brakuje pieniędzy na wypłaty dla wszystkich zakontraktowanych piłkarzy. Do tego wciąż zarząd klubu składa się z dwóch osób, Agaty Kowalskiej oraz Dirka Willersa. Nie ma prezesa. Tego mają wytypować akcjonariusze mniejszościowi, którzy na dziś mają zaplanowane spotkanie. Być może znowu będzie to Dariusz Krawczyk, który jednak nie pali się do objęcia tego stanowiska.

    Drużyna Lechii wraz z trenerami Tomaszem Untonem i Maciejem Kalkowskim stara się nie patrzeć na te przepychanki na górze, tylko jak najlepiej przygotować się do jutrzejszego meczu z Legią w Warszawie. Pokonanie mistrza Polski na jego terenie to nie będzie łatwe zadanie, ale trzy punkty pozwoliłyby biało-zielonym powiększyć dorobek i dołączyć do czołówki ligowej.

    Na szczęście dla sztabu szkoleniowego piłkarze nie narzekają na problemy zdrowotne. Gotowi do gry są już także Mavroudis Bougaidis i Kevin Friesenbichler, którzy nie grali przed przerwą reprezentacyjną z powodu urazów.

    Szansą Lechii mogą być za to problemy kadrowe zespołu Legii. Za żółte kartki musi pauzować Jakub Rzeźniczak, a z kontuzjami wrócili z meczów swoich reprezentacji Dossa Junior i Tomasz Jodłowiec. Obaj wczoraj nie trenowali i z Lechią raczej nie zagrają, bo trener Henning Berg nie będzie ryzykował pogłębienia ich urazów przed ważnym meczem z Metalistem Charków w Lidze Europy. Brak Rzeźniczaka i Dossy Juniora zmusi szkoleniowca do zmian na środku obrony.

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (9)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lechia

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Z czasem wyjdzie wszystko z worka.Oby Lechia się dźwignęła.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Zamęt

    bet (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6

    Przestańcie siać zamęt. Bo zaczynam podejrzewać, że piszecie te wszystkie rzeczy dla człowieka, który chciałby przejąć klub.

    Wittmann nie podaję się za żadnego właściciela. Jest tylko ciałem...rozwiń całość

    Przestańcie siać zamęt. Bo zaczynam podejrzewać, że piszecie te wszystkie rzeczy dla człowieka, który chciałby przejąć klub.

    Wittmann nie podaję się za żadnego właściciela. Jest tylko ciałem doradczym w Lechii.zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    ciekawe

    Zenon Laskowik (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2

    To ciekawe, jak niemiecki menedżer tak dobrze po polsku pisze :)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lechia

    kuba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    Wczoraj jeszcze nie wszyscy dostali.Kasa Lechii jest puściutka.Tak to jest, jak klubem zarządzają nieudacznicy i kombinatorzy pokroju Mandziary.Pan Paweł wie,o czym pisze.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lechia

    kuba (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 6 / 1

    Wczoraj jeszcze nie wszyscy dostali.Kasa Lechii jest puściutka.Tak to jest, jak klubem zarządzają nieudacznicy i kombinatorzy pokroju Mandziary.Pan Kuba wie,o czym pisze.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kłamstwa gonią kłamstwa

    znachor (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 1 / 9

    Piłkarze dostali już pensje za październik także ten artykuł to ściema.Poziom dziennikarstwa to dno w brodziku.


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    dobre:)

    zico (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 4

    to jeszcze się październik nie skończył a nasi już wypłaty dostali za październik? to się nazywa nadpłynność:)

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Lechia

    kamil (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 16 / 1

    Mandziara i spółka doprowadzili ten klub nad przepaść

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Kto faktycznie kupił większościowy pakiet ?

    Lechista (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 1

    Czy faktycznie oszuśći z za zachodniej granicy ? Może ustali ABW ?

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    "Pomaganie przez gotowanie". Nasza akcja charytatywna!

    POMORZE - region wolności

    POMORZE - region wolności

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!

    Program MiauCzat. Fit Lovers w nowym programie!