Jeśli tak mocno ograniczymy zakupy jak zapowiadamy, polska gospodarka znajdzie się w bezprecedensowym kryzysie [7.05.2020 r.]

AIP
Gdy jednak spojrzymy na wydatki przeznaczone na produkty inne niż podstawowe, widać wyraźnie zmianę popytu. 30 proc. pytanych ogranicza wydatki na odzież, a kolejne 28 proc. odkłada je na później. Podobnie jest ze sprzętem RTV i AGD. Grzegorz Dembiński / Polska Press
Nie będziemy kupować, z braku zbytu firmy będą mniej produkować. Mniejsza produkcja to cięcia w zatrudnieniu i obniżka płac, przez co będziemy mieli mniej pieniędzy na kupowanie - i koło się zamyka. To jakby wskutek kataklizmu rzeka zaczęła płynąć w przeciwną stronę - nielidzkich sił trzeba, by znów ją skierować we właściwy nurt.

- W obecnej sytuacji najdobitniej widać, jak skomplikowany i wzajemnie uzależniony jest system łączący zachowania społeczne i konsumenckie z jednej, z gospodarką z drugiej strony – wskazuje Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.

Mija kolejny tydzień przymusowej domowej izolacji. Konieczność długotrwałego przebywania w zamknięciu oraz perspektywa dostosowania się do zmienionego świata po kwarantannie wpływają na nasze nawyki i zachowania. A to nie pozostaje bez znaczenia dla całokształtu kondycji ekonomicznej. Jak pokazują dane Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor, w szóstym tygodniu pandemii spadek sprzedaży w polskich firmach doszedł już do 46 proc. Nie dziwi więc, że aż 60 proc. badanych zamierza wprowadzić oszczędności w gospodarowaniu wydatkami domowymi.

Mniej ubrań, mniej elektroniki, mniej rozrywki

Blokada, którą wirus zaraził gospodarkę, a także dużo czasu spędzanego w domu, bardzo szybko zaczęły zmieniać nawyki zakupowe Polaków i ich nastawienie do wydatków. Tym bardziej, że przy zamkniętych sklepach ograniczyły się mocno możliwości. Jak pokazują dane GUS, w marcu sprzedaż detaliczna spadła w ujęciu rocznym o 9 proc. Najbardziej na pandemii ucierpiał handel odzieżą i obuwiem, a kryzysowi nie poddały się jedynie dwie kategorie: farmaceutyki i kosmetyki oraz żywność, które odnotowały wzrosty sprzedaży.

To ważne, przeczytaj!:

Dane sprzedażowe znajdują odzwierciedlenie w nastrojach konsumenckich. Jak pokazują badania 4P Research Mix, 63 proc. pytanych nie ograniczyło wydatków na zakupy spożywcze, a 59 proc. wskazało też, że nie oszczędza na artykułach chemicznych i kosmetycznych. Gdy jednak spojrzymy na wydatki przeznaczone na produkty inne niż podstawowe, widać wyraźnie zmianę popytu. 30 proc. pytanych ogranicza wydatki na odzież, a kolejne 28 proc. odkłada je na później. Podobnie jest ze sprzętem RTV i AGD.

Źródło: 4P Research Mix
Źródło: 4P Research Mix mat. prasowe

Pandemia mocno uderzyła też w rozrywkę i kulturę

- Pandemia koronawirusa zawładnęła życiem Polaków. Wpłynęła na zmianę sposobów komunikacji, spędzania czasu oraz przyzwyczajeń zakupowych. Kiedy w połowie marca rząd wprowadził pierwsze restrykcje wynikające z pandemii koronawirusa, Polacy masowo ruszyli do sklepów. Z półek w ekspresowym tempie znikały produkty. Szybko okazało się, że nie robią jednak wielu innych zakupów. Ograniczająco działa zamknięcie większości sklepów stacjonarnych, ale też rosnące obawy o sytuację finansową – mówi Sławomir Grzelczak. - Z przeprowadzonych dla nas badań wynika, że pandemia koronawirusa co dziesiątego Polaka przyprawia o większy lęk o finanse niż o zdrowie, a niemal połowa osób boi się kłopotów budżetu domowego nie mniej niż zdrowotnych. Stąd, gdy w marcu o chęci oszczędzania na zakupach mówiła połowa badanych, już w kwietniu wspominało o tym 60 proc. badanych. 45 proc. planuje zmniejszać największe wydatki, a 15 proc. nawet podstawowe – Nie ma wątpliwości, nowe realia zmieniły nawyki zakupowe konsumentów i coraz więcej Polaków rozważniej podchodzi do wydawania pieniędzy – dodaje.

Nie chodzimy do lekarza, nie odwiedzamy rodziny i nie bywamy w kościele

Pandemia wpłynęła też na innego rodzaju decyzje i zachowania Polaków. Wynika to zarówno z obostrzeń wprowadzonych przez rząd, jak i względów osobistych związanych z poczuciem bezpieczeństwa, troską o własne zdrowie, jak i zdrowie bliskich, a także w obawie o finanse.

O ile rezygnacja z organizacji imprez rodzinnych przez 33 proc. badanych lub uczestnictwa w praktykach religijnych przez 27 proc. wydaje się mieć racjonalne podstawy, o tyle omijanie gabinetów lekarskich przez 46 proc. stało się paradoksem tych trudnych czasów.
- Pandemia koronawirusa nie opuści nas szybko, a już na pewno nie od razu znikną skutki zamrożenia niektórych gałęzi gospodarki czy naszej izolacji domowej. Dlatego postawy, które teraz kształtują się w społeczeństwie, być może zostaną na dłużej i to na różnego rodzaju płaszczyznach życia – wskazuje Sławomir Grzelczak.

Wysokie czynsze, niewielu klientów. Restauratorzy zamykają biznesy.

Wideo

Materiał oryginalny: Jeśli tak mocno ograniczymy zakupy jak zapowiadamy, polska gospodarka znajdzie się w bezprecedensowym kryzysie [7.05.2020 r.] - Strefa Biznesu

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Widzę, że stalinowski cenzor w akcji i wycina nieprzychylne komentarze dotyczące waszego żenującego dziennikarstwa!

Chcecie opinii a wycinacie w pień komentarze??

Taka wasza rzetelność dziennikarska???

p
piotr mieczyslaw

bardzo dobrze ! ,,Zejdź na ziemię, ... " bogaci sie bogaca bo nie placa podatkow ,a nowobogaccy sie rozbrykali zyjjac na kredyt ...pandemia koronawirusa nie opusci nas szybko traktujac wszystkich jednako

Dodaj ogłoszenie