Jerzy Janowicz przegrał w finale z Davidem Ferrerem [ZDJĘCIA]

Andrzej Boratyński, Dariusz Kuczmera
David Ferrer nie dał szans Jerzemu Janowiczowi w finale turnieju ATP Masters 1000 w Paryżu. Hiszpan wygrał w dwóch setach 6:4, 6:3. Mecz trwał godzinę i 27 minut. Drugie miejsce w turnieju na kortach twardych w paryskiej hali Bercy to największy sukces w karierze 21-letniego tenisisty z Łodzi.

W pierwszym secie popularny Jerzyk toczył wyrównaną walkę z piątym zawodnikiem w rankingu ATP. Popełniał jednak dużo błędów, często nie trafiał piłką w pole gry. Ferrer zdołał przełamać serwis Janowicza pod koniec seta, przy stanie 4:4, dzięki czemu wygrał pierwszą partię.

W drugiej odsłonie zarówno Hiszpanowi jak i Polakowi udało się przełamać serwisy rywala. Decydujący dla losów pojedynku był piąty gem, który trwał ponad 10 minut. Łodzianin roztrwonił w nim przewagę, przez co Ferrer wyszedł na prowadzenie. W kolejnym gemie Ferrer ponownie przełamał Janowicza. Choć Jerzykowi udało się wywalczyć trzeci punkt, to w końcówce seta znów górą był Hiszpan, który wygrał ostatecznie 6:3.

PRZECZYTAJ KONIECZNIE: Odczepcie się od Janowicza

Jerzyk, obecnie 69. w rankingu ATP World Tour, przebił się do turnieju głównego przez dwie rundy eliminacji i dzięki temu zadebiutował w imprezie tej rangi w cyklu ATP. W poniedziałek Janowicz, który 13 listopada będzie obchodził 22. urodziny, awansuje w rankingu ATP World Tour w okolice 26-28 miejsca. Dotychczas najwyżej był notowany na 64. pozycji w październiku.

Mamy nadzieję, że nie był to jednorazowy wyskok formy Jerzego Janowicza. Ten chłopak ma papiery na granie na najwyższym światowym poziomie. Przegrał, bo jeszcze brakuje mu wyrachowania, ponosi go młodzieńcza fantazja, brakuje cierpliwości i zimnej krwi. Ale cały tenisowy świat stoi przed nim otworem.

Janowicz nie jest gladiatorem, który bije rekordy serwisów i nadaje piłce prędkość nawet ponad 230 km/godz. Nie jest tylko silnym, młodym człowiekiem. Jest także graczem z głową pełną ciekawych kombinacyjnych rozwiązań. Uwielbia skróty tuż za siatkę, gdy do piłek nie mogą dojść jego rywale. Zachowuje się na korcie niekonwencjonalnie. Może to siatkarskie geny rodziców sprawiły, że w niektórych sytuacjach gra jak nie tenisista. Albo jeśli już to tenisista innej nowej generacji.

Tak było w końcówce pierwszego seta, gdy David Ferrer spodziewał się, że Jerzy Janowicz zagra w przeciwległą część kortu, bo tak zachowałby się każdy tenisista, nawet sam Roger Federer. Tymczasem Janowicz łamie kanony, przekracza wszelkie granice, ustala nowe zasady w tenisowym świecie. Ma swój styl. Brak dojrzałości sprawił, że w ostatnim gemie pierwszego seta popełnił niewymuszone błędy. Ale dlatego, bo nie chciał zagrać sztampowo, chciał znaleźć coś innego. Taka taktyka może poprowadzić Janowicza na sam szczyt.

W drugim secie poderwał się jeszcze kilka razy do walki, ale był zbyt bardzo zmęczony, by wygrać. Po przegranym drugim secie Jerzy Janowicz udowodnił, że czuje się w światłach kamer doskonale.Zachował luz, mówił: "Chwileczkę - postaram się opanować wzruszenie. Dziękuję Polsce i Polakom. Dziękuję sponsorom i rodzicom". Łez rzeczywiście tym razem nie było, ale ta oznaka wzruszenia może być znakiem firmowym Janowicza. Bo ten młody zawodnik przeżywa swój tenis całym sercem. Potrafi też wyciskać łzy wzruszenia z oczu tych ludzi, którzy go oglądają.

Po turnieju w Bercy nie ma już chyba nikogo, kto by Janowicza nie znał. Oczywiście przesadą jest porównywanie go do Adama Małysza, bo i takie opinie słyszeliśmy. Takiego skoku w hierarchii polskiego sportu Jerzy Janowicz jeszcze nie odnotował. Ale już jest na rozbiegu. Potrzebny jest tylko spokój, pomoc sponsorów, żmudne szlifowanie tenisowego diamentu. Możemy być dumni, że taka perła została wyłowiona właśnie u nas - w Łodzi. Z niecierpliwością czekamy na następne turnieje. Przygotujmy chusteczki - łzy radości gwarantowane.

Damy ci więcej - zarejestruj się!

Wideo

Materiał oryginalny: Jerzy Janowicz przegrał w finale z Davidem Ferrerem [ZDJĘCIA] - Dziennik Łódzki

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
pola

trzy koła dobre

p
ppp

Przy stanie 5:5 Ferrer przełamał Jerzego i wygrał tego seta 6:4. No no :) Jak to dobrze, że zaglądam na KL, można się tyle dowiedzieć.
mspanc

t
tenisista

To co wyprawialy salonowe media przechodzi pojecie. Szkoda chłopaka. Caly czas próbują z niego zrobić to czym jeszcze nie jest. Mało wam Szczęsnego?

K
KS

Drugie miejsce to też wielki sukce!!!

Dodaj ogłoszenie