Jedz zdrowo z Olgą Chaińską. Odżywiaj się świadomie. Unikaj...

    Jedz zdrowo z Olgą Chaińską. Odżywiaj się świadomie. Unikaj pseudozdrowej żywności

    Izabela Mortas

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Aktualizacja:

    Echo Dnia Świętokrzyskie

    Olga Chaińska, dietetyczka i trenerka, tłumaczy, czym są produkty „light” i „fitness”

    Olga Chaińska, dietetyczka i trenerka, tłumaczy, czym są produkty „light” i „fitness” ©Dawid Łukasik

    Odżywiajmy się świadomie i nie dajmy się złapać w pułapkę producentom żywności. O tym, jak to zrobić, mówi Olga Chaińska, nasz ekspert - dietetyk i trener personalny, właścicielka klubu Expert Fitness w Kielcach.
    Olga Chaińska, dietetyczka i trenerka, tłumaczy, czym są produkty „light” i „fitness”

    Olga Chaińska, dietetyczka i trenerka, tłumaczy, czym są produkty „light” i „fitness” ©Dawid Łukasik

    Odkąd wzrosła świadomość społeczna na temat aktywności fizycznej oraz zdrowego stylu życia, rynek „zasypały” produkty typu „light” oraz „fitness”. Zazwyczaj znaleźć je można na półkach ze zdrową żywnością. Ale czy rzeczywiście są warte naszej uwagi i są tak dobre, jak je reklamują?

    Wiele osób, które przechodzi na dietę redukującą lub chce zwyczajnie zdrowo się odżywiać, często sięga po tego typu produkty.
    W świadomości takich ludzi istnieje przekonanie, że one „nie tuczą” lub są „zdrowe”. Jednak nie wszystkie produkty o obniżonej wartości energetycznej są naszymi sprzymierzeńcami w utrzymaniu szczupłej i zdrowej sylwetki.

    - Produkty typu „light” otrzymuje się poprzez obniżenie zawartości tłuszczu w samej recepturze lub stosowanie niskotłuszczowych surowców, zastępuje się cukier sztucznymi środkami słodzącymi, zazwyczaj są to alkohole wielowodorotlenowe. W składzie produktów „light” można również znaleźć mleko odtłuszczone lub o obniżonej zawartości tłuszczu. Dochodzi także do wymiany niektórych produktów tłuszczu na wodę i różnego rodzaju emulgatory - przybliża Olga Chaińska.

    Czym z kolei jest żywność „fit”? Jak twierdzi nasz ekspert: Określenie produktu takim mianem może zupełnie nic szczególnego nie znaczyć. Niestety, ani polskie, ani europejskie prawo nie jest w stanie powstrzymać producentów żywności przed zastawianiem pułapek na konsumentów. Produkty fit mogą być zdrowe, gdy na przykład zawierają składniki powszechnie za takie uchodzące, jednak nie oznacza to, że będą produktami niskokalorycznymi. Dla przykładu orzechy są źródłem dobrego tłuszczu, ale jednak to produkt wysokokaloryczny - wyjaśnia Olga.

    Warto zdawać sobie sprawę z różnic wynikających z nazewnictwa produktów. To może nam wiele wskazać. - Produkty opatrzone hasłem „light” mają co prawda ograniczenia co do zawartości tłuszczu czy cukru, ale nie na tyle duże, by mogło to gwarantować niską kaloryczność. Czym innym pozostaje wciąż żywność „o zmniejszonej wartości energetycznej”, czym innym „niskokaloryczna”. Pierwsza według rozporządzenia Parlamentu Europejskiego ma co najmniej 30 procent kalorii mniej niż tradycyjna. W przypadku drugiej - każdy produkt nie powinien zawierać więcej niż 40 kcal w 100 g produktu stałego i 20 kcal w 100 g produktu płynnego. Warto zdawać sobie sprawę z tych różnic i wybierać żywność świadomie - podkreśla Olga.

    Produkt typu light - czym jest?

    Produkt o obniżonej zawartości energetycznej, czyli typu „light” to taki, w którym według Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego z dnia 20 grudnia 2006 roku (WE 1924/2006) zmniejszona została wartość energetyczna o przynajmniej 30 procent w porównaniu do produktu oryginalnego, ze wskazaniem na cechę lub cechy, które sprawiają, że dany środek spożywczy ma zmniejszoną ogólną wartość energii.

    Produkty „fit” a smak

    Według prawa produkt niskotłuszczowy ma w 100 gramach poniżej 3 gramów tłuszczu, niskocukrowy zaś powinien mieć mniej niż 5 gramów cukru w 100 gramach produktu. Problem w tym, że zawartości te nie muszą iść ze sobą w parze. Jeśli producent odejmie na przykład tłuszcz z serka homogenizowanego, na skutek czego jego produkt straci smak, ma pełne prawo dodać do niego dowolną ilość cukru, aby smak powrócił, a i tak na opakowaniu może umieścić informacje o zerowej zawartości tłuszczu. W batonach zbożowych również jest bardzo dużo cukru i niestety nie jest łatwo go wychwycić, ponieważ w składzie cukry te występują pod innymi nazwami. Producenci zastawiają na nas pułapkę, dodając do batonów, które mają uchodzić za fit, zamienniki cukru, na przykład syropy kukurydziany czy glukozowo-fruktozowy. Poza tym, by baton nabrał wagi i smaku, często jest w nim sporo daktyli, a to bardzo słodki i kaloryczny dodatek. Pamiętajmy też o odróżnianiu produktów „light”, od „fit”, „slim” - każdy z tych terminów może znaczyć co innego. Nie traktujmy ich zamiennie, bo jak już wielokrotnie podkreśliliśmy, można się na tym mocno zawieść.


    ZOBACZ TAKŻE: Czy produkty „light” są naprawdę zdrowe?

    (Źródło:BEBIO
    Dostawca: TVN)

    Czytaj treści premium w Dzienniku Bałtyckim Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zapytaj lekarza

    1 3 4 5 ... 28 »
    28 stycznia

    Światowy Dzień Trędowatych

    zobacz więcej »