MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jeden bilet w Trójmieście? System ma być wzorowany na londyńskim Oyster

Szymon Szadurski
Szymon Szadurski
Specjaliści pracują nad biletem elektronicznym, dzięki któremu za przejazd komunikacją miejską lub kolejką zapłacimy za pomocą karty bankomatowej albo telefonu komórkowego
Specjaliści pracują nad biletem elektronicznym, dzięki któremu za przejazd komunikacją miejską lub kolejką zapłacimy za pomocą karty bankomatowej albo telefonu komórkowego KRZYSZTOF KAPICA
Londyńskie wzorce, znane pod hasłem karta Oyster, wdrażać chcą na Pomorzu specjaliści z Metropolitalnego Związku Komunikacyjnego Zatoki Gdańskiej, rozwijając w najbliższych latach w aglomeracji system biletu elektronicznego. W przyszłości za przejazd komunikacją zbiorową będzie można zapłacić telefonem, kartą kredytową, czy zegarkiem?

Pieniądze na ten cel, 25 mln zł, pochodzić będą z puli Zintegrowanych Inwestycji Terytorialnych. Już za trzy dni, 24 września, podczas targów TRAKO 2015 w sali konferencyjnej gdańskiego AMBEREXPO, zaprezentowane zostaną szczegóły zaplanowanych, skomplikowanych rozwiązań. Odbędzie się też debata „Rozwój systemu biletu elektronicznego w naszej metropolii” z udziałem licznych ekspertów z branży komunikacyjnej, przedstawicieli świata nauki, projektantów nowoczesnych technologii, trójmiejskich samorządowców. Udział w niej jest otwarty dla mieszkańców.

- W ramach rozwoju biletu elektronicznego chcemy zamontować specjalne urządzenia we wszystkich autobusach, trolejbusach i tramwajach w Trójmieście i okolicach, czyli także w Tczewie i Wejherowie - mówi dr Hubert Kołodziejski, przewodniczący MZKZG. - Staną one również na peronach Szybkiej Kolei Miejskiej i Pomorskiej Kolei Metropolitalnej. Urządzenia będą w stanie odczytywać dane ze wszystkich nośników, posiadających wbudowanego chipa, czyli m.in. kart bankomatowych i telefonów komórkowych. Nie będzie przeszkód technicznych, aby za pomocą tych urządzeń realizować płatności za przejazd. Jestem optymistą. Banki i operatorzy telefonii komórkowej są coraz bardziej otwarci na takie rozwiązania. Opłata za przejazd ściągana byłaby z konta bankowego pasażera bądź doliczana do rachunku za telefon.

Aby jednak system odpowiednio działał, trzeba postępować ostrożnie, zorganizować wiele spotkań z ekspertami i konsultacji społecznych.

- Są to wszystko zagadnienia, które wymagają precyzyjnych i niezawodnych rozwiązań - mówi Michał Glaser, dyrektor biura Obszaru Metropolitalnego Gdańsk Gdynia Sopot. - Trzeba zabezpieczyć cały system tak, aby nie było możliwości ataku hakerów i kopiowania danych. Sytuacje takie w innych miastach niestety się zdarzały. Są bardzo niebezpieczne i mogą spowodować straty, liczone w milionach złotych. Właśnie dlatego o tych wszystkich detalach dyskutować chcemy z ekspertami podczas zbliżających się targów TRAKO.

Warto dodać, że w Londynie za przejazdy metrem i innymi środkami komunikacji miejskiej płacić można obecnie już nie tylko kartą elektroniczną i bankomatową. Wykorzystywane są także opaski zbliżeniowe bPay, telefony komórkowe, a nawet zegarki. Dodatkowo system wybiera automatycznie najbardziej dogodną dla pasażera opcję taryfową. Londyńscy samorządowcy oświadczyli też, że stosowanie tradycyjnych biletów w rozliczeniach za przejazdy jest XIX-wiecznym przeżytkiem i zapowiadają, że chcą całkowicie wyeliminować tego typu płatności gotówkowe.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Zastrzeż PESEL - Pismak przeciwko oszustom

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki