Javier Fort chce w Gdyni zbudować zespół

Patryk Kurkowski
Javier Fort, nowy trener gdynianek (z lewej) i Mieczysław Krawczyk, prezes Lotosu Gdynia
Javier Fort, nowy trener gdynianek (z lewej) i Mieczysław Krawczyk, prezes Lotosu Gdynia G. Mehring
Niespodziewanego zwrotu akcji nie było. Hiszpan Javier Fort został oficjalnie zaprezentowany jako nowy szkoleniowiec Lotosu Gdynia. To drugi w historii zagraniczny trener naszej drużyny.

- Zależało nam na pozyskaniu trenera, który ma doświadczenie w prowadzeniu drużyny w Eurolidze. Nie chciałem, aby nauka po mojej nieszczęśliwej decyzji z początku poprzedniego sezonu, kiedy zatrudniłem trenera Nikołaja Tanasejczuka, poszła w las. Bardzo się nam spodobała koncepcja trenera Forta Puente, który siłę zespołu widzi w młodości i ambicji, a nie w pieniądzach i wysokich kontraktach zawodniczek - powiedział na konferencji prasowej Mieczysław Krawczyk, prezes klubu.

Młody, bo zaledwie 31-letni Fort przez ostatnie cztery lata był związany z Rivas Ecopolis Madryt, gdzie osiągnął niemałe sukcesy. Wprowadził dwukrotnie zespół do 1/8 finału Euroligi kobiet, a niedawno zdobył Puchar Hiszpanii.

- Mam ambicję zbudowania w Gdyni czegoś wielkiego i trwałego, także na bazie polskich młodych zawodniczek - przyznał szkoleniowiec.

W ekipie żółto-niebieskich znowu dojdzie do kadrowej rewolucji. Z drużyny odchodzą bowiem liderki z poprzedniego sezonu, czyli Elina Babkina, Monica Wright, Milka Bjelica i Paulina Krawczyk. Pierwsza wybrała ofertę Fenerbahce Stambuł, ostatnia przenosi się do francuskiego Tarbes, a dwie pozostałe jeszcze pracodawców nie znalazły. Trwają natomiast negocjacje z Naketią Swanier, która pod koniec sezonu 2010/2011 opuściła zespół ze względu na kontuzję.

- Chciałbym najpierw zakontraktować wartościową rozgrywającą oraz centra i wokół tych zawodniczek zbudować resztę zespołu - dodał Fort.

Ważne umowy na sezon 2011/2012 w gdyńskiej drużynie mają trzy polskie zawodniczki: Małgorzata Misiuk, Magdalena Kaczmarska oraz Magdalena Ziętara. Kolejne kontrakty z rodzimymi koszykarkami uzależnione są od przepisów, które będą obowiązywać w następnych rozgrywkach.

Mimo czwartego miejsca w FGE są spore szanse, że Lotos zagra w żeńskiej Eurolidze. Prezes Krawczyk wyjawił bowiem, że Polska ma ponownie otrzymać od władz FIBA Europe trzy miejsca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.