Jarmark św. Dominika w cieniu pandemii. Tym razem historia się nie powtórzy. Gdańsk uzbrojony w środki ochronne

Natalia Grzybowska
Natalia Grzybowska
W sobotę, 25 lipca rusza w Gdańsku największy, najstarszy i najsłynniejszy w Polsce Jarmark św. Dominika! To już nie pierwszy jarmark organizowany w dobie epidemii, jednak w związku z koronawirusem, w wyniku troski organizatorów o bezpieczeństwo odwiedzających odbędzie się na nieco innych zasadach niż dotychczas. Straganów będzie mniej, a każde stoisko zostanie wyposażone w niezbędne środki bezpieczeństwa. Nie będzie też masowych imprez, ale nie zabraknie nowości.

Historia Jarmarku Dominikańskiego sięga roku 1260, kiedy to papież Aleksander IV zezwolił gdańskim dominikanom na udzielanie studniowych odpustów w dniu święta ich założyciela. Jarmark odbywał się corocznie przez kilka następnych wieków.

Na sierpniowe Jarmarki do gdańskiego portu zawijało ponad 400 okrętów z najróżniejszymi dobrami. Pośród nich znajdowały się francuskie i hiszpańskie wina, jedwab, konfitury, przyprawy korzenne, cyna, angielskie sukna, bursztyn, czeskie szkło, toruńskie pierniki i rosyjskie futra. Zewsząd przybywali cyrkowcy, akrobaci, kuglarze i trupy aktorskie.

Powrót do jarmarcznych korzeni

Tradycję tę na 33 lata przerwała jedynie II wojna światowa. Powrócono do niej w 1972 roku z inicjatywy Wojciecha Święcickiego – dziennikarza popularnej popołudniówki "Wieczór Wybrzeża". Wykorzystując olbrzymią ówczesną popularność gazety, wspierany przez szefa red. Waldemara Sławika, przeprowadził piórem skuteczną kampanię na rzecz powrotu jarmarków do Gdańska.

Podczas jarmarku w 1972 roku stragany handlowe były zlokalizowane na ul. Szerokiej, począwszy od "Marysieńki" aż po Żurawia. Przed siedzibą Muzeum Morskiego zlokalizowano scenę na której odbywały się występ i z której działalność reklamową prowadził teatrzyk "Universum". Drugim centrum jarmarku była ul. Mariacka, na której pracowali i handlowali artyści plastycy, garncarze, metaloplastycy, wikiliniarze, rzeźbiarze ludowi, a także prezentowana była ekspozycja kiermaszowa książek i wydawnictw.

Jarmark w dobie dżumy

Mimo że w całym 1709 roku w liczącym wówczas 64 tys. mieszkańców Gdańsku zmarło aż 24,5 tys. ludzi interesy kupców były o wiele ważniejsze niż strach przed dżumą. Rok ten należał do rekordowych pod względem wielkości obrotów handlowych - przez Gdańsk przeszło więcej zboża niż w roku poprzednim i następnym.

Chociaż zapasy zgromadzone w spichlerzach umożliwiłyby wyżywienie całej gdańskiej ludności przez długi czas władze miasta nie zamknęły jego bram. Nie zrezygnowano też z organizacji Jarmarku św. Dominika, bo ten był gwarantem kilkunastodniowego wzmożonego ruchu w porcie, na giełdzie, straganach, w kantorach i spichrzach.

Jarmark Dominikański 2020 w Gdańsku. Jubileuszowa impreza w ...

Jedyną różnica w porównaniu z latami ubiegłymi było to, że początku jarmarku nie obwieściły dzwony ani kuranty gdańskich kościołów, a jedynie trębacze, którzy zagrali pieśni dopasowane do okoliczności: "Odwróć od nas, Panie, Twój gniew" i "Niech będzie nam Bóg miłosierny". Na nic jednak były te prośby, bo w zatłoczonym mieście zaraza rozprzestrzeniała się błyskawicznie - a w pierwszym tygodniu trwania jarmarku, zmarło blisko 900 osób.

Świętowanie w reżimie sanitarnym

Współcześne władze Gdańska nie chciały popełnić tego samego błędu, więc zorganizowanie 760. Jarmarku św. Dominika długo stało pod znakiem zapytanie ze względu na rosnącą liczbę zachorowań na koronawirusa w Polsce. Postanowiono jednak, że mimo sytuacji epidemicznej i związanych z nią obostrzeń nie chcą przerywać ponad 700-letniej tradycji. Dlatego w tym roku jarmark odbędzie się z zachowaniem środków bezpieczeństwa.

– Wiele osób ten lockdown pozbawił środków do życia – podczas konferencji prasowej mówiła prezydent Gdańska. — Jarmark daje producentom możliwość prezentowania swoich przetworów, rzemiosła artystycznego i gastronomii. To także moment, w którym nie tylko mogą zaprezentować swoje umiejętności, ale też mogą to sprzedawać, a krótko mówiąc zarabiać pieniądze, a my chcemy im w tym pomóc.

Widowiskowe uliczne otwarcie jarmarku zostanie zastąpione transmitowanym w Internecie wydarzeniem z Dworu Artusa, a tradycyjne przekazanie kupcom symbolicznego klucza do miasta każdy będzie mógł obejrzeć bez wychodzenia z domu.

W tegorocznym święcie kupców i rzemieślników udział weźmie 650 wystawców, czyli o 30 proc. mniej niż w latach ubiegłych. Każdy z nich zostanie też zaopatrzony w maseczki, przyłbice, rękawice jednorazowe i środki do dezynfekcji.

Stoiska nie będą ustawione po obu stronach ulicy tak jak miało to miejsce w latach ubiegłych. W tym roku trzeba będze się zadowolić kramami zlokalizowanymi tylko po jednej stronie, co niewątpliwie znacząco zmniejszy tłok. Zabieg ten zwiększy szanse na zachowanie bezpiecznych, 1,5 metrowych odstępów.

Nie zmniejszy się za to powierzchnia jarmarku - a wręcz przeciwnie, bo w tym roku odwiedzający będą mieli do dyspozycji aż 40 tys. m2 (w ubiegłym roku było ponad 38 tys. m2). W święcie handlu udział weźmie 21 gdańskich ulic i uliczek na terenie Starego i Głównego Miasta, czyli o dwie więcej niż w roku poprzednim.

Jarmark Dominikański 2020. Co można kupić? Winyle, rękodzieł...

Zabraknie za to koncertów i innych masowych imprez towarzyszących. W zamian, po uliczkach ze straganami przechadzać się będą aktorzy przebrani za znane gdańskie postaci.

Wzmożone środki bezpieczeństwa obowiązywać będą na stoiskach gastronomicznych, które znajdą się na Ołowiance oraz Targu Węglowym, w parku Świętopełka, na Targu Rybnym i na Długich Ogrodach. Zakupiona żywność będzie opakowana jak na wynos, a do ogródków gastronomicznych wejdziemy tylko gdy będą wolne miejsca i możliwość przestrzegania społecznego dystansu. Specjalnie przydzielona do tego obsługa, po każdym kliencie będzie dezynfekować stolik.

Ponadto, codziennie po zamknięciu jarmarku, zdezynfekowane zostaną miejsca relaksu, np. leżaki w parku Świętopełka. Organizatorzy jarmarku zwiększyli również liczbę kontenerów sanitarnych, które zostały objęte monitoringiem. Ich dezynfekcja odbywać się będzie dwa razy dziennie.

Kobiety w MMA. Płeć nie taka słaba. WYWIAD

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie