Janusz Woźniak: Czas zamącić w tym stawie [KOMENTARZ]

Janusz Woźniak
Grzegorz Galasiński/Dziennik Łódzki

Słupek, poprzeczka i bardzo dobra gra bramkarza Widzewa. Dołożyć do tego "paluszek i główka", a byłaby szkolna wymówka. Arka powinna z Widzewem wygrać i nie pomogą tu żadne tłumaczenia. Rywal ponad pół godziny grał w "10". Gdynianom zabrakło chłodnej głowy w sytuacjach podbramkowych. Szkoda.

Chojniczanka czwarty mecz z rzędu bez ligowego zwycięstwa. W tym roku trzy mecze i tyleż remisów. Niby bez porażki, ale w punktowym bilansie to wygląda tak, jakby podopieczni Mariusza Pawlaka jeden mecz wygrali i dwa przegrali. Po niedawnym dobrym występie w Grudziądzu byłbym gotowy przyjmować zakłady, że Chojniczanka wygra z GKS Katowice. Niestety, były to tylko pobożne życzenia. Wprawdzie jeszcze za wcześnie bić na alarm, ale już warto oglądać się, co dzieje się w tabeli za plecami.

0:2, 0:0, 0:2 - to smutny bilans tegorocznych występów drużyny Drutex-Bytovia Bytów. Jeden zdobyty punkt, żadnej strzelonej bramki. Drużyna trenera Pawła Janasa pozostaje na 15, barażowym, miejscu w tabeli tylko dlatego, że zespoły, które są na miejscach spadkowych, także zdobyły tylko po jednym punkcie. Podobnie jak wyprzedzający Bytovię zespół Chrobrego Głogów. Na słabości rywali trudno jednak budować optymistyczne scenariusze. Z Bytowa słychać dość bezradny głos Janasa: Nie wiem, dlaczego nie zdobywamy bramek. To kto ma wiedzieć, panie trenerze?

Po niedzielnej porażce z Zagłębiem Lubin 0:2 kibice z Bytowa żegnali swoich piłkarzy gwizdami. Jak długo spokojnie będzie się przyglądać tej sytuacji kierownictwo klubu i sponsor tytularny. Najwyższy już czas zamącić w tym stawie. Wstrząsnąć zawodnikami i kadrą szkoleniowa. Kiedy nie jest jeszcze za późno.

Dwie ciekawostki na koniec. Cztery mecze i cztery zwycięstwa. To dorobek Dolcanu Ząbki pod wodzą trenera Dariusza Dźwigały. W Arce mu nie szło, a teraz bije rekordy. Do rozpędzonego Dolcanu wybiera się teraz Chojniczanka. Do Gdyni natomiast wybiera się z drużyną Miedzi Legnica Tadas Labukas. Kibice żółto-niebieskich pamiętają tego litewskiego napastnika z występów w Gdyni. Grał w Arce w ekstraklasie, przez dwa sezony w latach 2009-2011 i zdobył 10 bramek. Teraz wrócił do Polski i znowu jest skuteczny. W Miedzi już dwukrotnie wpisał się na listę strzelców.

Szukasz więcej sportowych emocji?

POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie