Jakub Wilk: Lechia nie zasługuje na niskie miejsce w tabeli

Paweł Stankiewicz
Jakub Wilk zapewnia, że w Gdańsku na boisku będzie dawał z siebie wszystko
Jakub Wilk zapewnia, że w Gdańsku na boisku będzie dawał z siebie wszystko Grzegorz Dembiński
Rozmowa z Jakubem Wilkiem, nowym piłkarzem Lechii pozyskanym z Lecha.

- Jesteś już zawodnikiem Lechii?

- Tak, zostałem wypożyczony z opcją transferu definitywnego. Najlepszy na to dowód jest taki, że dołączyłem już do zespołu na zgrupowaniu w Turcji. Wszystko jest już dograne. Muszę tylko podpisać kontrakt, ale to zrobimy jak tylko wrócę do Polski. To formalność.

- Chciałeś odejść do Lechii?

- To nie było tak, że liczyła się tylko Lechia. W grę wchodziły również inne kluby. Lechia była najbardziej konkretna i widziałem, że bardzo mnie chciała w swoim zespole. Zdecydowałem się na Gdańsk i wierzę, że to mi wyjdzie na dobre. Inne oferty? Były. Mogłem wyjechać na Cypr, ale było też zainteresowanie Zagłębia Lubin.

- Trener Paweł Janas był zwolennikiem twojego transferu, choć nie pracowaliście razem.

- Tak, nigdy wcześniej nie pracowałem z trenerem Janasem. Wiedziałem jednak, że bardzo chciał, abym trafił do Lechii i to też był powód, aby się na ten ruch zdecydować.

- Co możesz wnieść do gry gdańskiego zespołu?

- Nie chcę nic mówić ani gwarantować. Jest na to za wcześnie. Dopiero poznaję chłopaków, a oni mnie. Nie będę z góry niczego deklarował. Jeśli będę grał, to na pewno dam z siebie wszystko, aby pokazać się z jak najlepszej strony i pomóc zespołowi.

- Zagrałeś jesienią w zespole Lecha przeciwko Lechii w Gdańsku. Jak podoba ci się PGE Arena?

- Na pewno jest to bardzo fajny stadion, a co ważne przychodzi bardzo dużo kibiców. W Poznaniu też jest superstadion. Zresztą oba te obiekty są jednymi z najpiękniejszych w Polsce. Na pewno miło się grało w Gdańsku, jak przyjechałem z Lechem. To było wielkie przeżycie.

- Rozmawiałeś z kolegami z Lecha, Rafałem Murawskim i Hubertem Wołąkiewiczem? Co oni ci radzili?

- Oczywiście, że rozmawiałem. Rafał więcej opowiadał mi o samym Gdańsku, bo w Lechii nie grał. O klubie i drużynie więcej dowiedziałem się od Huberta. Obaj wypowiadali się bardzo pozytywnie zarówno o mieście, jak i samej Lechii i to było dla mnie też bardzo ważne. Dowiedziałem się, że mogę skupić się na grze, a Gdańsk to bardzo fajne miejsce do życia.

- Masz za sobą trzy występy w reprezentacji. Liczysz, że przy regularnej i dobrej grze trener Franciszek Smuda uchyli jeszcze przed tobą drzwi do kadry na Euro 2012?

- Nie zastanawiałem się nad tym. Przede wszystkim muszę grać i to grać dobrze, być wyróżniającym się piłkarzem. Do kadry nie trafiają osoby przypadkowe. Będę chciał się pokazać z jak najlepszej strony, a co dalej, czas pokaże.

- Znasz kogoś z obecnej kadry Lechii?

- Jeśli chodzi o piłkarzy, to tylko Mateusza Machaja. Pamiętam, jak wchodził jako młodzieżowiec do pierwszego zespołu Lecha. Wtedy starałem się mu coś podpowiedzieć i pomóc, a teraz to Mateusz pomoże mi zaaklimatyzować się w Lechii. Znam też Roberta Dominiaka z Lecha, który w Poznaniu pracował jeszcze w czasach pracy trenera Czesława Michniewicza.

- Masz już za sobą rozmowę z trenerem Janasem?

- Nie rozmawialiśmy jeszcze o tym, czego ode mnie oczekuje. Na taką rozmowę z pewnością jeszcze przyjdzie czas. Przyleciałem i się przywitałem. Porozmawialiśmy z trenerem nad czym ostatnio pracowałem w Lechu i jak jest z moim zdrowiem. Teraz muszę pokazać trenerowi moje umiejętności podczas treningów i sparingów. Chcę grać regularnie, ale muszę sobie na to zapracować.

- Obserwowałeś Lechię. Jak oceniasz drużynę biało-zielonych?

- Na pewno jest to zespół, który nie zasługuje na takie miejsce w lidze. W Lechii nie brakuje bardzo dobrych i doświadczonych zawodników. W piłce nożnej trzeba mieć szczęście, ale Lechia nie powinna być tak nisko w tabeli.

- W Gdańsku jest bardzo duża presja. Poradzisz sobie z nią?

- Oczywiście. W każdym klubie tak jest. W Lechu też była i dałem sobie radę. Mam nadzieję, że kibice w Gdańsku będą zadowoleni z mojej gry i sprostam ich oczekiwaniom.

- Czy Lechia szybko wskoczy do środka tabeli i nie będzie do końca sezonu walczyć o utrzymanie?

- Myślę, że tak właśnie będzie. Mamy na tyle dobry zespół, aby uciec od zespołów, które będą walczyć o zachowanie ligowego bytu.

- A jak jest z Twoim zdrowiem?

- Wszystko gra. Nie mam żadnych problemów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie