Jakub Wawrzyniak, piłkarz Lechii Gdańsk: Nikt już nie będzie liczył meczów bez wygranej [ROZMOWA]

Paweł Stankiewicz
Jakub Wawrzyniak
Jakub Wawrzyniak Fot. Karolina Misztal/Polska Press/Dziennik Bałtycki
Jakub Wawrzyniak zaliczył poprawny występ w meczu z Górnikiem Łęczna i miał udział przy drugim golu dla biało-zielonych.

Wygraliście pierwszy ligowy mecz w tym sezonie. Spadł kamień z serca?
Poza trzema punktami, to przede wszystkim wyzerowaliśmy licznik i już nikt nam nie będzie liczył meczów bez zwycięstwa. Po czerwonej kartce wszyscy pewnie spodziewali się łatwego meczu. Mieliśmy przewagę, ale Górnik był dobrze zorganizowany. Goście praktycznie bronili dostępu do bramki siedmioma zawodnikami i tak za bardzo nie mieliśmy pomysłu, jak dobrać im się do skóry. Sytuacje jednak sobie stworzyliśmy, zdobyliśmy trzy gole, a było jeszcze prawidłowe trafienie Grześka Kuświka, choć nieuznane. To jednak jest już za nami. Są mecze, w których styl schodzi na dalszy plan. W przypadku naszej niechlubnej passy najważniejsze było przełamanie przed własną publicznością.

Też byliście pewni, że po czerwonej kartce będzie łatwiej?
Właśnie nie. Jak oczekiwania są zupełnie inne, to wkrada się nerwowość. Na pewno było za dużo niedokładności w naszej grze, dlatego tak wyglądało to spotkanie. Trzeba jednak się cieszyć, że w drugim meczu ligowym z rzędu strzeliliśmy trzy bramki, a to cenne, bo odkąd jestem w Lechii tylko raz to się zdarzyło. Są jeszcze elementy do poprawy, ale na razie cieszymy się z tego zwycięstwa, którego bardzo potrzebowaliśmy i patrzmy w przyszłość z optymizmem.

Teraz kolejne wygrane powinny przyjść łatwiej?
Nigdy nie jest łatwiej. Trzeba mieć pozytywne podejście. Pomimo braku zwycięstw zespół wierzył w to, że w końcu przyjdą i trzymał się tego w słabszym okresie. Zbieramy siły na kolejne wyzwanie.

Trener Brzęczek powiedział, że wygrana cieszy, ale gra mniej...
Wszyscy mamy podobne zdanie na ten temat. W tej sytuacji strach pomyśleć, co to będzie, jak zaczniemy dobrze grać. To żart, oczywiście. Daleki jestem od tego, żeby oceniać mecz zaraz po jego zakończeniu, bo po obejrzeniu meczu mam nieraz na ten temat zupełnie inne zdanie, niż to wypowiedziane na gorąco.

Trudno było wam kreować sytuacje bramkowe?
Zgadzam się z tym. Jak zespół ma jednego piłkarza mniej, to koncentruje się na defensywie i na tym, żeby bramki nie stracić. I tak Górnik umiejętnie się bronił. Może to zabrzmi absurdalnie, ale często jest tak, że trudniej o sytuacje bramkowe, kiedy gra się z przewagą jednego zawodnika. Najważniejsze były trzy punkty.

Na plus dla ciebie asysta przy drugim golu?
Taka trochę półasysta. Dobra, niech będzie asysta. (śmiech)

Szukasz więcej sportowych emocji?

POLUB NAS NA FACEBOOKU!">POLUB NAS NA FACEBOOKU!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jasio
Tak rozmawialem z Davidem. powiedzial ze chetnie zagra w Lechii na pozycji lewego rezerwowego a dzialacze Lechii dalej pierd....a glupoty
j
jasio
Tak rozmawialem z Davidem. powiedzial ze chetnie zagra w Lechii na pozycji lewego rezerwowego a dzialacze Lechii dalej pierd....a glupoty
Wróć na dziennikbaltycki.pl Dziennik Bałtycki
Dodaj ogłoszenie