reklama

Jakub Wawrzyniak, piłkarz Lechii Gdańsk: Czekamy na Sławka Peszkę jak na zbawienie

Paweł Stankiewicz
Piłkarze Lechii przeżyli zawód. Po dobrym i zwycięskim meczu w Płocku nad Wisłą, przyszła porażka u siebie z Cracovią 0:1.

- Zdecydowanie mecz z Cracovią to dla nas duże rozczarowanie. Nie tak chcieliśmy zacząć sezon przed naszą publicznością - mówi Jakub Wawrzyniak, obrońca biało-zielonych. - Na początku meczu wydawało się, że gol to jest tylko kwestia czasu. Początkowe dziesięć minut meczu było bardzo dobre w naszym wykonaniu, tempo gry było wysokie. Boczni obrońcy, ja i Paweł Stolarski, graliśmy praktycznie na "16" połowy przeciwnika. To kosztowało nas dużo wysiłku. Później był w naszej grze zbyt duży przestój. To był moment, kiedy powinniśmy szanować piłkę i cierpliwie budować nasze akcje ofensywne. Za dużo było szarpanej gry. W drugą połowę dobrze weszliśmy, ale co było potem, to wszyscy widzieli. Nie ma czasu na spuszczanie głowy i przygotowujemy się do kolejnego meczu.

Lechii nie brakowało w tym meczu okazji bramkowych, ale na pewno szwankowała skuteczność.

- Wszyscy na całym świecie trenują skuteczność, a ona szwankuje. Było wystarczająco sytuacji, aby strzelić bramkę. Sami z pewnością mogliśmy ustrzec się przed stratą gola. Szacunek dla przeciwnika, bo zdobył jedną bramkę nieuznaną, drugą też, a i tak strzelił gola, który dał zwycięstwo. Trzeba odpocząć i od poniedziałku wrócić do ciężkiej pracy. Nie ma znaczenia czy przegraliśmy 0:1, czy byłoby 0:3. Nie mamy punktów i to jest najważniejsze. Są takie dni, kiedy stwarza się sytuacje, a piłka nie chce wpaść i wtedy jako drużyna musimy wybronić wszystko z tyłu i nie stracić bramki - ocenił obrońca biało-zielonych.

Lechia w meczu z Cracovią straciła nie tylko punkty. Wszystko wskazuje na to, że również Lukasa Haraslina na dłużej, a to o wiele bardziej bolesna strata.

- Strata Lukasa to najgorsza wiadomość tego wieczoru - nie ukrywa Wawrzyniak. - Prognozy są fatalne. Kto może go zastąpić? Jest pięć czy sześć osób w sztabie szkoleniowym i niech oni główkują jak go zastąpić. Mamy trochę ciężkich kontuzji. Nie mamy praktycznie od początku przygotowań Rafała Wolskiego. Mam nadzieję, że szybko wróci. Prawdopodobnie Lukasa stracimy na bardzo długo. Mam nadzieję, że to będzie duża pomyłka i rezonans wykaże co innego. Czekamy na Sławka Peszkę, a teraz to już chyba jak na zbawienie. Tak jest, że kontuzja jednego jest szansą dla drugiego.

Przerwa została seria ośmiu meczów Lechii bez porażki.

- Bardzo szkoda, bo czasami warto zawalczyć o takie rekordy. Kończymy jakąś serię. Mamy teraz czystą kartę i oby to nam pomogło - zakończył Wawrzyniak.

Agnieszka Radwańska i Dawid Celt powiedzieli sakramentalne "tak". Zobacz, jak wyglądał ślub 10. rakiety świata

Press Focus/x-news

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

o
or

trzeba zostawić serducho bo Peszko w pojedynkę Lechii nie zbawi.Po prostu trzeba emerytów piłkarskich wyslać na emeryturę i dać młodzieży grać.Lechia jest jedną z niewielu drużyn która nie daje szans na grę młodzieży.Lechia stawia na hasło :im starszy tym bardziej jest potrzebny.

N
Napastnik

on ,nalepa, i jeszcze jeden nie daja rady za slabi sa wawrzyniak to moze byl dobry keidys jak ja bylem dobry heheeh !! mlodzi mlodzi to jest sila w pilce ! Stolar i Janosik ze slowacji nie dzwigna tego ;/// a widac jaki to motor ... ja bym wystawil w podstawie Kovacevica,lewego i Mile bo widac na filmikach ze nawet Seba w gazie ! myslaem ze wciagnie Lechia nosem KRK bez kitu ....

Dodaj ogłoszenie