Jakub Wawrzyniak nie grał, ale... został skontrolowany

ŁŻ
Biało-czerwoni udanie zainaugurowali mistrzostwa Europy we Francji. W pierwszym meczu fazy grupowej pokonali 1:0 Irlandię Północną. Z piłkarzy Lechii Gdańsk na boisku pojawił się tylko Sławomir Peszko.

Na ławce rezerwowych drużynę wspierał natomiast Jakub Wawrzyniak. Na lewą obronę trener Adam Nawałka zdecydował się bowiem posłać do boju Artura Jędrzejczyka. Nie oznacza to jednak, że Wawrzyniak do końca Euro 2016 będzie tylko rezerwowym. Na pewno musi cierpliwie czekać na swoją szansę.

Obrońca grający na co dzień w gdańskiej Lechii przyznał, że inauguracja mistrzostw Europy wprawiła całą drużynę w dobry nastrój. Ale o świętowaniu nie ma w ogóle mowy.

"Wygraliśmy z Irlandią Północną 1:0, z czego się oczywiście cieszymy, ale nie mieliśmy i nie mamy zamiaru przesadnie celebrować tego sukcesu. To dopiero pierwszy krok, jaki wykonaliśmy na tym turnieju. Chcąc tu osiągnąć coś więcej niż przysłowiowe wyjście z grupy, przypisywane nam zawsze przy okazji wielkich imprez jako plan minimum, nasza radość powinna być stonowana. Taka właśnie zresztą jest" - pisze w swoim felietonie dla oficjalnej strony Lechii Gdańsk Wawrzyniak.

Mimo że piłkarz nie pojawił się w niedzielę na boisku, to jednak po meczu został... skontrolowany. Chodzi oczywiście o badania antydopingowe.

"Po końcowym gwizdku arbitra zostałem wylosowany do kontroli antydopingowej, więc w szatni po zejściu drużyny z boiska pojawiłem się później. Wiem, że odśpiewano "100 lat" dla obchodzącego w niedzielę urodziny dyrektora reprezentacji Tomasza Iwana. Ze stadionu wyjechaliśmy dopiero około 22" - relacjonuje Wawrzyniak.

Teraz przed biało-czerwonymi znacznie trudniejsze wyzwanie. W czwartek zagrają bowiem z aktualnymi mistrzami świata, Niemcami, którzy w niedzielę pokonali Ukrainę 2:0.

"Nie oglądaliśmy na żywo ich starcia z Ukrainą, ale wiemy, że zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Z pewnością w czwartek czekać nas będzie o wiele cięższe zadanie niż na inaugurację turnieju. Jesteśmy jednak tego od dawna świadomi" - zapewnia Wawrzyniak.

Początek meczu Polska - Niemcy w czwartek o godz. 21 (transmisja w TVP1 i Polsacie). Relację na żywo z pojedynku przeprowadzi również serwis dziennikbaltycki.pl.

Euro 2016. Polacy poobijani, ale szczęśliwi. "Dobrze, że Niemcy się nas boją"

Agencja Informacyjna Polska Press

Opracował: ŁŻ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie