Jak odnowić zabytki malborskiej warowni? Muzeum liczy na dotacje z Norwegii

Jacek Skrobisz
Radosław Konczyński
Czy Norwegia pomoże odnowić zespół kościoła Najświętszej Marii Panny w malborskiej warowni? Muzeum Zamkowe nie jest w stanie z własnego budżetu odnowić swego czasu najważniejszej krzyżackiej świątyni w Europie. A to nie jest jedyny obiekt do remontu. W kolejce czekają: kaplica św. Anny, Wieża Klesza, Domek Dzwonnika i wieża główna na Zamku Wysokim.

Muzeum Zamkowe złożyło w piątek wniosek do Norweskiego Mechanizmu Finansowego w sprawie dofinansowania prac remontowo-konserwatorskich szacowanych na 30 mln zł.

O uzyskanie dotacji w wysokości 85 proc. wartości zadania nie będzie łatwo.
- Do konkursu wpłynęło około 200 wniosków, a dopiero dziś mija termin składania aplikacji - mówi Mariusz Mierzwiński, dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku. - Chcielibyśmy pozyskać pełne możliwe dofinansowanie, ale może się okazać, że komisja weryfikująca wnioski przyzna tylko część środków. Oczywiście, będziemy zadowoleni i w tym przypadku.

Muzeum Zamkowe nie jest w stanie z własnego budżetu za jednym razem odnowić kościół NMP (swego czasu najważniejszej krzyżackiej świątyni w Europie), kaplicy św. Anny (kaplica grobowa wielkich mistrzów), Wieży Kleszej, Domku Dzwonnika i wieży głównej na Zamku Wysokim górującej nad okolicą.

Wszystkie te miejsca wchodzą w skład jednego obiektu architektonicznego. Zwieńczeniem prac konserwatorskich ma być powrót do zewnętrznej niszy kościoła zamkowego ok. 8-metrowej figury Matki Boskiej z Dzieciątkiem. Po zakończeniu inwestycji pokrzyżacki zamek będzie bliski średniowiecznemu oryginałowi.

To, co dziś można zobaczyć w kościele zamkowym, to przede wszystkim rozmiar zniszczeń z pierwszych miesięcy 1945 roku, gdy Armia Czerwona bombardowała twierdzę Marienburg, w której broniły się wojska niemieckie. Świątynię zniszczono niemal doszczętnie.

Jest szansa, że za dwa lata ten fragment zamku odzyska dawny blask. Warunkiem jest jednak dotacja z pieniędzy rządu norweskiego.

- Czasu jest niewiele, bo do końca 2015 roku trzeba wykorzystać pieniądze, a nie wiadomo dokładnie, kiedy konkurs zostanie rozstrzygnięty - mówi Mariusz Mierzwiński. - Planujemy zorganizować trzy duże przetargi, bo jedna firma mogłaby sobie nie poradzić w tak krótkim czasie. Oczywiście, jesteśmy przygotowani też na sytuację, że dotacji nie otrzymamy. Wtedy rozpoczniemy prace we własnym zakresie, ale ograniczymy się najpierw do kościoła.

Muzeum liczy po cichu, że komisja w Ministerstwie Kultury oceniająca wnioski weźmie pod uwagę fakt, że wcześniej z pieniędzy norweskich udało się odnowić Zamek Średni.

Treści, za które warto zapłacić!
REPORTAŻE, WYWIADY, CIEKAWOSTKI


Zobacz nasze Magazyny: REJSY, HISTORIA, NA WEEKEND

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
miko

Dotacje z Norwegi,dotacje z Unii,szkoda,ze nie z Bangladeszu,wstyd jak najwieksi zebracy Europy

Dodaj ogłoszenie